W poniedziałkowy poranek kierowcy oficjalnie po raz pierwszy wyjechali po zimowej przerwie na tor, by móc sprawdzić nowe konstrukcje na nadchodzący sezon.
W niedzielę McLaren zaliczył na pętli de Barcelona-Catalunya swój dzień filmowy. Kierowcy stajni z Woking pokonali bez większych problemów około 100 kilometrów. Niestety w następnym dniu Fernando Alonso, który testował nowego MCL32 musiał przerwać jazdy zaraz po swoim okrążeniu instalacyjnym, bowiem pojawił się problem z działaniem systemu olejowego.
- Mieliśmy problem z układem olejowym, to wszystko co wiemy. Honda sprawdza co się stało i myślę, że poinformują nas o wyniku dochodzenia - wyznał Francuz.
- To rozczarowujące, ponieważ wczoraj podczas dnia filmowego pokonaliśmy 100 kilometrów i w większym bądź mniejszym stopniu wszystko było w porządku. Dzisiejszy poranny problem był więc dla nas lekkim zaskoczeniem - dodał.
Ostatecznie po ponad 5 godzinach przymusowej przerwy dwukrotny mistrz świata wyjechał z garażu wraz ze zmienionym silnikiem. Hiszpan zakończył pierwszy dzień testów na 10. miejscu z najmniejszym przebiegiem (32 okrążenia).
ZOBACZ WIDEO Fantastyczny powrót Realu Madryt! Królewscy uratowali pozycję lidera [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]