Nie udało się zakontraktować pojedynku Macieja Zegana z Krzysztofem Cieślakiem. Fani tego pierwszego nie mają jednak co narzekać, bowiem 19 grudnia czeka ich zapewne równie wiele emocji.
Przez ostatnie tygodnie uwaga Zegana koncentrowała się na przygotowaniach do gali w austriackim Solden. W piątek pokonał on jednogłośnie na punkty Carlosa Wistona Velasqueza. Pierwotnie we Freizeit Arena miał walczyć z 37-letnim Araikiem Sachbazjanem. Ostatecznie walka z Ormianinem została przełożona do Radomia.
Tuż po walce w Austrii Zegan wrócił do Wrocławia, gdzie będzie przygotowywał się do pojedynku z Sachbazjanem. 37-letni Armeńczyk, na stałe mieszkający w Czechach legitymuje się 21 walkami, z których 12 wygrał w tym pięć przed czasem. - Dla Macieja Zegana jest to intensywna końcówka roku, ale pięściarz z takim doświadczeniem może sobie pozwolić na takie tempo - podkreśla Andrzej Gmitruk.