Piłka nożna jest sportem bardzo kontaktowym. Zarówno na murawie, jak i w hali faule są na porządku dziennym. Czasami dochodzi jednak do sytuacji, gdzie do agresywnej gry dochodzą nerwy i wtedy zawodnicy mogą stracić nad sobą kontrolę.
Przykładem może być zdarzenie z Major Arena Soccer League, czyli profesjonalnej ligi halowej piłki nożnej w Ameryce Północnej. Siedmiokrotni mistrzowie tych rozgrywek, Milwaukee Wave pokonali na wyjeździe Kansan City Comets 9:6. Bardziej niż o wyniku mówiło się jednak o zachowaniu jednego z zawodników.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Christian Andreaos (Comets) i Derek Huffman (Wave) w trakcie jednej z akcji z pierwszej połowy wywołali na parkiecie niemałe zamieszanie. Najpierw pierwszy z zawodników, próbując utrzymać się przy piłce, zaatakował ręką twarz rywala. Piłkarz drużyny z Milwaukee nie został mu dłużny i pchnął zawodnika gospodarzy wprost na bandy.
Andreaos upadł i chwycił się za głowę. Do akcji od razu wkroczyli klubowi koledzy obu zawodników, co tylko nakręciło atmosferę. Nie zabrakło przepychanek i ostrych wymian zdań.
Sędzia tego meczu szybko zareagował. Piłkarz gospodarzy otrzymał niebieską kartkę (skutuje 2-minutowym osłabieniem zespołu), a Huffman zobaczył czerwony kartonik i jego drużyna do końca meczu grała w osłabieniu.