Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ferrari: Sebastian Vettel ryzykuje tak samo jak my

Sergio Marchionne przyznał, że Sebastian Vettel podjął "ryzykowny krok" decydując się na przejście do Ferrari. Włoski zespół zapewnia jednak pełne wsparcie dla czterokrotnego mistrza świata.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz

Sebastian Vettel po zakończeniu minionego sezonu opuścił Red Bull Racing skuszony ofertą Ferrari. Włoski zespół czeka na nowego mistrza świata już siedem lat, ale prezydent Sergio Marchionne cieszy się z entuzjazmu swojego nowego kierowcy, który chce zmienić ten stan rzeczy.

- Nie sądzę, że jest naiwny, wie dobrze na jakim jesteśmy poziomie. Na tym polega jednak siła Ferrari - potrafimy przyciągnąć ludzi nawet w oparciu o nasz potencjał - powiedział Marchionne.

- W 2015 chcemy uwolnić ten potencjał. Ryzyko jakie podjął Vettel, jest takie samo z naszej strony. Musimy zrekonstruować zespół i sprawić, że będzie czynił postępy. Zatrudniliśmy Maurizio (Arrivabene), aby mieć tego gwarancję i doprowadzić do jasnych decyzji oraz dać wiarę w ludzi, którzy tworzą ten zespół - dodał.

Nowy szef zespołu Maurizio Arrivabene przypomniał, że kierowcy Ferrari bez względu na swoje osiągnięcia muszą mieć taki sam status jak każdy pracownik fabryki. - Vettel chce, aby Scuderai rosła obok niego. Mimo, że kierowcy stanowią "luksusową" część załogi, to wciąż są naszymi pracownikami i muszą współpracować z pozostałymi - powiedział Włoch.

Arrivabene jest świadomy dobrych relacji swoich kierowców, ale ma nadzieję, że na torze będą dla siebie wrogami. - Sebastian dogaduje się bardzo dobrze z Kimim (Raikkonenem - dop. red.) i to pozytywny element, nawet jeśli mam nadzieję, że na torze będzie zupełnie inaczej. W wyścigach musi obowiązywać reguła, że twój partner z zespołu jest twoi głównym przeciwnikiem - stwierdził szef Ferrari.

Sergio Marchionne: Ferrari płaci za błędy z przeszłości

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
planetf1.com

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×