WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rola Fernando Alonso w Toyocie ograniczona do minimum. "Jest tylko wypożyczony"

W tym roku Fernando Alonso będzie łączyć starty w Formule 1 w barwach McLarena z jazdą w WEC, gdzie związał się umową z Toyotą. - Jego rola w Toyocie ograniczy się do minimum - zapowiedział Zak Brown, szef McLarena.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
AFP / Na zdjęciu: Fernando Alonso

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź serwis na MŚ!

W tym sezonie Fernando Alonso postanowił obrać drogę, którą dawno nie podążali kierowcy Formuły 1. Hiszpana będziemy oglądać nie tylko w wyścigach królowej motorsportu, ale też w WEC. W F1 36-latek będzie nadal związany z McLarenem, zaś w zawodach długodystansowych jego wybór padł na Toyotę.

Przedstawiciele ekipy z Woking podkreślają jednak, że główna uwaga Alonso skupiona będzie na F1. - Fernando jest skutecznie ograniczony, jeśli chodzi o możliwość prowadzenia samochodu Toyoty. Tak samo z komercyjnymi występami, zobowiązaniami względem ich sponsorów. To wszystko zostało ograniczone do minimum. Jest tylko wypożyczony do Toyoty. Doszliśmy do takiego porozumienia z Japończykami, dzięki któremu będzie się mógł ścigać ich pojazdem. Nie może jednak podróżować po świecie, by wypełniać jakieś zobowiązania marketingowe - zdradził Zak Brown, szef McLarena.

Alonso już w zeszłym roku podjął zaskakującą decyzję. Opuścił wyścig o Grand Prix Monako, by wystartować w Indianapolis 500. Wtedy realia były jednak inne, gdyż partnerem McLarena była Honda. Japończycy dostarczali ekipie z Woking silniki, zaś 36-latek wybrał w Indy zespół wspierany właśnie przez Hondę.

- Zminimalizowaliśmy liczbę podróży Fernando z powodu Toyoty. Zajęliśmy się też kwestią ewentualnych konfliktów pomiędzy sponsorami, choć Japończycy w serii WEC nie mają ich zbyt wiele. Dlatego szanse, że pojawi się jakiś konflikt z McLarenem, są niewielkie. Jeśli jednak Toyota znajdzie w WEC jakiegoś partnera, który stanowiłby konkurencją dla McLarena i naszych sponsorów, to Fernando nie będzie mógł prezentować jego logotypów - dodał Brown.

Decyzję dwukrotnego mistrza świata F1 o występach w innych seriach skrytykował Mark Webber. Australijczyk obawia się, że natłok występów negatywnie odbije się na formie Hiszpana. W McLarenie podobnych obaw nie mają. - Fernando jest przede wszystkim naszym zawodnikiem i kierowcą F1. Czy jego kontrakt z Toyotą ma dla nas jakieś negatywy? Nie. W weekendy, w których są wyścigi WEC, i tak nie mógłby testować naszego samochodu. Nie pracowałby przy symulatorze, więc może się pojawić w WEC. To jego wolny czas. Mógłby go spędzić na gokartach, grać w golfa. Wybrał jednak jazdę Toyotą w wyścigach długodystansowych - skomentował szef McLarena.

ZOBACZ WIDEO Robert Kubica trzecim kierowcą Williamsa. "Pukał do drzwi F1, teraz do nich wali"



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl





Czy Fernando Alonso wygra wyścig F1 w sezonie 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.