Uliczny tor w Makau owiany jest legendą i przez wielu zawodników określany jest jako jeden z najtrudniejszych na świecie. Dlatego też organizowane rokrocznie zawody przyciągają najlepszych zawodników z całego świata. Nie inaczej było w tym sezonie i na ulicach Makau pojawiła się czołówka zawodników rywalizujących w Formule Regionalnej i seriach pokrewnych.
Tymoteusz Kucharczyk już od pierwszych okrążeń w czwartek prezentował obiecujące tempo, jednak później wymagający uliczny obiekt zaprezentował swoje prawdziwe oblicze. Podczas czwartkowych kwalifikacji Polak musiał przerwać swoje najlepsze okrążenie z powodu kraksy jednego z rywali, a w piątek sam popełnił błąd, po którym przedwcześnie zakończył jazdę i nie zdołał poprawić swojego czasu okrążenia.
ZOBACZ WIDEO: Szokujące wyznanie Kasprzaka. Były żużlowiec marzy o nadwadze?!
W walce o najwyższe laury nie pomógł również błąd podczas sobotniego wyścigu kwalifikacyjnego, podczas próby wyprzedzenia jednego z rywali. Tym razem Kucharczyk mógł kontynuować jazdę, jednak strata pozycji oznaczała, że mistrz tegorocznej Euroformula Open rozpocznie niedzielny wyścig główny dopiero z 24. pola.
19-latek nie zamierzał jednak się poddawać, a jego determinacja, konsekwentna jazda oraz rozwaga, która pozwoliła mu znajdować się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie sprawiła, że była to najlepsza sesja w wykonaniu Polaka. Kucharczyk awansował aż o jedenaście pozycji, co było najlepszym wynikiem spośród wszystkich startujących zawodników i finalnie zameldował się na mecie jako trzynasty.
- Wymagający weekend w Makau zakończyliśmy pozytywnym występem w wyścigu głównym. Co prawda w poprzednich dniach nie wszystko poszło po mojej myśli, jednak w niedzielę awansowałem o jedenaście pozycji, najwięcej z całej stawki, więc jestem dość zadowolony. To był chaotyczny weekend, na torze tak trudnym, że samo dojechanie do mety jest sukcesem. Mnie się to udało, a dodatkowo zebrałem naprawdę bardzo dużo doświadczenia, które na pewno zaprocentuje na dalszych etapach mojej kariery. To była niesamowita nauka, a także po prostu niesamowite przeżycie. Mam nadzieję, że jeszcze tutaj kiedyś wrócę, bo zarówno układ toru, jak i cała otoczka tych zawodów sprawiają, że jest to jeden z najlepszych wyścigów na świecie - mówi Kucharczyk.
- Dziękuję moim partnerom za możliwość rywalizacji w tym wydarzeniu: porównywarce ubezpieczeń mubi.pl, sieci komórkowej Plush, Orlen Akademii Motorsportu i Polskiemu Związkowi Motorowemu, Brink Bev, producentowi napoju Brainer. The brain drink, oraz firmie technologicznej iteo. Na koniec wielkie słowa podziękowania kieruję w stronę kibiców, którzy mimo trudnych chwil dali mi mnóstwo wsparcia w ten weekend - dodaje Kucharczyk po występie w Makau.