W poniedziałkowym, 15 grudnia, wydaniu programu "Fakty po Faktach" w TVN24 i TVN24 BiS, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odniósł się do pomysłu organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce w 2040 lub 2044 roku. Polska już rozpoczęła starania o goszczenie tej największej imprezy sportowej.
Odpowiadając na pytanie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej o to, czy Polskę stać na takie przedsięwzięcie, Trzaskowski argumentował, że należy stawiać sobie jasne cele.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Przywołał przykład budowy stadionów na mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku oraz rozwój połączeń tramwajowych w Warszawie, które początkowo spotkały się ze sceptycyzmem, ale finalnie okazały się sukcesem.
- Niektórzy mówili, że nie wybudujemy tych stadionów i wybudowaliśmy. Wiem dobrze, jak wyznaczyłem cele, żeby zmienić Warszawę, jeśli chodzi o połączenia tramwajowe. Doprowadziło do to pewnej rewolucji, ale to się udaje, choć jesteśmy dopiero w połowie drogi. I tu będzie podobnie - podkreślił.
Trzaskowski wskazał na historyczną i symboliczną szansę, sugerując, że igrzyska mogłyby odbyć się w 2044 roku, w stulecie Powstania Warszawskiego.
- Kiedy Hitler chciał wymazać z Sowietami Warszawę z mapy Europy. Jest szansa na kolejny skok, ale nie tylko w Warszawie, te igrzyska miałyby się odbyć także w innych miastach w Polsce. Przypominam, że przy każdych igrzyskach to nie są tylko inwestycje w obiekty sportowe, ale także inwestycje w infrastrukturę. To mogą być inwestycje w nasze bezpieczeństwo. Metro czy parkingi pod stadionami mogą być miejscem schronienia. To jest po prostu dobry pomysł, który nada większej dynamiki polskiej gospodarce - dodał.
Odnosząc się do obserwacji Kolendy-Zaleskiej o braku odpowiednich obiektów tenisowych w Warszawie, prezydent zaznaczył, że igrzyska byłyby dodatkowym impulsem do ich budowy.
- No i dlatego trzeba te obiekty budować. To byłby dodatkowy impuls. Dziś często słyszę: "o, Warszawa jest bogata, to dlaczego państwo ma inwestować w Warszawie". A wszędzie przecież tak jest, UE wspiera stolice, które służą nie tylko mieszkańcom tej stolicy, ale i całemu krajowi - podsumował gość "Faktów po Faktach".