Włamanie do fabryki zespołu F1. Ukradziono niezwykle cenny sprzęt

Getty Images / Marc Atkins / Na zdjęciu: wjazd do fabryki Mercedesa
Getty Images / Marc Atkins / Na zdjęciu: wjazd do fabryki Mercedesa

Złodzieje włamali się do nowych zakładów Mercedesa w Northamptonshire. Nieznani sprawcy ukradli sprzęt wart prawie 80 tys. dolarów (ok. 300 tys. zł). Zespół F1 przekazał już nagrania z monitoringu policji.

W tym artykule dowiesz się o:

Nieznani sprawcy włamali się do fabryki Mercedesa - informuje "The Sun". Złodzieje wzięli na celownik nową bazę w Northamptonshire, która obecnie znajduje się w trakcie remontu. Po jego zakończeniu ma stanowić wsparcie dla głównego zakładu w Brackley. Z doniesień medialnych wynika, że rabusie zabrali sprzęt wart prawie 80 tys. dolarów (ok. 300 tys. zł).

Kierownictwo zespołu Formuły 1 przekazało już policji nagrania z monitoringu. Złodzieje weszli do pomieszczeń, które po przebudowie mają pełnić funkcję biblioteki i sali zarządu. Zrabowany sprzęt miał znajdować się w specjalnych, skrzynkach ochronnych.

ZOBACZ WIDEO: "Bez złota nie będzie ładnie”. Co przyniesie współpraca Rusko z Protasiewiczem?

- Narzędzia były przechowywane w zamykanych skrzyniach, włamano się do nich i wszystko zostało zabrane. Można sobie wyobrazić ponad 50 fachowców, na cztery tygodnie przed świętami. Ich narzędzia to ich źródło utrzymania. Pracują, by mieć pieniądze na prezenty dla dzieci. Byli zdruzgotani - powiedział jeden z rozmówców "The Sun".

- Hałas, jaki musieli wygenerować złodzieje, powinien zostać dostrzeżony. To szokujące, że ochroniarze nic nie wiedzieli ani nie słyszeli żadnych odgłosów - dodało źródło brytyjskiej gazety.

Informacja o włamaniu do zakładów w Northamptonshire jest szokująca, bo ledwie kilka miesięcy temu tamtejsza rada miasta dała zielone światło na rozbudowę kompleksu Mercedesa. Inwestycja warta jest ponad 92 mln dolarów i ma zapewnić nie tylko miejsca pracy lokalnej społeczności, ale też dochód z podatków.

Rozbudowa fabryki Mercedesa w Brackley o nowe zakłady w Northamptonshire spotkała się z krytyką części mieszkańców. Niektórzy z przedsiębiorców działających w okolicy zwracali uwagę, że zostali całkowicie pominięciu przy konsultowaniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego. - My i pozostałe firmy przy St James Road czujemy się całkowicie pominięci w procesie planistycznym - irytował się w BBC Simon Wheeler z firmy Canonbury Products, która działa w okolicy.

Część mieszkańców narzeka, że dodatkowe zakłady Mercedesa w okolicy zwiększą korki oraz doprowadzą do większego hałasu.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści