"Przeklęty" burger. Znana sieć restauracji przeprasza fanów F1

Materiały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Oscar Piastri
Materiały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Oscar Piastri

Australijska sieć Grill'd ogłosiła, że w ramach promocji oferować będzie darmowego burgera po każdym podium Oscara Piastriego w F1. Ogłoszenie akcji zbiegło się w czasie z kryzysem formy kierowcy McLarena. Dlatego firma postanowiła zareagować.

W tym artykule dowiesz się o:

Australijska sieć fast food Grill'd odniosła się do zarzutów o rzuceniu "klątwy" na Oscara Piastriego w związku z nietypową promocją na burgery w swoich restauracjach. Po wrześniowym GP Włoch, gdy wydawało się, że 24-latek pewnie zmierza po tytuł mistrza świata Formuły 1, firma ogłosiła promocję polegającą na oferowaniu darmowej kanapki po każdym podium Piastriego w F1.

Problem w tym, że od wyścigu na Monzy kierowca McLarena nie stanął na podium ani razu, a kryzys formy doprowadził do tego, że stracił prowadzenie w "generalce" na rzecz Lando Norrisa. Obecnie Australijczyka i Brytyjczyka dzielą aż 24 punkty, przez co marzenia Piastriego o tytule wydają się nierealne.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica wspomina potworny wypadek. "Nie jestem już tym samym człowiekiem"

W związku ze słabszymi wynikami Piastriego, australijska sieć zmieniła zasady promocji i teraz Australijczycy mogą liczyć darmowego burgera przy okazji każdego startu kierowcy w F1. Dostrzegli to kibice, którzy w mediach społecznościowych w żartobliwym tonie zaczęli zarzucać sieci Grill'd nałożenie "klątwy" na reprezentanta stajni z Woking.

Ogrom komentarzy w mediach społecznościowych sprawił, że firma wydała specjalne oświadczenie. "Do wszystkich, którzy wierzą w 'klątwę'. Chcielibyśmy przeprosić. Was i wszystkich fanów F1. Nigdy nie zamierzaliśmy stworzyć burgera tak pysznego, że zmieni bieg historii F1. Więc tak, przepraszamy. Przepraszamy, że nasze burgery są aż tak dobre. Jasne, możemy żartować o klątwie - ale bądźmy szczerzy, nigdy nie obstawialibyśmy przeciwko komuś takiemu jak Oscar Piastri" - czytamy w stanowisku australijskiej sieci.

"To nasz rodzimy australijski bohater i zawsze będziemy po jego stronie. Dziś, jutro i na zawsze - jesteśmy z tobą, Oscar. Team Grill'd" - dodano.

Do zakończenia sezonu w F1 zostały trzy wyścigi oraz jeden dodatkowo punktowany sprint. Biorąc pod uwagę zwyżkę formy Norrisa oraz równoczesny kryzys Piastriego, kierowca z Antypodów potrzebuje cudu, aby odwrócić losy rywalizacji o tytuł. Równocześnie 24-latek nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego nagle stracił tempo za kierownicą bolidu McLarena.

- Myślę, że trzy ostatnie weekendy wyglądały podobnie. W Austin musiałem jechać zupełnie inaczej. W Meksyku tak samo. Jedno to adaptacja do innych warunków torowych, ale kiedy styl jazdy przez cały sezon działał tak dobrze, trudno jest od niego odejść - powiedział wyraźnie rozczarowany w Sky Sports.

Piastri podkreślił też, że po piątkowych treningach w Sao Paulo wydawało mu się, że jest szybki i powalczy o czołowe lokaty. Stało się inaczej. - Ewidentnie wydarzyło się coś dziwnego. Samochody są mniej więcej takie same, staramy się trafić w to samo okno pracy, ale inne czynniki utrudniły nam sprawę. Pracuję też nad tym, jak lepiej się do tego dostosować i dodać więcej narzędzi do swojego arsenału - dodał.

Komentarze (2)
avatar
Mackenzie Russell-Smith
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
13
1
Odpowiedz
Przepraszam za okreslenie, ale szlag mnie jasny trafia gdy czytam takie bzdety jak ... spadek formy Oscara. Kazdy zdrowo myslacy czlowiek wie, ze nie jest zaden spadek formy. 
Zgłoś nielegalne treści