Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ dywizji 1B w hokeju: festiwal niewykorzystanych szans. Polacy przegrali z Rumunami

Hokejowa reprezentacja Polski przegrała z Rumunią po dogrywce 2:3 i zmniejszyła swoje szanse na awans na zaplecze elity. Biało-Czerwoni mają jeszcze do rozegrania dwa mecze w mistrzostwach świata dywizji 1B w Tallinie.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Przemysław Odrobny Newspix / MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA.COM.PL / Na zdjęciu: Przemysław Odrobny

Fani hokeja nad Wisłą przyzwyczaili się do tego, że Polacy regularnie pokonywali Rumunów. Tak było do 9 lutego 2019 roku, gdy Biało-Czerwoni doznali porażki 0:2 w towarzyskim meczu w ukraińskich Browarach. Choć w tamtym spotkaniu drużyny wystąpiły w różnych zestawieniach, nasi hokeiści bardzo chcieli zetrzeć złe wrażenie po pierwszej porażce po 39 latach. Trzeba jednak pamiętać, że obecna ekipa Rumunii to międzynarodowa mieszanka z naturalizowanymi Węgrami, Ukraińcami i Słowakami. Z takim składem mogli być uważani za czarnego konia tegorocznych mistrzostw świata dywizji 1B.

Polacy zaczęli dobrze. Częściej przebywali w tercji rywali, ale brakowało precyzyjnych strzałów. Do tego bardzo pewnie interweniował Zoltan Toke, który w premierowej odsłonie zatrzymał uderzenia m.in. Pawła Dronii, Tomasza Malasińskiego czy Krystiana Dziubińskiego. Gdy Rumuni ochłonęli po pierwszych atakach, dwie niepotrzebne kary złapane przez Biało-Czerwonych dały im szansę na objęcie prowadzenia. Szilard Rokaly posłał krążek w okienko bramki Przemysława Odrobnego i od 9. minuty nasi hokeiści przegrywali 0:1.

Druga tercja przebiegała pod znakiem zmarnowanych szans. Polacy po raz pierwszy zagrali 5 na 4, ale Rumuni przetrwali osłabienie. Dogodne okazje na zdobycie gola mieli Alan Łyszczarczyk, Filip Komorski i Dziubiński. Ten ostatni stanął nawet twarzą w twarz z Toke, ale nie zdołał go pokonać. W odpowiedzi bardzo groźne kontry wyprowadzali Rumuni. Parę razy zatrudnił Odrobnego strzelec pierwszej bramki, Rokaly, ale nasz bramkarz zachował zimną krew i uratował zespół. Po 40 minutach Biało-Czerwoni nie mieli na koncie żadnego trafienia i ciągle przegrywali 0:1.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Raków już w Lotto Ekstraklasie. Będzie nowa jakość w lidze czy "druga Sandecja"?

W trzeciej odsłonie Polacy dalej atakowali, ale długo nie mogli zdobyć gola. Dopiero w 52. minucie precyzyjnym strzałem popisał się Damian Kapica. Niestety 89 sekund później fatalny błąd popełnił Odrobny, który trafił krążkiem w nogę Arkadiusza Kostka. "Guma" wpadła do bramki i Rumuni znów byli na prowadzeniu. Na szczęście Biało-Czerwoni nie załamali się. W ostatnich minutach ściągnęli bramkarza, a wyrównujące trafienie na 23 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry uzyskał Dziubiński.

Kiedyś Dorota i Mariusz, teraz Rysio. Klan Siudków ma się bardzo dobrze

Po 60 minutach na tablicy wyników był remis 2:2, zatem konieczna do rozegrania była dogrywka, grana 3 na 3. Polacy wyczuli swoją szansę i odważnie zaatakowali. Toke odbił kilka krążków po ich uderzeniach. Dogodną sytuację zmarnował Kapica, który miał przed sobą tylko bramkarza rywali, lecz nie zdobył bramki. Po chwili niepotrzebną karę złapał Dronia. Rumuni poprosili o czas, aby ustalić schemat gry w sytuacji 4 na 3. W 65. minucie dogrywki zwycięskiego gola strzelił Pawło Borysenko, wprawiając w euforię kolegów z drużyny.

