Lewis Hamilton dołączył do Ferrari przed sezonem 2025. Zespół z Maranello informował jedynie, że Brytyjczyk zawarł "wieloletnie porozumienie", a w padoku Formuły 1 panowała powszechna opinia, że mowa o umowie według schematu 2+1.
Hamilton miał podpisać kontrakt na dwa lata (2025-2026) z opcją rozszerzenia współpracy o dodatkowy sezon (2027), przy czym prawo do skorzystania z tej możliwości ma leżeć wyłącznie po stronie 40-latka. Jednak niemiecki "Bild" dotarł do nowych informacji, które sprawiają, że sytuacja Ferrari może się nieco skomplikować.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
"Bild" twierdzi, że Hamilton podpisał trzyletni kontrakt z opcją po stronie kierowcy, która pozwala na rozszerzenie współpracy o kolejny rok (2028). Oznacza to, że siedmiokrotny mistrz świata F1 może ścigać się dla stajni z Maranello przez kolejne trzy sezony. Gdy jego kontrakt będzie wygasał, Brytyjczyk będzie miał 43 lata.
To właśnie wizja wieloletniej współpracy miały przekonać Lewisa Hamiltona do transferu. Brytyjczyk miał świadomość, że Mercedes nie chce mu zaoferować tak długiego kontraktu, bo Niemcy mieli już w swoich szeregach następcę legendy F1. Został nim Andrea Kimi Antonelli, który zadebiutował w królowej motorsportu w wieku 19 lat. W minionym sezonie młody Włoch zdobył 150 punktów, podczas gdy Hamilton - 156.
Przypomnijmy, że Lewis Hamilton w sezonie 2025 ani razu nie stanął na podium wyścigu F1, co zdarzyło mu się po raz pierwszy w trakcie 20-letniej kariery w królowej motorsportu. Przegrał też wewnętrzną rywalizację w Ferrari, bo Charles Leclerc kilkukrotnie stawał na "pudle" i zapisał na swoim koncie 242 "oczka".
Słabe tegoroczne występy Lewisa Hamiltona w barwach Ferrari sprawiły, że pojawiły się sugestie, by Włosi przedwcześnie rozwiązali umowę z wielokrotnym mistrzem świata. Na taki krok w licznych wywiadach naciskał m.in. Ralf Schumacher.
Biorąc pod uwagę informację "Bilda", Ferrari może być mniej skore do przedwczesnego zakończenia współpracy z Hamiltonem, bo musiałoby wypłacić Brytyjczykowi pieniądze za kolejne lata kontraktu. Tymczasem 40-latek ma inkasować co najmniej 70 mln dolarów za sezon w ramach pensji podstawowej.
Formula 1 sezon 2026! Oglądaj wyścigi na żywo w Eleven Sports 1 w Pilocie WP! (link sponsorowany)