Wątek dotyczący artykułu

Łukasz Sady: Nie wszyscy rywale jechali fair

Wielka radość w Tarnowie. Gospodarze pokonali na własnym torze mistrza Polski 48:42. Zawody dostarczyły bardzo wielu emocji. - Czapki z głów przed całą drużyną i sztabem szkoleniowym - komentuje to spotkanie prezes Łukasz Sady.

przeczytaj cały artykuł


Marlon

Atak Musielaka zasługiwał nawet na czerwoną kartkę. Michelsen jechał po dużej, a Musielak po prostu go skosił wjeżdżając w niego z całym impetem przy wyjściu z drugiego wirażu i pakując go w dechy. Duńczyk koziołkował na torze aż pod pola startowe, makabrycznie to wyglądało i przypomniał się od razu tragiczny w skutkach upadek Warda.
W tym przypadku celem ataku nie było wyprzedzenie zawodnika, tylko wpakowanie go po chamsku w dechy i to powinno być Z AUTOMATU wykluczenie do końca zawodów - tym bardziej, że biegi tzw. Tofika (idiotyczna ksywa) pokazały, jaki jest narwany i że nie trzyma nerwów na wodzy (kradzież startu, taśma).
Nicki z Zengotą też niezbyt ładnie pojechali. Ale widać nie mogli znieść myśli, że znowu z 1-5 zrobi się 3-3. Bo Janusz objechałby ich jak dzieci, tak jak chwilę wcześniej zrobił to z Zengotą i Kildemandem Madsen (objechał obu w niecałe okrążenie - trzecie czy czwarte). Błędem Koldiego było to, że za szybko chciał wyprzedzić plus mógł się spodziewać, że presja w Lesznie jest na tyle duże, że będą wozić po płotach za wszelką cenę. Wyszedł na prowadzenie, ale wciskanie Pedersena w dechy plus wymachiwanie nogą przez Zengotę zrobiły swoje.
Ważne, że wygraliśmy, mamy w tabeli 2 punkty i możemy ze spokojem przygotowywać się do meczu z Gorzowem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
elvis

przyjdzie czas,ze to on bedzie dyktowal warunki.A jest pamietliwy,tylko ze troche za miekki.Woli zostawic miejsce,jak dojechac kolem pod dechy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Marlon

Janusz to dżentelmen na torze, który chce, żeby było fajne ściganie, ale czyste, uczciwe i bezpieczne - dlatego zawsze jedzie fair. Jest przy tym niepoprawnym idealistą (co czyni go również bardzo dobrym człowiekiem), bo zbyt wielu jest w żużlu chorych na głowę bandytów, którzy prędzej zaryzykują zabicie rywala wciskając go w dechy niż pozwolą mu się wyprzedzić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
TonyTony

pier.. jak potluczony . skoro jest takim gentelmenem to niech w garniaku na motorze siedzi, problem jest taki, ze jak przychodzi powazne sciganie o medale sec czy gp to nagle sie okazuje ze janusz to typowy sredniak .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|7)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Koldi to świetny zawodnik ligowy i tylko tyle. Nie będzie odgrywał żadnej roli w SEC, czy SGP, bo jest zbyt grzecznym zawodnikiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzesiek Tarnów

Koldi gdyby chcial to by w GP jezdzil. Ale nie jezdzi z tego samego powodu co nie jezdzi w Szwecji, Anglii czy innych ligach. Liga polska, SEC plus okazjonalnie jakies turnieje, do tego szkolka, tor motocrossowy, rajdy samochodowe...a gdzie czas dla rodziny ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
tak_sobie

A to prawda, lubię oglądać Janka jak śmiga po torze i faktycznie zawsze, prawie zawsze zostawia miejsce przy bandzie. Piszę prawie, bo ostatnio w parach w Toruniu w ostatnim swoim regulaminowym starcie nie zostawił miejsca Bartkowi i przyciął go do bandy na wyjściu z 2 łuku, dzięki czemu jego kolega wyszedł na drugie miejsce i... awansowali do półfinału.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Marlon

Jest różnica w sportowym i czystym zablokowaniu przeciwnika, który wcale nie był jakoś wyraźnie szybszy, a wsadzaniem w dechy, co robi wielu zawodników.
Chodzi o to, że gdy przeciwnik jest wyraźnie szybszy (jak np. ostatnio Gollob w Grudziądzu), to Kołodziej mógłby mu brutalnie zamknąć ścieżkę czy wpakować w dechy, ale tego nie robi. A mnóstwo zawodników nawet gdy przeciwnik jest od nich wyraźnie szybszy, prędzej wsadzi rywala w płot i narazi go na upadek niż pozwoli się wyprzedzić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.