Mercedes bezkonkurencyjny w Austrii. Walka do samego końca

Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: George Russell
Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: George Russell

GP Austrii trzymało w napięciu do samego końca. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszył się George Russell, który w pokonanym polu pozostawił Maxa Verstappena i Andreę Kimiego Antonellego. Rozczarowało za to Ferrari.

Mercedes już od piątkowych treningów był faworytem GP Austrii. Chociaż część ekspertów spodziewała się, że do walki włączy się Ferrari, to zmiany wprowadzone przez Włochów w jednostce napędowej nie okazały się wystarczające. Pokazały to kwalifikacje, w których George Russell zdobył pole position pomimo tego, że odpuścił gaz przy żółtych flagach po wypadku Maxa Verstappena.

Podczas gdy Brytyjczyk obronił prowadzenie zaraz po starcie, za jego plecami działy się ciekawe rzeczy. Lewis Hamilton uporał się z Charlesem Leclercem, ale Ferrari nie miało tempa, by narzucić ton rywalizacji. Wykorzystał to Andrea Kimi Antonelli.

ZOBACZ WIDEO: Wielki powrót Neymara. "Jest ojcem dla tej drużyny"

Tyle że później do akcji wkroczył Max Verstappen. Kierowca Red Bull Racing nie potrzebował wiele czasu, aby wskoczyć na trzecie miejsce, wyprzedzając Monakijczyka i Włocha.

Na jedenastym okrążeniu Verstappen wziął się za Hamiltona, ale Brytyjczyk utrzymał czterokrotnego mistrza świata za plecami. Chwilę później 41-latek zameldował się w alei serwisowej. Po swoim pit-stopie kierowca Red Bulla wyjechał za nim, ale miał świeższe opony, z których chwilę później zrobił użytek.

Na 24. okrążeniu posłuszeństwa odmówił bolid Carlosa Sainza, co wywołało wirtualną neutralizację. W takich warunkach Antonelli odbył pit-stop, co dało mu przewagę nad Russellem. - Czy samochód się schłodził? - pytał przez radio zdenerwowany Hamilton, którego Ferrari miało problemy z przegrzewaniem się. Na inne kłopoty wskazywał za to Leclerc. - Te opony to g**o - mówił.

Ostatnia faza wyścigu to szalona pogoń Verstappena za Russellem. Ostatecznie Holendrowi zabrakło jednak czasu, aby pokonać Brytyjczyka, który powrócił na najwyższy szczyt podium F1 po wielu tygodniach przerwy. W ten sposób 28-latek wysłał sygnał, że wciąż jest w walce o tytuł mistrzowski.

F1 - GP Austrii - wyścig - wyniki:

Poz.KierowcaZespółCzas/strata
1. George Russell Mercedes 71 okr.
2. Max Verstappen Red Bull Racing +1.611
3. Andrea Kimi Antonelli Mercedes +1.986
4. Oscar Piastri McLaren +21.809
5. Lewis Hamilton Ferrari +26.393
6. Isack Hadjar Red Bull Racing +29.399
7. Lando Norris McLaren +31.505
8. Charles Leclerc Ferrari +45.659
9. Liam Lawson Visa Cash App RB +1 okr.
10. Arvid Lindblad Visa Cash App RB +1 okr.
11. Gabriel Bortoleto Audi +1 okr.
12. Nico Hulkenberg Audi +1 okr.
13. Pierre Gasly Alpine +1 okr.
14. Oliver Bearman Haas +1 okr.
15. Franco Colapinto Alpine +1 okr.
16. Esteban Ocon Haas +2 okr.
17. Alexander Albon Williams +2 okr.
18. Fernando Alonso Aston Martin +3 okr.
19. Lance Stroll Aston Martin nie ukończył
20. Carlos Sainz Williams nie ukończył
21. Sergio Perez Cadillac nie ukończył
22. Valtteri Bottas Cadillac nie ukończył
Komentarze (2)
avatar
antykierowca maxio
18 h temu
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Jestem geyem.. 
avatar
Hmmmm
28.06.2026
Zgłoś do moderacji
13
1
Odpowiedz
Kakaowe oko dla łopaty :) 
Zgłoś nielegalne treści