Kluczowa umowa w F1 podpisana. Walka o miliony dolarów w tle

Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Stefano Domenicali (szef F1, po prawej) i Max Verstappen
Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Stefano Domenicali (szef F1, po prawej) i Max Verstappen

Piątek przyniósł ważną informację dla kibiców F1. FIA, Formuła 1 oraz wszystkie jedenaście zespołów podpisały nowe Porozumienie Concorde. To kluczowy dokument, który określa podstawy funkcjonowania królowej motorsportu w latach 2026-2030.

W tym artykule dowiesz się o:

Formuła 1 zawarła nowe Porozumienie Concorde - to prawny kontrakt definiujący relacje między kluczowymi uczestnikami królowej motorsportu. Dokument określa ramy regulacyjne i zasady zarządzania między właścicielem praw komercyjnych F1 (Liberty Media), światową federacją (FIA) oraz jedenastoma zespołami.

Obowiązująca dotąd umowa wygasała z końcem tego roku. Nowa będzie obowiązywać od sezonu 2026 do 2030. W wynegocjowanym właśnie porozumieniu zmianie uległy przede wszystkim kwestie finansowe, na co najmocniej zależało przedstawicielom FIA.

ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze

Jak podano w oświadczeniu, mają one umożliwić FIA dalsze inwestycje w przepisy i rozwój wyścigów, pracę dyrekcji wyścigowej F1, orzecznictwo sędziów oraz kompetencje techniczne z korzyścią dla mistrzostw. Warunki porozumienia nie są publicznie ujawniane.

Nad finalizacją dokumentu pracowano przez większą część roku. Zespoły już w marcu uzgodniły własne umowy komercyjne z F1, co otworzyło drogę do dopięcia nowego Porozumienia Concorde.

Prezydent FIA Mohammed ben Sulayem, który w piątek otrzymał nowy, czteroletni mandat w wyborach bez kontrkandydata, konsekwentnie w ostatnich czterech latach zabiegał o zwiększenie udziału finansowego FIA ze strony F1. Federacja w znacznym stopniu opiera swoje przychody na Formule 1 i w ramach poprzedniej umowy otrzymywała rocznie ok. 40 mln dolarów.

- Ta umowa gwarantuje Formule 1 najlepszą możliwą pozycję do dalszego rozwoju na całym świecie - mówi Stefano Domenicali, szef F1.

- Porozumienie pozwala nam kontynuować modernizację naszych możliwości regulacyjnych, technologicznych i operacyjnych, w tym wspierać naszą dyrekcję wyścigową, sędziów i tysiące wolontariuszy, których wiedza i doświadczenie stanowią fundament każdego wyścigu. Gwarantujemy, że Formuła 1 pozostanie liderem innowacji technologicznych, wyznaczając nowe standardy w światowym sporcie - dodaje Mohammed ben Sulayem, prezydent FIA.

Zakres umowy pokrywa się z planowanym horyzontem nowych regulacji technicznych, które wejdą w życie w 2026 roku. Obejmą one zarówno bolidy, jak i jednostki napędowe, a ich elementem będzie wprowadzenie w pełni zrównoważonych paliw. Nowe samochody mają być nieco mniejsze i lżejsze, a układy napędowe otrzymają niemal 50-proc. udział między silnikiem spalinowym a jednostką elektryczną.

Historia nazwy dokumentu sięga Place de la Concorde w Paryżu, gdzie w 1981 roku, po okresie sporów między FIA a zespołami kierowanymi wówczas przez Berniego Ecclestone'a, sfinalizowano pierwszą umowę tego typu.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści