WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Chcę dostać się do najwyższej ligi juniorskiej w USA - rozmowa z Filipem Starzyńskim, hokeistą Los Angeles Jr Kings

Jednym z nielicznych zawodników grających za granicą, którzy zostali powołani do kadry Polski na MŚ do lat 18 jest Filip Starzyński. Hokeista, który gra w młodzieżowej drużynie Los Angeles Kings opowiada o swojej karierze i drużynie.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

Michał Gałęzewski: Jesteś jedynym zawodnikiem grającym za oceanem, który dostał powołanie na zgrupowanie kadry przed MŚ U-18. Jak przyjąłeś to powołanie?

Filip Starzyński: Oczywiście tak w tym roku jak i rok wcześniej, gdy dostałem powołanie do reprezentacji Polski U-18 przyjąłem to z wielkim zadowoleniem i dumą. Jest to dla mnie bardzo ważne, żeby grać jak najlepiej dla reprezentacji Polski.

Na razie jesteś tylko rezerwowym w kadrze. Liczysz na to, że uda ci się kogoś wygryźć i zagrasz ostatecznie w Mariborze?

- Tak, jestem powołany jako zawodnik rezerwowy. Mam jednak nadzieję, że jak dołączę do zespołu, to znajdę uznanie trenera i dołączę do składu na Mistrzostwa. "Wygryzę kogoś", to nie jest dobre określenie. To trener tworzy drużynę i określa strategię na turniej i oczekuje od zawodników realizacji tych założeń. Zdecyduje się on zabrać ze sobą tych zawodników, którzy w danym momencie będą mieli najlepszą dyspozycję oraz będą gwarancją realizacji tych strategii.

Patrząc na waszych rywali, czyli Białoruś, Danię, Francję, Koreę Południową i Słowenię, Polska z pewnością nie jest faworytem grupy. Na co was według ciebie stać na tych mistrzostwach?

- W tej grupie są bardzo silne zespoły i trzeba być bardzo dobrze przygotowanym do każdego meczu, realizować konsekwentnie ustalona strategie i nie popełniać błędów. Wszyscy muszą dać z siebie wszystko w każdym meczu i nie ma znaczenia czy gramy z Białorusią czy Koreą. To, jaki osiągniemy wynik zobaczymy, ale zawsze od początku do końca trzeba grać o zwycięstwo. Mam nadzieję, że pokażemy się z jak najlepszej strony .

Przylecisz do Polski dopiero na początku kwietnia. Nie przeszkodzi ci to w dobrym przygotowaniu się do turnieju i zgraniu z kolegami?

- Przylecę w pierwszych dniach kwietnia i od razu dołączę na zgrupowanie z kolegami z drużyny. Jestem przekonany, że szybko się zrozumiemy. Z kilkoma już grałem w zeszłym roku na MŚ U-18 w Krynicy więc myślę, że nie będzie problemu z aklimatyzacją.

Co spowodowało, że zadecydowałeś się wyjechać do USA?

- Otrzymałem zaproszenie do programu organizowanego przez Okanagan Hockey Academy w Penticton w Kanadzie i bardzo chciałem tam pojechać, była to dla mnie szansa na rozwój moich umiejętności hokejowych pod okiem bardzo dobrych trenerów, którzy mieli doświadczenie w grze w NHL oraz możliwość w tym samym czasie uczenia się w bardzo dobrej szkole. Program OHA właśnie bardzo silnie łączy te dwa obszary - hokej i szkołę.

Jak wyglądały twoje początki w USA?

- Początki były ciekawe. Nowe otoczenie, nowa szkoła i zupełnie inny styl gry w hokeja. Na szczęście szybko się zaaklimatyzowałem.

Jak to się stało, że trafiłeś do młodzieżowej drużyny Los Angeles Kings?

- W zeszłym roku na testach w Los Angeles zobaczył mnie trener Los Angeles JR Kings i potem się ze mną skontaktował, po czym zaproponował mi miejsce w drużynie .

Jak byś ocenił ten sezon w wykonaniu twoim i drużyny? Jaką pełnisz rolę w zespole?

- Sezon był trudny. Poziom, jaki reprezentowały drużyny był bardzo wyrównany i o zwycięstwie poszczególnej drużyny decydowały w każdym meczu detale i małe błędy. W drużynie gram na pozycji napastnika, a trener stawia na mnie w każdym momencie gry - czy jak gramy 5-5 czy na przewagach lub osłabieniach.

Co możesz powiedzieć o poziomie Mid West Elite Hockey League? Jest to jakaś wiodąca liga juniorska w USA?

- MWEHL, jest to najwyższa liga U18 w USA, grają w niej zawodnicy o dużych umiejętnościach i dużym potencjale.

Zawodnicy z twojej drużyny mają w ogóle jakiekolwiek szanse na grę w pierwszym zespole w niedalekiej przyszłości? Jacyś hokeiści w przeszłości zdążyli się wybić?

- Nie wiem, gdyż to jest sport. Oczywiście każdy z zespołu dąży do dostania się do jak najlepszej drużyny i w przyszłości każdy chce zagrać w NHL. W Los Angeles Jr Kings w przeszłości występowało wielu chłopców, którzy obecnie grają w AHL, WHL, USHL czy kanadyjskich ligach junior A.

Zdarza wam się czasami podpatrywać choćby treningi drużyny z NHL? Macie jakiś pożytek z tego, że jesteście młodzieżówką tak znakomitego klubu?

- Tak, trenujemy na tym samy lodowisku, na którym trenują zawodnicy Los Angeles Kings mamy takie możliwości, żeby oglądać ich treningi i podpatrywać jak to oni robią.

Wiesz coś o jakichś innych Polakach grających za oceanem, których mógłbyś polecić trenerom kadr młodzieżowych?

- Nie wiem czy ktoś obecnie gra z Polaków w USA, o kim by nie wiedzieli nasi trenerzy.

Jakie masz plany na najbliższe sezony?

- W następnym sezonie chcę dostać się do najwyższej ligi juniorskiej w USA czyli USHL.

Interesują ciebie wyniki polskiej ligi? Masz jakieś ulubione drużyny?

- Kibicuję drużynie z Nowego Targu.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • knick knack 0
    Żeby wyprostować-LA Jr Kings to oczywiście nie jest żadna młodzieżowa drużyna LAK. Kluby NHL nie mają swoich juniorskich drużyn,niektóre w prowincjonalnych ligach juniorskich są nazywane na cześć klubów NHL i tak jest tu, ale ta drużyna organizaczyjnie nie ma nic wspólnego z LAK.Dalej-Starzyński tam trafił, bo okazał się za słaby na NAHL (Aberdeen Wings)-drugą najlepszą ligę juniorską w USA, w której z kolei był, bo okazał się za słaby na USHL właśnie(Lincoln Stars).Stąd dziwne, że jego opowieści o wielkim zainteresowaniu skautów obecnej drużyny i nadziejach na wielką karierę nie są w ogóle kontrowane przez dziennikarza.Pewnie dlatego że wywiad był robiony mailem lub facebookiem.
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×