Bernie Ecclestone ponownie podkreślił swoje stanowisko, że McLaren "faworyzuje" Lando Norrisa w walce o tytuł mistrza świata Formuły 1. Zdaniem 95-latka z perspektywy "marketingu" dla zespołu z Woking lepiej byłoby, gdyby mistrzem świata został Brytyjczyk. Były szef F1 stwierdził, że Oscar Piastri jest przez to "sfrustrowany i zmęczony" rozmowami o "papaya rules", czyli rzekomym równym traktowaniu obu kierowców.
Po awarii Norrisa w GP Holandii to Piastri stał się zdecydowanym faworytem do tytułu w sezonie 2025. Zbudował przewagę 34 punktów i cechował się dużym spokojem. Później droga Australijczyka zrobiła się jednak wyboista. Po Meksyku presja wzrosła, bo Norris wrócił na czoło "generalki" po raz pierwszy od wyścigu w Arabii Saudyjskiej.
ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica wspomina potworny wypadek. "Nie jestem już tym samym człowiekiem"
Słabszy okres Piastriego w ostatnich weekendach sprawił, że Norris ma w tej chwili punkt przewagi nad zespołowym kolegą. Do zakończenia sezonu zostały jeszcze cztery wyścigi i dwa dodatkowo punktowane sprinty.
Ecclestone w rozmowie ze sport.de stwierdził, że McLaren "częściej spowalniał Australijczyka, używając różnych środków". - McLaren faworyzuje brytyjskiego kierowcę, czyli Norrisa. Ma dla nich więcej cech gwiazdorskich i marketingowych, jest częściej przed kamerami i w mediach. Zapewne dlatego to lepsze opcja dla McLarena - powiedział były szef F1.
- Presja rośnie, a Piastri jest sfrustrowany, że nie może już tak łatwo wygrywać wyścigów i że Norris jest w zespole wyraźnie faworyzowany - dodał Ecclestone.
Sytuację w klasyfikacji generalnej F1 może wykorzystać Max Verstappen. To właśnie kierowca Red Bull Racing najlepiej punktuje w ostatnich dwóch miesiącach, w efekcie czego odrobił sporą część strat do rywali z McLarena. Przed GP Sao Paulo jego strata do Oscara Piastriego wynosi 35 "oczek", a do Lando Norrisa - 36.