WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Rowiński: Witaj z powrotem Robert! (komentarz)

Dobrze widzieć Roberta Kubicę z powrotem w świecie Formuły 1. Po siedmiu latach od rajdowego wypadku polski kierowca znów jest częścią najlepszej wyścigowej serii świata. To, co jeszcze rok temu wydawało się niemożliwe, stało się faktem.
Maciej Rowiński
Maciej Rowiński
Newspix / Na zdjęcie: Robert Kubica

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Po raz ostatni Robert Kubica wziął udział w testach przygotowujących zespoły do nadchodzącego sezonu Formuły 1 w lutym 2011 roku. Ostatniego dnia jazd na hiszpańskim torze Ricardo Tormo uzyskał najlepszy czas testów. Trzy dni później wystartował w małym rajdzie. Co było dalej wszyscy wiedzą.

Od wypadku, z którego Kubica ledwo uszedł z życiem minęło siedem lat. W tak konkurencyjnym i bezwzględnym świecie jak Formuła 1 to wieczność. Jedni kierowcy kończyli kariery, inni wypadali ze stawki jak Nick Heidfeld, Sebastien Buemi czy Adrian Sutil. W Formule 1 nikt nie rozpaczał, że nie zobaczy ich już w najbardziej prestiżowej serii wyścigowej. Przyszli kolejni. Przez lata jednak powracał temat Kubicy. F1 w jakiś dziwny sposób nie mogła pogodzić się z jego stratą. Nikt nie chciał, aby historia kierowcy, który właśnie wchodził na szczyt, którego brytyjskie media nazywały "przyszłym mistrzem świata", skończyła się w ten sposób.

Kiedy po romansie z rajdami WRC oraz jazdach w autach różnych serii wyścigowych, w czerwcu ubiegłego roku wziął udział w prywatnych testach zespołu Renault, znów wsiadając za kierownicę samochodu F1, serca kibiców zabiły mocniej. Kubica przekonał się, że z ograniczeniami prawej ręki nadal może prowadzić auto F1 tak szybko jak wcześniej. Jego myślenie się zmieniło, strach przed tym, że nie da rady, minął. Od tej pory cel był jasny - wrócić do F1. Sprawy potoczyły się błyskawicznie.
Kolejne jazdy z Renault, tym razem oficjalne testy F1 na Hungaroring, później zainteresowanie ze strony Williamsa i seria sprawdzianów za kierownicą samochodów brytyjskiej ekipy. Wszystko szło zgodnie z planem, w kierunku, który miał go zaprowadzić ponownie do ścigania w F1. Tuż przed metą okazało się jednak, że Kubicy w sezonie 2018 przypadnie nie funkcja kierowcy wyścigowego, ale rezerwowego i rozwojowego.

Polak nie ma problemu z przyznaniem, że nie o to walczył, że jego celem było ściganie, ale jednocześnie podkreśla, że walka się nie skończyła. Może taki przystanek w tej historii jest potrzebny. W końcu, czy ktokolwiek zaledwie rok temu uwierzyłby, że Kubica weźmie czynny udział w przygotowaniach do sezonu F1?

ZOBACZ WIDEO Walec SSC Napoli przejechał się po Cagliari Calcio. Zieliński dołożył cegiełkę [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

W Barcelonie tym, co rzucało się w oczy, to dobry humor i uśmiech, który praktycznie nie schodził z jego twarzy. Praca nad rozwojem samochodu F1 okazała się bardziej satysfakcjonująca, niż spodziewał się tego nawet sam Kubica. - Jestem zadowolony ze swojej pracy, co jest dla mnie pewnym zaskoczeniem, ponieważ wcześniej miałem wątpliwości, czy na pewno odnajdę się w roli kierowcy rozwojowego - mówił podczas spotkania z dziennikarzami. Widok zadowolonego Kubicy, który chwilę wcześniej wyskoczył z kokpitu samochodu F1 to zdecydowanie jeden z najbardziej pozytywnych obrazków, jakie można było zobaczyć podczas pierwszych przedsezonowych testów.

Walka o powrót do Formuły 1 została przez Kubicę wygrana. Na razie połowicznie, ale to jeszcze nie koniec tej pasjonującej historii.

Maciej Rowiński z Barcelony

Czy Robert Kubica zastąpi, ktoregoś z kierowców Williamsa w trakcie sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • arniUT 0
    polski optymisto :)
    Darek Pol Śmieszny temat i śmieszny gość....Szybciej Boniek będzie grał w reprezentacji niż Kubica wróci do wyścigów F1....żenada i strata czasu....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Darek Pol 1
    Śmieszny temat i śmieszny gość....Szybciej Boniek będzie grał w reprezentacji niż Kubica wróci do wyścigów F1....żenada i strata czasu....
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mick Savage 0
    Maciej Rowiński: Witaj z powrotem Robert!
    To jest niestety niegramatycznie.
    Powinno być "Witaj z powrotem Robercie!"
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×