Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: rywale śmieją się z Maxa Verstappena. "Jemu zawsze trzeba zostawić dużo miejsca"

Na pierwszym okrążeniu GP Meksyku doszło do kontaktu między Lewisem Hamiltonem a Maxem Verstappenem. Brytyjczyk po wyścigu F1 przyznał, że gdy tylko widzi Holendra w lusterkach, to stara się zostawić mu dużo miejsca, bo boi się wypadku.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Max Verstappen Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen

Max Verstappen zasłynął z bezkompromisowej jazdy w F1. Zwłaszcza na początku kariery Holender wielokrotnie decydował się na ostre ataki, które miały niewielkie szanse powodzenia, co skutkowało kolizjami i przedwczesnym kończeniem rywalizacji.

W GP Meksyku dawna natura kierowcy Red Bull Racing znów dała znać o sobie (czytaj więcej o tym TUTAJ). Na pierwszym okrążeniu byliśmy bowiem świadkami kontaktu pomiędzy 22-latkiem a Lewisem Hamiltonem. Obaj musieli się ratować przed poważną kolizją ścięciem zakrętu i przejechaniem po trawie.

Czytaj także: Sebastian Vettel nie wyklucza końca kariery

Na szczęście dla Hamiltona, uniknął on poważniejszych usterek w swoim samochodzie i był w stanie kontynuować jazdę. - Czy inaczej podchodzę do Verstappena? Tak. Każdy kierowca jest inny. Jedni są mądrzejsi, inni bardzo inteligentni, a jeszcze inni agresywni i głupi - powiedział Hamilton o swoim rywalu w "Motorsporcie".

ZOBACZ WIDEO: Robert Kubica otwarty na starty poza F1. "Chodzi też o rozwój. Chcę się ścigać"

- Na przestrzeni lat zyskujesz doświadczenie i wiesz czego się spodziewać. I tak jest z Maxem. Jemu trzeba zawsze zostawić dodatkowe miejsce, bo inaczej jest to ryzykowne. W tym przypadku nie miałem jednak takiej możliwości, bo w drugim zakręcie zrobiło się ciasno. Nie było tam celowości - wytłumaczył kierowca Mercedesa.

Podobne podejście do Verstappena ma Sebastian Vettel. - Nie muszę nic dodawać, zróbcie kopiuj-wklej. Tak jak powiedział Lewis, to prawda - rzucił na konferencji prasowej, zapytany o Verstappena.

Czytaj także: Niemcy czekają na Micka Schumachera w F1

Holender po GP Meksyku mógł sobie pluć w brodę. Najpierw stracił pole position, bo wprost powiedział, że zignorował żółte flagi, jaki pojawiły się w kwalifikacjach po wypadku Valtteriego Bottasa. Następnie w wyścigu najpierw zanotował kontakt z Hamiltonem, a następnie przebił oponę podczas walki z Bottasem. To przekreśliło jego szanse na sukces. Ostatecznie do mety dojechał na szóstym miejscu.

Czy Max Verstappen jeździ zbyt agresywnie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • fazi471 Zgłoś komentarz
    Co to by były za wyścigi jakby każdy jechał ostrożnie?. Trzeba walczyć, wyprzedzać i tyle. Braki w sprzęcie trzeba nadrobić walecznością. Pokażcie mi wyścigi gdzie nie walczą i
    Czytaj całość
    się nie rozpychają.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×