Polacy przegrali po dogrywce 2:3 i zdobyli tylko punkt, natomiast rywale dwa. Porażka mocno komplikuje sytuację naszych hokeistów, którzy spadli na drugie miejsce w tabeli ze względu na bezpośrednią przegraną z Rumunami (obie ekipy mają po siedem punktów). Do gry o awans na zaplecze elity wróciła Japonia, która w środę zwyciężyła Estonię 5:2. Po trzech seriach gier w najlepszej sytuacji są jednak Rumuni, którzy zagrają z teoretycznie najsłabszymi uczestnikami mistrzostw, czyli Ukrainą i Holandią. Te dwie ekipy spotkały się w środowe popołudnie w ważnym meczu o utrzymanie w dywizji 1B i nasi wschodni sąsiedzi rozgromili Oranje 8:1.

Turniej w Tallinie potrwa do soboty. Awans na zaplecze elity wywalczy tylko najlepsza ekipa, co jest celem naszych hokeistów. Ostatnia drużyna będzie w przyszłym roku rywalizować w mistrzostwach świata dywizji 2A. W czwartek o godz. 19:00 naszego czasu Polacy zmierzą się z Estończykami. Zmagania zakończą sobotnim spotkaniem z Japończykami o godz. 15:30.

Jan Schmid ogłosił zakończenie kariery

Polska - Rumunia 2:3 po dogrywce (0:1, 0:0, 2:1, 0:1)

Bramki:
0:1 - Rokaly (Reszegh, Butochnow) 9' (5 na 3)
1:1 - Kapica (Dronia, Wronka) 52'
1:2 - Butochnow 54'
2:2 - Dziubiński (Dronia, Neupauer) 60' (6 na 5)
2:3 - Borysenko (Gliga) 65'

Polska: Odrobny - Kolusz, Jaśkiewicz, Wronka, Malasiński, Dziubiński - Kostek, Bryk, Neupauer, Łyszczarczyk, Kapica - Dronia, Wajda, Komorski, Gosciński, Jeziorski - Ciura, Marzec, Starzyński, Domogała, Michalski.

Rumunia: Toke - Borysenko, Jemielianienko, Molnar, Gliga, Biro - Sallo, Farkas, Reszegh, Butochnow, Rokaly - Goga, Bors, Peter, Tranca, Constantin - Mihaly, Gyorfy, Casaneanu, Irimia, Csergo.

Wyniki i tabela MŚ dywizji 1B w hokeju na lodzie:

niedziela, 28 kwietnia

Japonia - Ukraina 3:2 (2:1, 1:1, 0:0)
Rumunia - Estonia 4:3 po karnych (2:0, 0:2, 1:1, 0:0, 1:0)
Polska - Holandia 8:1 (1:1, 2:0, 5:0)

poniedziałek, 29 kwietnia

Rumunia - Japonia 3:2 (0:2, 2:0, 1:0)
Polska - Ukraina 7:3 (2:1, 4:1, 1:1)
Estonia - Holandia 4:1 (1:0, 2:1, 1:0)

środa, 1 maja

Ukraina - Holandia 8:1 (1:0, 4:1, 3:0)
Japonia - Estonia 5:2 (4:1, 0:0, 1:1)
Rumunia - Polska 3:2 po dogrywce (1:0, 0:0, 1:2, 1:0)

czwartek, 2 maja

Japonia - Holandia godz. 12:00
Ukraina - Rumunia godz. 15:30
Estonia - Polska godz. 19:00

sobota, 4 maja

Rumunia - Holandia godz. 12:00
Polska - Japonia godz. 15:30
Estonia - Ukraina godz. 19:00

M Drużyna M Z ZPD/K PPD/K P Bramki Punkty
1 Rumunia 3 1 2 0 0 10-7 7
2 Polska 3 2 0 1 0 17-7 7
3 Japonia 3 2 0 0 1 10-7 6
4 Estonia 3 1 0 1 1 9-10 4
5 Ukraina 3 1 0 0 2 13-11 3
6 Holandia 3 0 0 0 3 3-20 0

Czy Polska pokona Estonię?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (13):

  • Korcula Zgłoś komentarz
    Czy jest grupa Z bo tam nasi pasują i może pokonamy Kongo
    • paskal100 Zgłoś komentarz
      świetnie chłopaki grają
      • Klemek Zgłoś komentarz
        I balonik pękł
        • collins01 Zgłoś komentarz
          Coorva,kupmy sobie ze 20 Kanadyjczyków! Tych drugiego sortu...W jeden sezon,pozamiatane! Dzisiaj barwy narodowe nic juz nie znaczą wiec dlaczego tylko my mamy odstawać?
          • Maxrow80 Zgłoś komentarz
            Terapia dla wariatow...
            • samik Zgłoś komentarz
              To co zrobił bramkarz-tragedia. Później jeszcze faul Droni. Tym panom powinno się już podziękować.Reprezentacjo- byliście panowie faworytami a zostajecie ( sorry) frajerami. To na f i
              Czytaj całość
              to na f więc zaśpiewajmy : Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało.
              • MK Zgłoś komentarz
                Czy może mi to ktoś wytłumaczyć? Pod koniec lat 80-tych byliśmy w okolicach 7-8 miejsca w Świecie (pamiętam te mecze o utrzymanie w najlepszej dywizji z RFN 5:3 i 0:2). Od tego czasu
                Czytaj całość
                zaliczamy stały i konsekwentny zjazd, niemal bez kroku do przodu... Teraz jesteśmy w trzeciej lidze... Patrząc na wyniki, choćby męczarnie do pewnego momentu z Holandią, przewiduję, że za chwilę będziemy w czwartej... WTF?
                • gogo Zgłoś komentarz
                  Nasza reprezentacja to kieszonkowy zespół który pod bramką przeciwnika uwielbia kręcić kółka i podawać tak długo aż stracą krążek a jak w końcu zdecydują się na strzał to nawet
                  Czytaj całość
                  ślepy by obronił bo miał masę czasu żeby się ustawić w bramce. Żadnego zaskoczenia w naszej grze, tylko ta niezliczona ilość nie potrzebnych podań. Myślałem że tak już się nie gra na świecie, a nasi nawet nie potrafili wykorzystać tego gdy przeciwnik grał kilkanaście razy w osłabieniu !!! Rumunom wystarczyła jedna gra w przewadze by natychmiast ją wykorzystać. Skąd nasi się tam wzięli z tą swoją archaiczną grą i bramkarzem który wybija krążek prosto pod nadjeżdżających hokeistów zamiast za bramkę jak dziecko które się dopiero uczy tej gry ???
                  • Mirson Zgłoś komentarz
                    Totalne kalectwo nie da się ich oglądać. Dronia dojechał po to żeby przegrać nam mecz.
                    • surge Zgłoś komentarz
                      Zęby mnie bolały gdy widziałem nieporadność Polaków. A już babol bramkarza, wyprowadził z równowagi nawet Czerkawskiego, który jest dość stonowany w opiniach. Trwają playoffy w NHL,
                      Czytaj całość
                      więc tego podwórkowego hokeja nie da się oglądać. Poziom żenujący, dobrze że nie doszło do karnych, bo Polacy i tak by nic nie trafili, skoro w meczu mieli zmarnowanych kilka sytuacji 1 na 1. Gol w dogrywce był konsekwencją idiotycznie zdobytej kary przez Dronię. Za takie coś izolatka na 30 dni ;) Poziom polskiego hokeja to właśnie ta dywizja. Nie mamy prawa jej opuścić.
                      • obcyastronom Zgłoś komentarz
                        Od wielu lat nic się nie zmienia. Ten sam schemat. Idzie super. Jedna porażka i koniec marzeń.
                        • fruwaj Zgłoś komentarz
                          podziękujmy za porażkę Odrobnemu...
                          • art-e Zgłoś komentarz
                            Hale lodowe zamienić na hale targowe i skończyć z tą komedią, ewentualnie dostosować je do gry w curling i będzie z tego dużo większy pożytek. Hańbiący spektakl na lodzie.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×