Wątek dotyczący artykułu

WTA Indian Wells: Świetna Agnieszka Radwańska, ale w finale zagra Serena Williams

Agnieszka Radwańska przegrała z liderką rankingu Sereną Williams i nie awansowała do finału turnieju WTA Premier Mandatory w Indian Wells.

przeczytaj cały artykuł


sekup

// Rozregulować dobrze naoliwioną maszynę.//

To tytuł artykułu redaktorki Konstańczak przed meczem Agnieszki z Kvitovą. Nikt chyba nie zaprzeczy, że ten tytuł pasował by jak ulał do dzisiejszego spotkania Agnieszki z Williams. Ale być może jakieś skojarzenia z jednej strony poprawne, ale politycznie niepoprawne z drugiej, spowodowały, że pojawił się przedwcześnie i pasował do meczu z Kvitovą jak pięść do oka. Ale dzisiaj oddawał by w pełni prawdę o skali trudności jakie czekały Agnieszkę w konfrontacji z androidem. Postawa Agnieszki na korcie świadczyła jednak, że udało jej się wyprzeć ze świadomości obraz klęski, dzięki czemu nawiązała ona walkę i była blisko rozregulowania tej dobrze naoliwionej maszyny. I oto zobaczyliśmy, że android jest jak elektroniczny szachista potrafiący wygrać z każdym, ale nie z arcymistrzem z krwi i kości. Agnieszka Radwańska objawiła się jak arcymistrz i wprawdzie nie pokonała androida, ale doprowadziła do takiej jego destrukcji, że w jego zaawansowanych układach zabrakło w końcu smarowania i android zaczął trzeszczeć. Co wskazywałoby na to, że ludzie odpowiedzialni za jego funkcjonowanie, choć nie pozbawieni wyobraźni i wiedzy nie są w stanie przewidzieć wszystkiego co może wydarzyć się na korcie podczas meczu z Agnieszką Radwańską. Okazało się że to co jest dziecinnie proste, czyli ustawienie danych na Szarapową, jest niezwykle skomplikowane gdy do gry wchodzi polska tenisistka. Zachodziła potrzeba robienie korekt na bieżąco a pan z pilotem prawie nie nadążał. Było bardzo blisko do zweryfikowania możliwości androida w sytuacji jego pełnej sprawności technicznej. Nie zgłaszano przecież przed meczem żadnych awarii, usterek czy błędów w funkcjonowaniu systemu, co z reguły było usprawiedliwieniem jego dotychczasowych porażek. Szkoda, że Agnieszce Radwańskiej zabrakło odrobiny szczęścia w momentach naporu androida i jego potężnych uderzeń. Woli walki, umiejętności nie brakowało i tylko pozatenisowy czynnik mógł przysłużyć się Agnieszce w odniesieniu pierwszego zwycięstwa w konfrontacji z androidem o fryzurze ustylizowanej na jedną z czołowych postaci z "Planety Małp".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
zgryźliwy

Myślisz, że obrażanie Sereny w tej mocno przydługiej tyradzie, pomoże naszej mistrzyni w następnym meczu ?
Prawda jest taka, że był to słaby mecz Amerykanki, a jego początek to jakaś tragedia w wykonaniu Williams. W porównaniu z meczem z Halep, grała na pół gwizdka. W tej sytuacji, Radwańska, która w/g ciebie objawiła się jako arcymistrzyni, nie była w stanie wygrać seta. I to by było na tyle.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sekup

Mniemam, że nie interesujesz się zbytnio tenisem a wchodzisz na forum pod wpływem nieprzezwyciężonej potrzeby dokopania Agnieszce Radwańskiej. Pojawiasz się bowiem na forum tylko wtedy gdy nasza najlepsza tenisistka, ma szansę przegrać mecz lub go przegrywa. Aliści, przy okazji znalazłeś powód by lekko dopiep...tfu, dosolić Serenie Williams. Oczywiście, to tylko taka twoja zagrywka (zbieżność znaczeń i nie posądzam cię byś cokolwiek zagrywał co miało by związek ze sportem, jeśli już, to raczej pogrywasz, w kulki) obliczona, oczywiście, na zdeprecjonowanie postawy Agnieszki Radwańskiej. Jednak twierdzeniem, że Serena grał słabo a początek był tragiczny, potwierdzasz, że nie oglądasz meczów tenisistek, co do których nie ma pewności, że któraś z nich będzie rywalką Agnieszki. Zatem chwila wymaga, by ci napisać coś niecoś o meczu Williams z Putincewą, który na tym etapie turnieju wcale cię zapewne nie interesował. Po tym meczu pojawił się mój pierwszy paszkwil na Williams a ten poniższy, który skrytykowałeś jest niejako jego kontynuacją. Otóż w meczu z Putincewą Williams demonstrował podobne rozregulowanie i podobne doregulowanie co w z meczu z Agnieszką. Pierwszy set zarówno tamten jak i ten dobitnie pokazał że Williams nie wchodzi na kort z góry ustawionymi parametrami. Dokładne doregulowanie systemu jakim jest Serena Williams uzależnia się od postawy przeciwniczki i dokonuje się w trakcie meczu. Z całą pewnością na początku meczu Putincewa zaskoczyła Williams i jego ekipę co nieomal zakończyło się przegraniem pierwszego seta. Zdradzał bowiem wyraźne symptomy niedoregulowania, ale serwis techniczny, oczywiście, czuwał i Williams został do drugiego seta doregulowany na maksa, co jak wiadomo skończyło się wynikiem 6:0. Podobnie, z dużymi rezerwami na wszelki wypadek został Williams ustawiony do meczu z Agnieszką. Ale w drugim secie to już na maksa, tak samo jak z Putincewą. To co widzieliśmy w tym secie było nieomal odwzorowaniem krótkiego pojedynku Parysa z Achillesem. Z tą różnicą że nie został odnaleziony słaby punkt Sereny choć szczęśliwy koniec był bliski, bo gdy Williams demonstruje gesty z repertuaru rannego Kong Konga, to znaczy że czuł się zagrożony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.