Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1. Lista płac przed nowym sezonem. Lewis Hamilton rocznie zgarnia prawie 50 mln euro, Nicholas Latifi ani centa

Nowy sezon Formuły 1 to szansa na poprawienie swoich warunków kontraktowych. Jednak na czele rankingu płac nie doszło do żadnych zmian - nadal najwięcej zarabia Lewis Hamilton. Na stosunkowo niskie kontrakty mogą liczyć kierowcy Alfy Romeo.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Lewis Hamilton Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton

Przed tym sezonem większość kierowców Formuły 1 miała ważne umowy, dlatego też nie doszło do znaczących zmian w rankingu płac F1. Pozycję lidera utrzymał Lewis Hamilton, któremu obecny kontrakt gwarantuje ok. 48 mln euro rocznie.

Ponieważ obecne porozumienie Brytyjczyka z Mercedesem wygasa po sezonie 2020, Hamilton stoi przed szansą na rozbicie banku. 35-latek ma bowiem żądać od swojego nowego pracodawcy aż 60 mln euro rocznie, co byłoby najwyższym kontraktem w historii F1.

Równocześnie aktualny mistrz świata F1 może zwiększyć przewagę w zarobkach nad resztą stawki. Drugim najlepiej opłacanym kierowcą jest bowiem Sebastian Vettel, który w roku 2017 podpisał umowę z Ferrari gwarantującą mu ok. 42 mln euro za sezon. Biorąc pod uwagę słabszą formę 32-latka, włoski zespół może mu nie zaoferować takich warunków w nowym porozumienie.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Marcin Wasilewski sprawił żonie prezent

Na solidną podwyżkę po udanym sezonie w Ferrari zapracował za to Charles Leclerc, który według nowej umowy ma mieć zagwarantowane 9 mln euro rocznie. Wcześniej młody Monakijczyk zarabiał trzy razy mniej.

Stosunkowo niewiele zarabiają kierowcy Alfy Romeo, którą od tego roku wspiera Orlen i gdzie rezerwowym jest Robert Kubica. Na 4 mln euro może liczyć Kimi Raikkonen, a Antonio Giovinazzi inkasuje ledwie 200 tys. euro rocznie. To jeden z niższych kontraktów w całej F1.

Stawki Kubicy, który jako rezerwowy Alfy Romeo ma pracować głównie w symulatorze, są nieznane. Podobnie jest w przypadku Nicholasa Latifiego, który zajął miejsce Polaka w Williamsie. Wszystko wskazuje na to, że Kanadyjczyk nie pobiera od brytyjskiej ekipy żadnych pieniędzy. Dostarczył jej za to sponsorów, którzy wpłacili do budżetu stajni z Grove ponad 30 mln euro.

Lista płac F1 (wg gpfans.com):

Pozycja Kierowca Zespół Pensja
1. Lewis Hamilton Mercedes 48 mln euro
2. Sebastian Vettel Ferrari 42 mln euro
3. Daniel Ricciardo Renault 18 mln euro
4. Max Verstappen Red Bull Racing 16 mln euro
5. Charles Leclerc Ferrari 9 mln euro
6. Valtteri Bottas Mercedes 7,5 mln euro
7. Kimi Raikkonen Alfa Romeo 4 mln euro
8. Carlos Sainz McLaren 3,5 mln euro
9. Sergio Perez Racing Point 3 mln euro
10. Esteban Ocon Renault 1,5 mln euro
11. Alexander Albon Red Bull Racing 1,2 mln euro
12. Lance Stroll Racing Point 1 mln euro
13. Romain Grosjean Haas 1 mln euro
14. Kevin Magnussen Haas 1 mln euro
15. Pierre Gasly Toro Rosso 400 tys. euro
16. Daniił Kwiat Toro Rosso 275 tys. euro
17. Lando Norris McLaren 225 tys. euro
18. Antonio Giovinazzi Alfa Romeo 200 tys. euro
19. George Russell Williams 200 tys. euro
20. Nicholas Latifi Williams 0

 

Czytaj także:
Alfa Romeo liczy na pomoc Roberta Kubicy
Andrzej Duda przymierzył się do Alfy Romeo

Czy jesteś zaskoczony zarobkami w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • zenekniewesoły Zgłoś komentarz
    Kubica jest na utrzymaniu polskiego podatnika. Mateuszek "Kłamczuszek" Morawiecki i jego podsr .. nik ŁObajtek szastają pieniędzmi z budżetu a kandydat D. robi sobie reklamę przy
    Czytaj całość
    takiej gwieździe jak Robercik. Kierowca na symulatorze bardziej znany niż prezydent? To jest mistrzostwo marketingu!
    • e2rd0 Zgłoś komentarz
      napiszcie ile zgarnia szkola kierowcow redbull dozywotnio od kazdego kierowcy......bo to chyba 50 % dozywotnio
      • Księżyc Zgłoś komentarz
        Kubica nie dostaje nawet eurasa,bo to przecież Carsharing driver. To my opłacamy jego jazdę bolidem na minuty.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×