100 mln dolarów odprawy, a teraz powrót? Zaskakujące doniesienia

Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Christian Horner
Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Christian Horner

Latem Christian Horner zainkasował 100 mln dolarów odprawy za przedwczesne zwolnienie z Red Bull Racing. Teraz Brytyjczyk może wrócić do F1 jako szef i akcjonariusz Alpine. Trwają zakulisowe rozmowy w tej sprawie.

W tym artykule dowiesz się o:

Christian Horner wciąż szuka drogi powrotnej do padoku Formuły 1 po rozstaniu z Red Bull Racing. Holenderski "De Telegraaf" informuje, że Brytyjczyk jest aktywnie zaangażowany w rozmowy z jednym zespołem i rozważa konkretny scenariusz.

Horner, wieloletni szef Red Bulla w F1, został zwolniony ze stanowiska w ekipie z Milton Keynes w lipcu. Następnie uzgodnił warunki odejścia i otrzymał rekordową odprawę w wysokości aż 100 mln dolarów. W ramach podpisanego porozumienia, 52-latek przebywa na tzw. urlopie ogrodniczym. Pracę w nowym miejscu będzie mógł rozpocząć w drugim kwartale 2026 roku.

ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty

Media wcześniej łączyły Christiana Hornera z Astonem Martinem, ale właściciel zespołu Lawrence Stroll miał jasno przekazać pracownikom wewnątrz ekipy, że były szef "czerwonych byków" nie dołączy do projektu. Teraz "De Telegraaf" podaje, że Horner celuje w rolę w Alpine, z poparciem grupy inwestorów.

Otro Capital posiada obecnie 24 proc. udziałów w Alpine, jednak spekuluje się, że rozważa ich sprzedaż. Z Alpine poprzez udział Otro Capital powiązanych jest kilku celebrytów, w tym bokser Anthony Joshua, golfista Rory McIlroy oraz aktor Ryan Reynolds. Potencjalna sprzedaż pakietu mogłaby otworzyć Hornerowi drzwi do F1, tworząc przestrzeń do dołączenia do projektu z Enstone.

W takim układzie Christian Horner miałby współpracować z Flavio Briatore, który w ubiegłym roku wrócił do zespołu z Enstone na stanowisko menedżerskie. "De Telegraaf" napisał, że Horner nie zaprzeczył, iż prowadzone są rozmowy z Alpine, ale odmówił dalszych komentarzy.

Brytyjczyk wraz z inwestorami musiałby zgromadzić kilkaset milionów dolarów, aby nabyć akcje Alpine. Hornerowi zależy jednak na scenariuszu, w którym jest współwłaścicielem zespołu, bo nie chce powtórki z Red Bulla, gdzie w pewnym momencie był kwestionowany przez austriackich szefów spółki-matki.

Alpine zaliczyło w tym roku fatalny sezon w F1, zmagając się z brakiem tempa i kończąc zmagania na dnie klasyfikacji konstruktorów. W przyszłym roku zespół rozpocznie sezon z jednostkami napędowymi Mercedesa, po decyzji o zakończeniu prac nad własnym działem silnikowym.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści