Mohammed ben Sulayem został ponownie wybrany na prezydenta Światowej Federacji Samochodowej (FIA) w wyborach, w których był jedynym kandydatem. 64-letni Emiratczyk nie miał konkurencji z powodu specyfiki ordynacji wyborczej FIA, która uniemożliwiła start innym chętnym.
Głosowanie odbyło się w piątek podczas Zgromadzenia Generalnego FIA w Taszkencie w Uzbekistanie. Ben Sulayem uzyskał 91,51 proc. głosów. Oznacza to, że 8,5 proc. uprawnionych federacji nie zagłosowało na jedynego kandydata. Druga kadencja potrwa cztery lata, do grudnia 2029 roku.
ZOBACZ WIDEO: Chomski tłumaczy brak Palucha i Janowskiego w kadrze
Amerykanin Tim Mayer i Szwajcarka Laura Villars deklarowali chęć startu, lecz nie zdołali skompletować wymaganej listy wiceprezydentów. Regulamin wyborczy FIA wymaga, by każdy kandydat wskazał po jednej osobie ze wszystkich globalnych regionów FIA. Na oficjalnej liście był tylko jeden przedstawiciel Ameryki Południowej, a Brazylijka Fabiana Ecclestone - żona byłego szefa F1 Berniego Ecclestone'a - poparła jedynie Mohammeda ben Sulayema.
Wybory są przedmiotem toczącego się we Francji postępowania prawnego zainicjowanego przez Villars. Pierwsze posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 16 lutego.
FIA, we współpracy z właścicielem F1, mierzy się też z pozwem byłego kierowcy Felipe Massy, który domaga się odszkodowania w związku z aferą "crashgate" podczas GP Singapuru w sezonie 2008.
Pierwsza kadencja ben Sulayema była naznaczona serią sporów dotyczących ładu korporacyjnego w FIA oraz odejściami wysokich rangą pracowników po konfliktach z prezydentem. Przeciwnicy zarzucali mu zmiany podważające niezależność niektórych struktur zarządczych w FIA.
W oświadczeniu wydanym po wyborze FIA stwierdziła, że pierwsza kadencja przyniosła "szeroko zakrojoną transformację, poprawę ładu, operacji oraz odbudowę kondycji finansowej federacji". Wskazano także na "szerszą reformę instytucjonalną w ostatnich czterech latach, ze wzmocnioną dyscypliną budżetową, ulepszonymi zewnętrznymi procesami audytowymi i unowocześnionymi strukturami zarządzania, co przełożyło się na większą przejrzystość, odpowiedzialność i profesjonalne standardy w całej organizacji".
"Ten rok był dla FIA momentem zwrotnym. W 2025 roku zakończyliśmy historyczny zwrot finansowy, zapewniliśmy silniejszą przyszłość wszystkim mistrzostwom świata pod egidą FIA i nadal dostarczaliśmy bezpieczną, bardziej zrównoważoną i tańszą mobilność na całym świecie" - napisał ben Sulayem w oświadczeniu.
Ben Sulayem został także wskazany jako przewodniczący Fundacji FIA, niezależnej organizacji charytatywnej zarejestrowanej w Wielkiej Brytanii.