Wielkie strzelanie w meczu o brąz. Finowie rozbili rywali

PAP/EPA / FAZRY ISMAIL / Na zdjęciu: hokeiści reprezentacji Finlandii
PAP/EPA / FAZRY ISMAIL / Na zdjęciu: hokeiści reprezentacji Finlandii

Siedem goli padło w meczu Finlandia - Słowacja, który rozstrzygnął o trzecim miejscu w turnieju hokeja na lodzie Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Suomi rozgromili rywali 6:1 i sięgnęli po brązowe medale.

W meczu o trzecie miejsce turnieju hokeja na lodzie mężczyzn spotkały się dwie drużyny, które przegrały piątkowe półfinały. Reprezentacja Finlandii i reprezentacja Słowacji nie miały więc zbyt wiele czasu na regenerację. W gorszej sytuacji byli nasi południowi sąsiedzi, którzy swój piątkowy mecz kończyli późno w nocy. To mogło mieć znaczenie dla losów rywalizacji o brąz.

Finowie rzeczywiście lepiej weszli w mecz. To oni oddali więcej celnych strzałów w premierowej odsłonie (10-6) i mieli lepsze sytuacje do zdobycia gola. Pierwsza bramka padła w 8. minucie. Niefortunnie interweniujący Samuel Hlavaj nie nakrył krążka, a Sebastian Aho z bliska skierował "gumę" do siatki. Finowie prowadzili więc 1:0 po błędzie golkipera rywali.

ZOBACZ WIDEO: Partnerka Władimira Semirunnija mówi wprost. "To trzeba przeżyć"

W pierwszej tercji padła tylko jedna bramka. W drugiej odsłonie Suomi podwyższyli wynik. Uczynił to w 29. minucie Erik Haula, który zdecydował się na precyzyjny strzał z nadgarstka. Finowie mieli przewagę na lodzie, ale w końcowej fazie tercji wpuścili rywali do gry.

Na 30 sekund przed przerwą Tomas Tatar wykorzystał kuriozalny błąd obrony przeciwników i w sytuacji sam na sam pokonał Juuse Sarosa. Ten stracony gol wprowadził trochę nerwowości w szeregach hokeistów z północnej części Europy, ale udało im się dotrwać do końca tercji z prowadzeniem 2:1.

Emocje sięgnęły zenitu w trzeciej odsłonie. Słowacy dążyli do wyrównania, ale złapali parę głupich kar. Gdy od gry odpoczywał Adam Ruzicka, bramkę na 3:1 strzelił Roope Hintz. Wykorzystał on mocne uderzenie Miro Heiskanena i kijem skierował krążek do siatki. Po tym ciosie rywale się nie podnieśli, a Finowie natychmiast dołożyli czwartego gola. Kaapo Kakko wykorzystał błąd słowackiej obrony i precyzyjnym strzałem pokonał Hlavaja.

Po 50 minutach było zatem 4:1 dla Suomi, którzy wyraźnie poczuli się swobodnie na lodzie. Stracone na przestrzeni 42 sekund dwa gole wybiły z rytmu Słowaków. Finowie mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji do podwyższenia rezultatu. Jedną z nich wykorzystali na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy nasi południowi sąsiedzi ściągnęli bramkarza. Wówczas do pustej bramki trafił Joel Armia. Potem w ten sam sposób gola zdobył Erik Haula, ustalając rezultat spotkania na 6:1.

Finlandia, która cztery lata temu w Pekinie cieszyła się z historycznego mistrzostwa olimpijskiego, wywalczyła w ramach ZIO Mediolan-Cortina 2026 brąz. Słowacja z kolei nie zdołała powtórzyć rezultatu z poprzednich igrzysk, gdy zajęła trzecią pozycję. W sobotę lepsi od nich okazali się hokeiści Suomi. Powtórzyła się zatem sytuacja z Vancouver (2010), gdzie Finowie zdobyli brąz po zwycięstwie nad Słowakami (5:3).

Turniej hokeja na lodzie mężczyzn:

MECZ O 3. MIEJSCE

Słowacja - Finlandia 1:6 (0:1, 1:1, 0:4)
(Tatar 40' - Aho 8', Haula 29' i 59', Hintz 49', Kakko 50', Armia 56')

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści