KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lewis Hamilton: Byłem całkowicie szczery z sędziami

Lewis Hamilton wyjawił, że był w stu procentach szczery z panelem arbitrów, który wezwał go do wyjaśnienia manewru nagłego opuszczenia drogi wjazdowej do alei serwisowej, w trakcie wyścigu o GP Niemiec.

Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Lewis Hamilton Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton
Sędziowie po wyścigu o GP Niemiec wezwali przed swoje oblicze jego zwycięzcę Lewisa Hamiltona, by omówić z Brytyjczykiem sytuację, w której nagle wrócił na tor, mimo iż znajdował się na wjeździe do pit lane. Zawodnikowi groziła nawet kara czasowa.

Ostatecznie zdecydowano przyznać zawodnikowi naganę za wspomniany incydent uznając, że do sytuacji doszło w trakcie neutralizacji za samochodem bezpieczeństwa i nie stworzyła ona zagrożenia dla innych kierowców.

- To był jeden z najbardziej emocjonalnych dni, pełno było w nim wzlotów i upadków - powiedział Hamilton tuż po usłyszeniu werdyktu od sędziów. - Nikt nigdy chętnie nie chodzi na takie spotkania. Sędziowie mają najcięższą pracę, bo historia każdego incydentu jest zawsze inna.

- Poproszono mnie o wyjaśnienie tego co się stało i byłem z nimi w 100 procentach szczery. Byłem już wielokrotnie na Hockenheim i oni podobnie, ale do dziś praktycznie się nie widzieliśmy. Szanuję zasady i pracę jaką wykonują. Powiedziałem im więc dokładnie co się wydarzyło i zrozumieli jakie powstało zamieszanie przed aleją serwisową - dodał.

Sędziowie zgodzili się z tłumaczeniem Mercedesa, który również potwierdził, że doszło do chaosu w związku z pit stopem drugiego kierowcy, Valtteriego Bottasa. - Zapanowała dezorientacja czy kierowca ma pozostać na torze, czy zjechać do pit lane, co doprowadziło do naruszenia przepisów - czytamy w oświadczeniu arbitrów GP Niemiec.

Lewis Hamilton przyznał, że pierwszy raz w swojej długiej karierze spotkał się z sytuacją, w której na przestrzeni tak małego czasu, doszło do tak ogromnego zamieszania w jego zespole.

- To było najbardziej pogmatwane półtora sekundy. Szczerze mówiąc byłem zadowolony ze swoich opon i nie bardzo chciałem zjeżdżać po nowe. Później usłyszałem, że mam opuścić tor, gdy nagle zobaczyłem zjeżdżającego Valtteriego. Zastanawiałem się, czy zespół był tego pewien - mówił Hamilton.

- Jeszcze zanim dostałem się do pit lane usłyszałem, że mam zostać i dosłownie nie wiedziałem w jaką stronę skręcić. Zwolniłem, wjechałem na trawę i upewniłem się, że bezpiecznie wrócę na tor. Ludzie w zespole naprawdę się zakręcili w ciągu tej sekundy i wykrzykiwali mi do ucha "nie, w lewo!, nie, w prawo!". Było trochę ekscytująco - podsumował Hamilton.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 84. Rafał Fronia przeżył zejście dwóch lawin na K2. "Lina ocaliła nam życie"


Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot
Czy Lewis Hamilton powinien otrzymać surowszą karę za nagły powrót na tor?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Motorsport
Komentarze (7)
  • rico.1 Zgłoś komentarz
    Teraz już wszystko zrozumiale: co nabroi Mercedes jest cacy, a co Ferrari jest be. Ferrari dostaje 5 s kary, a potem 10 s kary i to na okrążeniu startowym!!! A taki Hamilton trzymany pod
    Czytaj całość
    ochronka przez wszystkich - nawet sedziow, jeździ sobie w te i spowrotem po pasie do pit lane i wszystko jest OK?? Jak nie kierowca, to zespół powinien dostać karę!!! Co z tego że zespół nie był przygotowany i nawet Bottas musiał czekać na opony, jak by Hamilton zjechał też by sobie poczekal, ale do mety dojechał by najwyżej na 4 pozycji. Naprawdę to już jest niezły teatrzyk. Niech się już lepiej zajmie tym spiewaniem. Wtedy przynajmniej będzie co oglądać w F1.
    • wezyr Zgłoś komentarz
      Będę szczery. Nie przepadam za Mercedesem, a wręcz jestem wielkim kibicem Ferrari. Ale co do incydentu z Hamiltonem uważam, iż faktycznie zrobiło się małe zamieszanie i Hamilton najpierw
      Czytaj całość
      skierował się na wjeździe do pit lane i zaraz uciekł po trawie na tor. Ale ta sytuacja nie spowodowała żadnej niebezpiecznej sytuacji na torze. Hamilton w tym aspekcie na żadną karę nie zasłużył. Takie jest moje subiektywne odczucie.
      • Adam Białecki Zgłoś komentarz
        Przemasss może zmień lepiej oglądaną dyscypline sportu?może golf czy coś...bo jak widze takie pieprzenie jak twoje to się odechciewa.Ferrari było zawsze faworyzowane,tylko czasami
        Czytaj całość
        zdarzały się sytuacje gdzie nie mogli uciec od wstawienia im kary.Akurat co do sytuacji Lewisa wydali dobry werdykt.Nie zrobił nic złego,zwykłe zamieszanie,wrócił bezpiecznie na tor.Jakby Vettel zrobił dokładnie to samo i nie dostał kary to zgaduje,że byś go chwalił przez następny tydzień.
        • arniUT Zgłoś komentarz
          Brawo Lewis!!!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×