Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Podhale w finale PLH! - relacja z meczu Podhale Nowy Targ - GKS Tychy

Drużyna "Szarotek" w decydującym meczu o awansie do finału Polskiej Ligi Hokejowej, pokonała wysoko 6:0 GKS Tychy. Marcin Kolusz ustrzelił hat-tricka, a Krzysztof Zborowski zaliczył pierwszy mecz bez straty bramki w tym sezonie! Pierwsze spotkanie finałowe już w najbliższy piątek i sobotę w Krakowie.
Marcin Spyrła
Marcin Spyrła

Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczęli nowotarżanie, którzy to w pierwszych minutach raz po raz groźnie atakowali bramkę GKS-u Tychy strzeżoną przez Arkadiusza Sobeckiego. Już po dwóch minutach "Szarotki" mogły prowadzić, ale Frantisek Bakrlik i Marcin Kolusz nie zdołali wykorzystać dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, natomiast po chwili na strzał z linii niebieskiej zdecydował się Martin Ivicic, jego strzał jednak odbił parkanem bramkarz GKS-u, jednak dopadł do niego Milan Baranyk i strzałem z dwóch metrów nie zdołał umieścić "gumy" w pustej tyskiej bramce. W siódmej minucie meczu wynik spotkania otworzył Marcin Kolusz, który to po podaniu powracającego po kontuzji Krzysztofa Zapały, na raty pokonał strzałem po lodzie Arkadiusza Sobeckiego. Następnie w liczebnej przewadze grała drużyna GKS-u Tychy, lecz mimo iż cały czas przebywali w tercji obronnej Podhala, to jednak nie zdołali oddać ani jednego groźnego strzału. Po chwili Tomasz Malasiński był bardzo bliski pokonania golkipera tyskiej drużyny, ale tym razem szczęście był przy Sobeckim. W końcówce tej tercji podwyższyć prowadzenie nowotarżan mogli jeszcze Martin Ivicic i Frantisek Bakrlik, ale strzały obu stranieri Podhala o minimetry minęły bramki Arkadiusza Sobeckiego.

Nowotarżanie bardzo dobrze rozpoczęli drugą odsłonę spotkanie, gdyż to już trzydzieści pięć sekund po wznowieniu gry Milan Baranyk, strzałem na raty z backhandu wyprowadził swoją drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Następnie idealnej sytuacji nie wykorzystał Marcin Kolusz, który to zostawiony sam przed tyską bramką posłał krążek tuż na poprzeczką bramki Sobeckiego. Kiedy to w dwudziestej szóstej minucie, miejsce na ławce kar miejsce zajmował Adrian Parzyszek, Martin Voznik, oraz Milan Baranyk nie zdołali wykorzystać dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku. W odpowiedzi Robin Bacul przedarł się przez szyki obronę nowotarżan i chytrym strzałem z nadgarstka starał się zaskoczyć popularnego "Zborę", lecz ten cały czas był na swoim posterunku. Gdy to już wszyscy oczekiwali ostatniego gwizdka sędziego, na ławkę kar miał powędrować Tomasz Proszkiewicz, ale w tym momencie Frantisek Bakrlik kapitalnie nagrał "gumę" do nadjeżdżającego Krystiana Dziubińskiego, a ten nie miał już problem z umieszczeniem krążka w tyskiej bramce. Zaledwie dwadzieścia cztery sekundy później prowadzenie gospodarzy powiększył młody napastnik "Szarotek" - Piotr Kmiecik, który to strzałem w długi róg bramki tyskiego bramkarza ustalił wynik spotkania po czterdziestu minutach na 4:0!.

Ostatnie dwadzieścia minut meczu ponownie od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, gdyż to już w drugiej minucie tej odsłony spotkania bliski pokonania Arkadiusza Sobeckiego był Marcin Kolusz, ale jego uderzenie dzięki swojemu refleksowi obronił golkiper GKS-u. od tego momentu do głosu doszli przyjezdni z Tych, lecz Ladislav Paciga jak i Michał Woźnica w dogodnych sytuacjach nie byli w stanie pokonać Krzysztofa Zborowskiego. Co nie udało się gościom, udało się gospodarzom, bowiem Marin Kolusz po indywidualnej akcji strzałem z nadgarstka nie dał żadnej szansy golkiperowi tyskiej drużyny i podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 5:0!. Dwie minuty później prowadzenie ponownie podwyższył Marcin Kolusz, tym razem wykorzystując podanie Sebastiana Łabuza umieścił "gumę" w długim rogu bramki strzeżonej przez Arkadiusza Sobeckiego. Do końca spotkania przeważali nowotarżanie, lecz już Frantisek Bakrlik ,ani Krzysztof Zapała nie byli w stanie podwyższyć prowadzenia swojej drużyny i ostatecznie nowotarżanie wygrali 6:0!.

Wojas Podhale - GKS Tychy 6:0 (1:0;3:0;2:0)

1:0 Marcin Kolusz (Krzysztof Zapała) 7'
2:0 Milan Baranyk (Frantisek Bakrlik) 21'
3:0 Krystian Dziubiński (Frantisek Bakrlik, Martin Voznik) /sygnalizowana kara/ 38'
4:0 Piotr Kmiecik (Krystian Dziubiński, Tomasz Malasiński) 38'
5:0 Marcin Kolusz (Krzysztof Zapała) 48'
6:0 Marcin Kolusz (Sebastian Łabuz) 51'

Składy:

Podhale Nowy Targ: Krzysztof Zborowski (Jarosław Furca) - Rafał Sroka, Rafał Dutka; Milan Baranyk, Martin Voznik, Frantisek Bakrlik (4) - Martin Ivicic, Maciej Sulka; Marcin Kolusz, Krzysztof Zapała, Damian Kapica - Sebastian Łabuz, Daniel Galant; Tomasz Malasiński, Krystian Dziubiński (2), Piotr Kmiecik - Piotr Ziętara, Kasper Bryniczka, Bartłomiej Gaj

GKS Tychy: Arkadiusz Sobecki (od 50:15 Przemysław Witek) - Sebastian Gonera, Krzysztof Śmiełowski; Robin Bacul, Adrian Parzyszek (2), Jakub Witecki - Michał Kotlorz (2), Krzysztof Majkowski; Tomasz Proszkiewicz (6), Michał Garbocz, Ladislav Paciga - Łukasz Mejka, Tomas Jakes; Adam Bagiński, Sławomir Krzak, Michał Woźnica oraz Tomasz Wołkowicz i Radosław Galant.

Widzów: 2500.

Strzały: 35:23.

Kary: 6:10.

Sędziowie główni: Maciej Pachucki, Paweł Meszyński.
Sędziowie liniowi: Leszek Kubiszewski, Mariusz Smura.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×