Sir Stirling Moss, który uważany jest za jednego z najlepszych kierowców w historii Formuły 1 - choć nigdy nie zdobył tytułu mistrzowskiego, zmarł w kwietniu 2020 roku. Po śmierci Brytyjczyka jego majątkiem zarządzała małżonka Lady Susie, która odeszła z tego świata w 2023 roku. Zgodnie z jej testamentem sporządzonym kilka miesięcy wcześniej, wszelkie aktywa należące do legendy F1 trafiły do jego córki Allison.
Z postanowieniami testamentu nie zgadza się Elliot Moss. Syn zmarłego kierowcy domaga się, by zastosować zapiski z 2002 roku, które jego zdaniem "lepiej oddają wolę ojca". Wówczas Brytyjczyk zapisał mu 75 proc. majątku oraz szereg wyścigowych pamiątek, w tym mający sporą wartość kask z czasów startów w F1. Allison miała natomiast otrzymać 25 proc. majątku.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. "Weź wstań..."
Syn legendy F1 twierdzi, że testament w wersji z 2022 roku sporządzono pod przymusem, a być może doszło nawet do przestępstwa i podpisał go ktoś inny niż Lady Susie.
Elliot Moss przekazał "The Sun", że Lady Susie po śmierci męża zmagała się z depresją i uzależniła się od alkoholu, przez co stała się podatna na wpływy innych osób. Syn legendy F1 winą za taki obrót spraw obarcza przyjaciela rodziny Richarda Frankela, który miał manipulować wdową po sir Stirlingu Mossie i dostarczać jej alkohol.
Allison Bradley jest córką sir Stirlinga Mossa z drugiego małżeństwa z Elaine Barbarino, które trwało od 1964 do 1968 roku. Z relacji brytyjskich mediów wynika, że Allison rzadko odwiedzała swojego ojca. W testamencie z 2022 roku miało jednak znaleźć się stwierdzenie Lady Susie, że "wiem, co mam w sercu i dopilnuję, by tak się stało".
Dodatkowo Elliot Moss przekazał, że jego matka zgubiła kask ojca, który miał do niego trafić na mocy testamentu z 2002 roku. Brytyjczyk oskarżył ją też o próbę "zatrucia uczuć" między nim a legendarnym kierowcą.
- Złożony proces żałoby u Lady Susie doprowadził do eskalacji jej depresji. Spowodował u niej uczucia zgorzknienia i utratę zaufania wobec osób, z którymi wcześniej była blisko i którym ufała. Po śmierci sir Stirlinga Lady Susie nosiła ze sobą urnę z jego prochami, tuląc ją, a czasem nakładając odrobinę prochów za uszy. W styczniu 2022 roku Lady Susie całkowicie zamknęła się w sobie i często nie wiedziała, jaki jest dzień ani data. Zapominała rozmowy sprzed tygodnia i nie orientowała się w wydarzeniach wokół niej - powiedziała redakcji "The Sun" Tracey Angus, prawniczka reprezentująca Elliota Mossa.
Sprawa podziału majątku, który oszacowano na ok. 28 mln funtów (37,5 mln dolarów) zostanie rozstrzygnięta przez sąd. To on oceni, którą z wersji testamentu zastosować, chyba że strony wcześniej dojdą do porozumienia.