KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Działania niektórych klubów stoją w sprzeczności z deklaracjami - II część rozmowy z Henrykiem Czarnym, prezesem KTH

W drugiej części wywiadu, prezes KS KTH Krynica - Zdrój, Henryk Czarny opowiada o zawirowaniach w klubie, jak odejście Dzięgiela i niejasnej sytuacji z Valusiakiem. Na koniec za pośrednictwem portalu składa czytelnikom świąteczno-noworoczne życzenia.

Kamil Truchan
Kamil Truchan

Kamil Truchan: W minionym tygodniu zespół opuścił Jacek Dzięgiel. Co było powodem takiej decyzji?

Henryk Czarny: Jacek chciał wrócić do domu, a względy finansowe również odegrały istotną rolę. My nie robiliśmy mu przeszkód, dlatego też kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.

Kibice mają nadzieję, że to już koniec osłabień krynickiej drużyny…

- Też mamy taką nadzieję. Niestety działania niektórych klubów stoją w sprzeczności z deklaracjami, że wspólnie będziemy ratować polski hokej. Wysłannicy jednego z nich tak zawrócili w głowie pieniędzmi Petrowi Valusiakowi, że ten zapomniał o swojej groźnej kontuzji, która wyeliminowała go na bardzo długi czas z gry, a mimo to KTH zainwestowało w niego i mu zaufało. Solidne przygotowanie do sezonu zaowocowało tym, że Valec stał się czołowym snajperem w lidze. Ostatecznie wyszło na to, że stało się to na nasze nieszczęście, gdyż wówczas przypomnieli sobie o nim ci, o których wspomniałem powyżej. Nie było ich przy Piotrku, gdy walczył o zdrowie. Nie spodziewaliśmy się więc, że z tej strony dostaniemy taki cios, jesteśmy zdruzgotani zaistniałą sytuacją. Jak widać, pojęcie lojalności oraz zachowań fair play mocno straciły na znaczeniu.

Z drugiej strony nasuwa się pytanie. Czy są planowane jakieś transfery związane ze wzmocnieniem drużyny seniorów?

- Do 20.12. zostało jeszcze kilka dni, zobaczymy co się zdarzy.

W obecnej chwili trener praktycznie gra na dwie piątki. Trzecia wychodzi sporadycznie. Można by gdybać, ale nie jednego kibica zastanawia fakt, czemu szansy treningu czy też gry nie dostają Dawid Bulanda czy Robert Błażowski? Tym bardziej, że ci hokeiści trenują na lodzie.

- Większość chłopaków z Krynicy miała szansę grać w pierwszej drużynie. Niektórym nie odpowiadały warunki finansowe, a inni nie podjęli treningów w okresie letnim. Byli też tacy którzy zrezygnowali z gry przed sezonem z powodów zdrowotnych. Zdarzyły się też problemy wychowawcze. Proszę mi uwierzyć, że większość z nich miało szansę, z której nie skorzystali. Ja ze swej strony mogę zapewnić, że starałem się do końca, aby "nasi" zaistnieli w tej drużynie, jednak starania te nie zakończyły się sukcesem. Przyjdzie czas, że opowiem o tym ze szczegółami.

Drużyna w ostatnim meczu z Janowem zagrała katastrofalnie. Zarząd KS KTH podjął jakieś działania w celu "ukarania" hokeistów?

- Nie miałem "przyjemności" oglądania tego "popisu", co wcale nie poprawia mojego nastroju. W klubie obowiązuje regulamin i w tym konkretnym przypadku - a także w innych zarząd i trenerzy skorzystają z odpowiednich zawartych w nim zapisów.

Postawa bramkarza Bartosza Stepokury, który odmówił gry w tym meczu, była naganna. Klub wyciągnął konsekwencje wobec tego zawodnika?

- Mam nadzieję, że Bartek dogłębnie przeanalizował swoje zachowanie, za które poniesie karę.

Obecnie trwa przerwa w rozgrywkach. Co prawda kryniccy hokeiści mają do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie. Czy sztab trenerski zwracał się z propozycją rozegrania meczu sparingowego w tym okresie?

- Obecnie żaden sparing nie wchodzi w grę, zawodnicy będą trenować, leczyć urazy, by w styczniu podjąć walkę o byt w ekstraklasie.

Tak długa przerwa w rozgrywkach niekoniecznie musi wyjść hokeistom na dobre...

- Uważam, że treningi, zgrywanie poszczególnych formacji przyniosą pozytywne skutki.

Wracając na chwilę do wydarzeń minionych. W okresie świąteczno – noworocznym pod Górą Parkową odbywał się turniej hokejowy " O Kryształowy Dzban Krynicy". Czy przy pomocy Urzędu Miasta nie udało by się przywrócić tego hokejowego święta?

- Byłoby wspaniale reaktywować tę imprezę; pomysł wart realizacji.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czego zarząd KS KTH życzyłby sobie na gwiazdkę?

- Sponsorów, sprzyjających nam ludzi, zdrowia, zapełnionego po brzegi stadionu podczas spotkań Katehetów oraz spełnienia wszystkich zamierzeń - tych sportowych i finansowych.

Z pewnością chciałby pan złożyć świąteczne życzenia kibicom...

- Wszystkim kibicom naszego KTH życzę mocnych wrażeń podczas spotkań naszej drużyny, radości i satysfakcji z gry naszych zawodników, samych zwycięstw, tych sportowych, jak też wywalczonych w życiu osobistym, uśmiechu, słońca oraz dużo zdrowia i wyrozumiałości dla naszych działań. Zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Do siego Roku!

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
  • Dramat Zgłoś komentarz
    Valusiak nie może odejść bo wciąż ma ważny kontrakt. Jest on tak skonstruowany, że nie pozwala mu na takie zachowanie jak postąpił. Stąd też zapewne zostaną wyciągnięte wobec niego
    Czytaj całość
    konsekwencje.
    • andre ' Zgłoś komentarz
      Panie prezesie, bez obłudy. Gdybyście płacili zawodnikom na czas to Valusiak po prostu nie mógłby odejść mając podpisany kontrakt. I tyle.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×