Polki na radarze F1. Dostrzegł je czeski miliarder

Materiały prasowe / Wikimedia / JamesCee1995  / Na zdjęciu: Julia Angelard, w kółku Karel Komarek
Materiały prasowe / Wikimedia / JamesCee1995 / Na zdjęciu: Julia Angelard, w kółku Karel Komarek

Julia Angelard i Amelia Wyszomirska są podopiecznymi programu "More Than Equal", który ma doprowadzić do startów kobiety w F1 i finansowany jest przez miliardera Karela Komarka. Obie Polki mają za sobą pierwsze obozy rozwojowe w ramach tego projektu.

W tym artykule dowiesz się o:

Czy w Formule 1 w niedalekiej przyszłości zobaczymy kobietę? Karel Komarek, czeski miliarder i założyciel grupy inwestycyjnej KKCG, wierzy, że tak. To on sfinansował program "More Than Equal", który ma szkolić młode kobiety w drodze do F1. Od tego sezonu w projekt zaangażowano dwie Polki - Julię Angelard oraz Amelię Wyszomirską.

Czeski miliarder chce zobaczyć kobiety w F1

Komarek jest zapalonym fanem motorsportu. Jego historia jest dość nietypowa. Pierwszą firmę założył w 1992 roku po upadku komunizmu w ojczyźnie i zajął się handlem armaturą przemysłową. Na start wykorzystał 300 tys. koron pożyczonych od ojca. Jako że Czechy przechodziły przez okres prywatyzacji i zmian ustrojowych, szybko pojawiły się przed nim nowe możliwości.

ZOBACZ WIDEO: Prawdziwy pocisk! Huknął z dystansu w samo "okienko"

Punktem zwrotnym w życiu czeskiego biznesmena była inwestycja w Moravske naftove doly, firmę zajmującą się wydobyciem ropy i gazu. To dzięki niej zyskał przydomek "ropnego magnata", a jego majątek wyceniany jest przez "Forbesa" obecnie na 10 mld dolarów.

Komarek przejął też czeską loterię Sazka, na bazie której stworzył międzynarodową grupę znaną obecnie jako Allwyn. Jest ona obecnie w Formule 1 jako jeden z wiodących sponsorów McLarena.

Czeski miliarder do swojej wizji przekonał Davida Coultharda, wicemistrza świata F1 i byłego kierowcę takich zespołów jak McLaren czy Red Bull Racing, który dał twarz projektowi "More Than Equal". - Trzeba wyrównać warunki gry, bo same deklaracje nie wystarczą - przekazał w komunikacie 57-latek, zdaniem którego "zawsze można robić więcej, by wyrównać szanse".

Coultharda do uczestnictwa w projekcie nie trzeba było długo przekonywać. - Moja młodsza siostra ścigała się gokartami i w rodzinie powszechnie uważano, że ma większy naturalny talent niż ja. Niestety, była sześć lat młodsza. Musimy przejść do momentu, gdy miałem 17 lat, zadzwonił do mnie wielki mistrz w osobie sir Jackiego Stewarta i zaproponował rozwój kariery. Wtedy cała uwaga rodziny skupiła się na mnie, a nie mojej siostrze - powiedział Szkot na Autosport International.

- Cztery lata temu zaczęliśmy misję, której celem było znalezienie i rozwinięcie pierwszej mistrzyni świata F1. Nie wiedzieliśmy wtedy, że w kosmosie było więcej osób, niż mieliśmy dotąd mistrzów świata F1. Staramy się zrobić więcej i iść naprzód. Przyszłość się zmieni i będzie wyglądać inaczej - mówi Tom Stanton, dyrektor generalny programu "More Than Equal".

