KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szymon Marzec: Naszą formę zweryfikuje liga

Drużyna JKH Jastrzębie jest jednym z faworytów do zdobycia medalu w tegorocznej PLH. Jastrzębianie wysoką formę sygnalizują już w spotkaniach pucharowych oraz sparingach. Jednym z nowych hokeistów w Jastrzębiu jest Szymon Marzec, który dla portalu SportoweFakty.pl podsumowuje pierwsze potyczki jastrzębian.

Michał Konarski
Michał Konarski

Szymon Marzec zdobył dwie bramki w meczu Pucharu Polski z Mazowszem Legią Warszawa, który JKH wygrało aż 11:1. - Drużyna Legii Mazowsze to zespół złożony głównie z juniorów, zawodników młodzieżowych. Do tego grają w I lidze, a my jesteśmy ekipą, która aspiruje do zdobycia medalu w nadchodzącym sezonie PLH. Moglibyśmy więc jedynie martwić się, gdybyśmy tego meczu wysoko nie wygrali. Naszą formę i to, czy należycie przygotowaliśmy się do rozgrywek zweryfikuje liga i mecze z drużynami takimi, jak: Sanok, Cracovia, Unia Oświęcim, czy też GKS Tychy. Ale mamy mocny i wyrównany skład. Ciężko będzie wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie JKH. Jednak gdy dostanę szansę zaprezentowania się, będę robił wszystko, co w mojej mocy, by swoją formą strzelecką nie zawieść sztabu szkoleniowego.

Były hokeista Stoczniowca twierdzi, że przejście do JKH Jastrzębie było dobrym rozwiązaniem. - Atmosfera w drużynie JKH jest naprawdę bardzo dobra. Nie ma absolutnie żadnych podziałów, ja osobiście ze wszystkimi dobrze się rozumiem. Miałem pod tym względem zdecydowanie ułatwione zadanie, gdyż kilku zawodników, z którymi mam okazję teraz występować w jednym zespole, znałem już wcześniej. Są to wychowankowie Stoczniowca i byli gracze SMS-u. Z aklimatyzacją w ekipie nie było więc żadnych problemów.

Szymon Marzec twierdzi, że mimo obecności wielu utytułowanych hokeistów w drużynie JKH Jastrzębie, w zespole nie ma "gwiazd". - W Jastrzębiu nie ma gwiazd. Na pewno młodsi zawodnicy mogą wiele nauczyć się od takich graczy, jak Richard Kral, czy Petr Lipina. Muszę jednak zauważyć, że reprezentanci Polski, czyli Maciej Urbanowicz i Mateusz Danieluk jakoś mocno od nich nie odstają. Tych wzorów do naśladowania jest więc bardzo dużo.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×