Reprezentacja Polski wzięła udział w historycznym wydarzeniu. Na Filipinach odbywają się pierwsze w historii mistrzostwa świata kobiet w futsalu. Dla naszej kadry turniej rozpoczął się w najlepszy sposób.
Biało-Czerwone rozbiły 6:0 gospodynie. Potem jednak przyszedł zimny prysznic. W meczu drugiej kolejki nasze reprezentantki przegrały z Argentyną 2:3. Emocji nie brakowało, bo Polki przegrywały po pierwszej połowie 0:3, rzuciły się do odrabiania strat, ale na wyciągnięcie remisu zabrakło czasu.
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
To oznaczało, że polskie futsalistki o wyjście z grupy zagrają w trzecim spotkaniu. W nim trafiliśmy na Maroko. Wygrana lub remis dawały nam awans do fazy pucharowej.
Marokanki już w pierwszej odsłonie wyszły na prowadzenie, ale radość trwała krótko. Sędzia nie uznała bramki (ze względu na zagranie ręką) i choć potem sprawdziła to jeszcze na monitorze, to decyzji już nie zmieniła. Rywalki w końcu dopięły swego po zmianie stron.
Polki przegrywały od 29. minuty po fatalnym błędzie w obronie i golu Jasmine Demraoui. Miały jeszcze sporo czasu, by powalczyć o remis. Osiągnęły wyraźną przewagę, ale nie potrafiły jej udokumentować. Nie pomogła nawet gra z "lotną" bramkarką. Marokanki skupiły się na defensywie, szczelnie broniąc dostępu do swojej bramki.
Do końcowej syreny nic się nie wydarzyło. Reprezentacja Polski przegrała 0:1 i zakończyła udział w mistrzostwach świata, zajmując trzecie miejsce w grupie.
Zobacz nieuznaną bramkę dla Maroka.