Polki już po pierwszych szkoleniach

Jak Polki znalazły się w programie mającym doprowadzić je do startów w F1? - Zobaczyłam ich post na Instagramie i wysłałam tacie. Zobaczył, że można tam aplikować, więc mnie zgłosił. W połowie ubiegłego roku napisali do nas, czy mogłabym przyjechać na obóz w Manchesterze - zdradziła w styczniu w WP SportoweFakty 14-letnia Angelard. Na selekcję zaproszono pętnaście zawodniczek, a przebrnęło przez nią tylko pięć z nich, w tym dwie Polki.

Obecnie Angelard i Wyszomirska mają za sobą pierwsze cykle szkoleniowe w ramach projektu finansowanego przez czeskiego miliardera. Obejmowały one zajęcia z przygotowania mentalnego i fizycznego. Następnie podopieczne Akademii Motorsportu Orlen udały się na dwa dni do Austrii, gdzie przygotowano dla nich sprawdzian na torze.

Dwie młode Polki trafiły do programu, który ma je doprowadzić do startów w F1
Dwie młode Polki trafiły do programu, który ma je doprowadzić do startów w F1

- Miniony camp z More Than Equal był bardzo ciekawym doświadczeniem, dzięki któremu mogłam sprawdzić się za kierownicą samochodu - to bez wątpienia zupełnie inna jazda niż gokartem. Cieszę się jednak na powrót do ścigania, choć łatwo nie będzie. Trzymajcie kciuki! - mówi Wyszomirska, którą w ten weekend czeka występ w kartingu w ramach WSK Super Master Series.

Na włoskim torze w gokarcie zaprezentuje się też Angelard. - Cieszę się z nadchodzącej rundy WSK Super Master Series na Franciacorta Karting Track, który jest moim ulubionym torem - uwielbiam tu wracać! Od początku roku nie zwalniam tempa, ostatnie miesiące były bardzo intensywne, ale wiem, że dzięki temu mogę stać się jeszcze lepszą zawodniczką - podkreśla 14-latka.

Na radarze F1

Przed Angelard pracowite miesiące. Po zakończeniu zmagań w WSK Super Master Series przed 14-latką występy w ramach cyklu Champions of the Future. Będą one o tyle ważne, że talent Polki został doceniony przez szefów fabrycznego zespołu Birel ART, którzy zaprosili ją do swojego programu rozwojowego.

- Mam nadzieję, że najbliższy weekend pomoże mi przygotować się do startu w Champions of the Future oraz mistrzostwach FIA, a zdobywane w tym sezonie doświadczenie z nowym teamem zacznie przynosić coraz obfitsze owoce - dodaje Angelard.

Angelard i Wyszomirska trafiły też na radar F1 Academy, czyli serii wyścigowej założonej przez Formułę 1 z myślą o młodych dziewczynach. W lutym poinformowano, że obie młode Polki znalazły się w wąskim gronie zawodniczek zaproszonych do programu "Discover Your Drive". Jest on współfinansowany przez F1.

- Cieszę się, że moje wyniki z ubiegłego roku zwróciły uwagę osób decyzyjnych w tak wielu programach. Mam nadzieję, że tegoroczny sezon z nowym teamem okażę się równie dobry, a może i lepszy, co pozwoli mi stać się jeszcze lepszą zawodniczką i zbliżyć się o kolejny krok w kierunku F1 Academy oraz rywalizacji na światowym poziomie w bolidach - stwierdza Angelard.

- Miło mi, że zostałam dostrzeżona przez F1 Academy oraz wybrana do bardzo wąskiego grona zawodniczek, które będą rywalizować pod patronatem tej serii. To wielkie wyróżnienie, z którego jestem bardzo dumna. - dodaje Wyszomirska.

Wyścigi F1 Academy odbywają się podczas weekendów Formuły 1. Każdy z zespołów z królowej motorsportu musi wybrać co najmniej jedną podopieczną, którą będzie wspierał w rozwoju i dał jej szansę na podbicie świata wyścigów. Jak dotąd nie mieliśmy ani jednej Polki w F1 Academy, ale jeśli Angelard i Wyszomirska będą się rozwijać jak do tej pory, to wkrótce może się to zmienić.

Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści