Ostatnim sportowym akcentem zimowych igrzysk olimpijskich był mecz z udziałem odwiecznych rywali. Kanada i USA dotarły do finału turnieju hokeja na lodzie w Mediolanie jako niepokonane. Obie reprezentacje przyleciały do Włoch wzmocnione gwiazdami z ligi NHL, dlatego były faworytami do złota. W niedzielne popołudnie wszystko się rozstrzygnęło.
Kanada zaczęła lepiej, to ona oddała pierwsze celne strzały, ale Connor Hellebuyck pozostał niewzruszony. Potem swoje szanse mieli Amerykanie. W 6. minucie kapitalną akcję przeprowadził Matthew Boldy. Napastnik podbił sobie krążek kijem i wjechał między dwójkę obrońców. Posłał "gumę" po lodzie tuż obok Jordana Binningtona i to hokeiści z USA strzelili bramkę na 1:0.
ZOBACZ WIDEO: Partnerka Władimira Semirunnija mówi wprost. "To trzeba przeżyć"
Kanada może żałować zmarnowanych szans. O ile w pierwszej tercji gra była jeszcze w miarę wyrównana, o tyle w drugiej odsłonie przewaga hokeistów z Kraju Klonowego Liścia była już ogromna (19-8 w celnych strzałach). Mimo tego nie udało się wykorzystać nawet okresu gry w podwójnej przewadze. Dopiero w 39. minucie doszło do przełamania. Obrońca Cale Makar zdecydował się na precyzyjne uderzenie i doprowadził do remisu 1:1.
W trzeciej tercji Kanadyjczycy kontynuowali ofensywną grę. Najwięcej strzałów oddawali hokeiści z pierwszej formacji. Connor McDavid, Nathan MacKinnon czy 19-letni Macklin Celebrini nie potrafili jednak zdobyć gola. Ten drugi nie trafił nawet do odsłoniętej bramki! Gdy licznik celnych strzałów dobił do 40, niepotrzebną karę (2+2) złapał Sam Bennett. Teraz to Kanadyjczycy się bronili przed atakami Amerykanów. Ostatecznie regulaminowy czas gry minął przy wyniku 1:1, a to oznaczało konieczność rozegrania dogrywki.
W meczu o olimpijskie złoto dogrywka odbywa się do "nagłej śmierci", ponieważ nie ma serii rzutów karnych. Na lodzie obie drużyny mogą wystawić po trzech graczy. Z tego względu każdy błąd może się okazać brzemienny w skutkach. W 101. sekundzie dogrywki popełnili go Kanadyjczycy. Krążek trafił do niepilnowanego Jacka Hughesa, a ten precyzyjnym strzałem wysłał swój zespół do hokejowego nieba!
Amerykanie czekali aż 46 lat na wywalczenie olimpijskiego złota w hokeju na lodzie. W 1980 roku byli mistrzami w Lake Placid. Wcześniej triumfowali w 1960 roku w Squaw Valley. Natomiast Kanadyjczycy nie wywalczyli dziesiątego złota. Na triumf w ZIO czekają od 2014 roku, gdy byli najlepsi w Soczi.
Tym samym Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 okazały się wielkim sukcesem obu reprezentacji USA. Najpierw złoto, po finale z Kanadyjkami, wywalczyły Amerykanki. Następnie dołączyli do nich Amerykanie.
Turniej hokeja na lodzie mężczyzn:
FINAŁ
Kanada - USA 1:2 po dogrywce (0:1, 1:0, 0:0, 0:1)
(Makar 39' - Boldy 6', Hughes 62')