Wątek dotyczący artykułu

Marek Cieślak: Niekiedy trzeba skłamać dla dobra drużyny

Marek Cieślak tonuje nastroje przed niedzielnymi derbami Ziemi Lubuskiej. - Zachowuję spokój. Do meczu trzeba podejść z chłodną głową - przyznał trener Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra.

przeczytaj cały artykuł


Stainless

Jestem zaszokowany wypowiedzią Marka Cieślaka. Nie tylko skłamał, ale również nie widzi w tym niczego niestosownego. Co więcej, traktuje kłamstwo jako uprawnione narzędzie, którym trener sportowy posługuje się w kontaktach z mediami, a więc również w relacjach z kibicami.
Zgadzam się, że trenerzy i działacze nie muszą mówić wszystkiego. Ale to nie znaczy, że muszą mówić nieprawdę. Trener może odmówić udzielenia informacji. Ale otwarcie kłamać? Czy pan Marek Cieślak zastanowił się, jak potraktował kibiców żużla w Polsce? Zadziwia mnie ta postawa i niefrasobliwość, z jaką trener Falubazu i reprezentacji narodowej przyznaje się do swojego czynu. Zdumiewa mnie wypowiedź, że „niekiedy trzeba skłamać dla dobra drużyny”, bo jest w niej przekonanie, że cel uświęca środki, że w sporcie na drodze do sukcesu można postępować nieetycznie.
Mogę mieć tylko nadzieję, że my, kibice, nie przejdziemy obojętnie wobec postawy pana Marka Cieślaka i pokażemy, że nie możemy jej zaakceptować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (12|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cysio

A ja jestem zszokowany tym, że w w czarnym sporcie ktoś jest zaszokowany informacją o czyimś kłamstwie. Przecież na szlace wszyscy kłamią i kombinują :D Rzekłbym że to immanentna cecha tego sportu :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

W etyce mówi się czasem o „moralności złodziejskiej”. Złodziej wie, że kradzież jest złem, ale tłumaczy się tym, że „wszyscy kradną”. On tylko miał pecha, że dał się złapać, inni są sprytniejsi.
Jeśli faktycznie jest tak, że w żużlu „wszyscy kłamią”, to ten sport nie ma sensu, bo ofiarami kłamstwa są kibice. Ale mam nadzieję, że jednak tak nie jest, a Ty po prostu jak zwykle wykorzystujesz każdą okazję do żartu i bon motu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cysio

A jak Zmora twierdził, że nie rozłożył plandeki bo kiedyś Stal była ukarana za jej użycie(po odwołaniu kara została anulowana), to jak myślisz, mówił prawdę czy po prostu Stali termin meczu nie pasował ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
obiekt37

O widzisz dobre pytanie acz wyczuwam złośliwość.Miałem okazję być na torze przed założemiem plandek,jak padało i tuż po.Nie będę sypał nazwiskami bo nie o to chodzi.Jednak dość fachowy człowiek odpowiedział mi na jedno zasadnicze pytanie... dlaczego przykrycie toru może być złe jeżeli pomaga w sumie w przygotowaniu toru ??? Cytuję może niedokładnie:,, regulamin mówi jasno: tor na początku zawodów( potem się obsypuje) musi być równy na całej długości i szerokości,przykrycie toru powoduje,że mamy miejsca wręcz zagrażające życiu wszystkich biorących udział w zawodach.Lepsze rycie po kolana niż tu mokro tam sucho".Do czego zmierzam...pokazano mi jak to wygląda i rzeczywiście były plamy po około 2-3 m2 grząskich miejsc a dalej było sucho.Nie twierdzę,żę Gorzów czy inni nie kombinowali ale plandeka spełnia swoją rolę tylko wtedy gdy bezwzględnie zakryje cały tor bez wyjątków podczas długotrwałych opadów...Tyle

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cysio

Całkowicie się zgadzam z tym co napisałeś. Plandeka musi zakrywać cały tor, tak żeby nie było miejsc o różnym stopniu przyczepności.
Tyle że gorzowska plandeka była szyta na miarę, więc spełniała te kryteria.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

To chyba Twój kolejny żart, jak zwykle świetny. Kara została anulowana, ale to nie znaczy, że Stal otrzymała pozwolenie na rozkładanie plandeki w kolejnych meczach. Rozbawiłeś mnie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cysio

Znajdź mi przepis, który zabraniałby rozkładania plandeki :)
Waza wygrana w 2 instancji to potwierdzenie, że plandeka jest dozwolona.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Znów mnie rozbawiłeś :) Użycie plandeki sprawia, że tor staje się niejednorodny i to był powód kary nałożonej na Stal. Jest przepis który mówi o tym, że tor musi być jednorodny. A nasza "wygrana w 2 instancji" skutkowała anulowaniem kary, a nie przyzwoleniem na niejednorodność nawierzchni w kolejnych meczach.
Ale przyznaję, Twój humor jest niezrównany, potrafisz zamienić w kabaret każdą poważną dyskusję :)
Odeszliśmy jednak od tematu rozmowy. Bohaterem artykułu jest Marek Cieślak, a nie stara gorzowska plandeka. Twoją sugestię, że w żużlu "wszyscy kłamią" opisałem wcześniej jako przejaw moralności złodzieja, który tłumaczy się tym, że inni też kradną. Ale nasuwa mi się również porównanie z wojną. Na wojnie oszustwa, które prowadzą do zwycięstwa nie są niczym nagannym, przeciwnie, są przejawem cenionego sprytu. Być może pan Cieślak jest na wojnie. Okłamywanie mediów i kibiców nie jest dla niego złem, jeśli prowadzi do sukcesu drużyny.
Oczywiście pan Cieślak nie jest jedyną osobą w sporcie, która dopuściła się kłamstwa. Takich osób jest wiele, choć z pewnością nie są to wszyscy. Natomiast zdumiewające jest to, że trener reprezentacji Polski na żużlu nie widzi w kłamstwie niczego złego. Ci co kłamią, zwykle wiedzą, że źle robią, ale Marek Cieślak kłamie "dla dobra drużyny". Niezależnie jednak od tego, co się wydaje panu Markowi Cieślakowi, kłamstwa i oszustwa podcinają ideę sportowej rywalizacji, bo jest ona z założenia oparta na zasadzie fair play. Naruszanie tej zasady niestety się zdarza, ale zawsze jest traktowane jako naganny wyjątek od tego, co jest w sporcie normą - mam jednak wrażenie, że dla Marka Cieślaka normą jest właśnie ten wyjątek.
Jako kibic żużla nie zgadzam się na to, choć wiem, że mój pojedynczy głos niewiele może znaczyć w tej sprawie. Mogę jednak o tym głośno powiedzieć, a więc o tym mówię.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Fatalne, że trener kadry kłamie i nikogo to nie rusza. A przecież to wstyd dla całego polskiego żużla. Na kombinacje i machlojki wszędzie przymyka sie oczy. Przykład idzie z góry, z polityki, w sporcie jest to samo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Rozumiem, ale nie chodzi tu tylko o to, że trener reprezentacji Polski na żużlu skłamał, co oczywiście samo w sobie jest naganne. Nie tylko Markowi Cieślakowi zdarzają się kłamstwa, ale najgorsze jest to, że trener kadry i Falubazu nie widzi w swoim kłamstwie niczego złego i bez żenady przyznaje to publicznie. A więc mamy tu do czynienia nie tylko z mówieniem nieprawdy, ale również z cynizmem.
„Nie zawsze w naszym interesie jest mówienie prawdy, bo dlaczego mamy ją mówić?”, pyta trener Cieślak. Bycie prawdomównym nie jest więc naszą moralną powinnością (a w każdym razie nie jest moralną powinnością Marka Cieślaka), a jeśli już mówimy prawdę, to wtedy, kiedy jest ona w naszym interesie – kiedy nie jest, to kłamiemy i wszystko jest OK.
Uważam, że nie jest to moralność, lecz antymoralność i jest mi przykro, że propaguje ją tak znana i zasłużona dla żużla osoba, jak pan Marek Cieślak.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Nie trzeba znać słowa „cynizm”, żeby postępować cynicznie. Według słownika, cynizm to „postawa życiowa charakteryzująca się nieuznawaniem obowiązujących zasad etycznych i lekceważącym odnoszeniu się do ogólnie szanowanych pojęć, praw, osób”.
Taką właśnie postawę prezentuje pan Marek Cieślak, gdy naucza, że wszystko jest w porządku, kiedy we własnym interesie okłamujemy innych. Smutne to, tym bardziej, że Marek Cieślak nie jest pierwszą lepszą osobą, lecz trenerem reprezentacji Polski, a więc powinien publicznie prezentować postawę moralną godną tej funkcji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cysio

Jeszcze kilka lat temu przyznałbym Ci rację. Ale od kiedy zacząłem się głębiej przyglądać postępowaniu działaczy klubowych w kontekście regulaminowym, straciłem wszelkie złudzenia. W tym sporcie każdy wykorzysta każdą okazję, by w poza sportowy sposób wykorzystać kruczki regulaminowe w celu osłabienia przeciwnika.
Przykład z brzegu, kilkuminutowe spóźnienie Grega na półfinał w Toruniu z Tarnowem. Działacze mojego klubu z trudem ukrywaną radością cieszą się z walkowera, a Cieślak udaje że nie wie iż Lis źle policzył KSM swojej paki. Tylko kibice dostają w 4 litery. Albo z tego sezonu - protest GKMu na ZZtke za Jarka i brak badań Niedźwiedzia. Dopuszczenie półżywego Pająka na tor, mimo jego problemów z oddychaniem. Albo anulowanie punktów, bo ktoś za szybko odprowadził osiołka do busa.
W Ekstralidze nie ma przebacz, a cel uświęca środki. Sorry ale taki mamy klimat. Za duża presja spoczywa na działaczach, żeby się przejmowali etyką. Kiedyś trochę takich kwiatków pozbierałem:
http://sportowefakty.w...-na-szlace
PS. Kara za plandekę w Waszym wypadku wynikała z tego, że rozłożyliście ją bez konsultacji z komisarzem toru. To był 1 rok komisarzy i 1 pierwsza kolejka, stąd to nieporozumienie. W Toruniu często korzystamy z przykrywania łuku folią w miejscu, gdzie przy wietrze deszcz zacina na tor. Wystarczy przedtem to zgłosić komisarzowi i uzyskać jego zgodę, a wszystko jest lege artis.
A na deser mały żarcik w temacie Waszej plandeki :D
http://sportowefakty.w...sie-jechac

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Mówię trochę o czymś innym. Również potrafiłbym wymienić wiele sytuacji w żużlu, co do których mam poważne podejrzenia (niekiedy graniczące z pewnością), że doszło w nich do nieuczciwości. Ale żebym mógł publicznie stwierdzić, że ktoś kłamie, to muszę mieć coś więcej niż daleko idące podejrzenia. Muszę mieć niepodważalne dowody. W przeciwnym razie dopuszczam się insynuacji. Dlatego tego nie robię. Nie powiem też, że w żużlu „wszyscy kłamią”, bo nie mam na to dowodów. Jeślibym tak twierdził, to krzywdziłbym tych, którzy nie kłamią, nawet jeśli jest ich niewielu.
W przypadku Marka Cieślaka sytuacja jest inna, ponieważ on sam przyznał się do kłamstwa, a więc nie ma tu żadnych wątpliwości. Gdy powiem: „pan Marek Cieślak skłamał”, to wiem, że niczego nie insynuuję, nie wysuwam krzywdzących podejrzeń, tylko stwierdzam fakt.
Ale chodzi tu o coś więcej. Pan Cieślak nie powiedział: skłamałem i bardzo za to przepraszam. Przeciwnie, nie widzi on powodów, aby za cokolwiek przepraszać, co więcej, publicznie przekonuje, że możemy kłamać, jeśli mamy z tego korzyści.
Negatywnie oceniam nie tylko sam fakt mówienia nieprawdy, ale również ten krótki wykład „etyczny”, jakiego udzielił nam trener reprezentacji Polski przy okazji przyznania się do kłamstwa. Moja krytyka jest tym silniejsza, że pan Cieślak jest osobą z żużlowego świecznika, od której należałoby oczekiwać pozytywnego przykładu moralnego, nawet wówczas, jeśli – jak twierdzisz – w żużlu wszyscy kłamią.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Piter ZG

Trenerzy w każdej dyscyplinie sportowej robią podobnie i nie pisz że ten sport nie ma sensu,bo sport traci sens gdy np.mecz piłkarski jest wydrukowany a kibice nic nie wiedząc cieszą się ze zwycięstwa. Gdy trener nie mówi wszystkiego lub delikatnie wpuści w maliny media,to jest pikuś!!! chyba żle odebrałeś wypowiedż Cieślaka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Adi88Zg

Nie przesadzasz ? Bo chyba trochę nie masz racji. Narodowy jest trenerwm, on ustala awizowane składy i to odniego zależy cała taktyka przed i w trakcie meczowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Piter ZG

Zejdż na ziemię! tak odebrałeś ten komentarz Cieślaka jakby złamany obojczyk był ściemą aby postraszyć drużynę przeciwną. Jestem zszokowany,że jesteś tym zszokowany he!he!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Nie wiem, jakiego rodzaju „ściemą” było kłamstwo pana Marka Cieślaka. Trener przyznaje się do kłamstwa, ale nie precyzuje jaki miało ono cel, a ja w to nie wnikam. Piszesz w innym komentarzu, że „Trenerzy w każdej dyscyplinie sportowej robią podobnie”. Miałem osobiście trochę do czynienia ze sportem i wiem, że trenerzy bywają różni, ale nie jest tak, że kłamstwo w sporcie jest powszechnym i ogólnie akceptowanym zjawiskiem. Kłamstwo, oszustwo, nieuczciwość – te rzeczy w sporcie się zdarzają, ale wszyscy wiedzą, że są one złe. Jeśli ktoś je popełnia, to nie przekonuje publicznie, że czyni dobro. Ale pan Marek Cieślak tak właśnie robi. Na to nie ma mojej zgody i będę przeciw temu stanowczo protestował.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.