Dominik Hasek to bez wątpienia jedna z największych legend hokeja na lodzie. Były reprezentant Czech, mistrz olimpijski z Nagano, przez wiele lat był najlepszym bramkarzem amerykańskiej ligi NHL, gdzie grał w latach 1990-2008. Po karierze wrócił do ojczyzny, a obecnie mocno angażuje się w politykę.
Hasek skupia się głównie na zbrodniczych atakach wojsk Władimira Putina na Ukrainę. Nic więc dziwnego, że Czech ostatnio ostro krytykuje także działania prezydenta USA, Donalda Trumpa, w związku z doniesieniami nt. planu pokojowego między Rosją i Ukrainą.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Niedawno ujawniono szczegóły poufnej dyskusji między Steve'em Witkoffem, specjalnym wysłannikiem prezydenta Trumpa, a Jurijem Uszakowem, doradcą Putina. Rozmowa dotyczyła potencjalnych działań na rzecz osiągnięcia pokoju na Ukrainie. Witkoff rzekomo instruował Uszakowa, w jaki sposób ma przedstawić swoją propozycję prezydentowi USA, by go przekonać do zaakceptowania rozwiązań korzystniejszych dla Rosji.
"Nie jest to żadną niespodzianką. To tylko potwierdzenie tego, o czym wie cały świat. Trump i jego administracja współpracują z Rosją, aby uzyskać terytorium Ukrainy i inne korzyści. Trump jest nie tylko zdrajcą, ale także przestępcą. Dotyczy to również wielu jego współpracowników" - napisał w serwisie X Hasek.
Ponadto Czech skomentował filmik, w którym niemiecka analityczka Jessica Berlin zaapelowała, by europejscy przywódcy przestali ciągle słuchać Trumpa, a sami zaczęli bronić się przed polityką Putina. "Służalcze zachowanie europejskich polityków wobec zdrajcy i przestępcy, jakim jest obecny prezydent Stanów Zjednoczonych, jest haniebne i przynosi Europie tylko nowe problemy" - dodał.
Hasek w ostatni wtorek uczestniczył też w happeningu poparcia dla Ukrainy przed ambasadą USA w Pradze. - Podczas gdy Ukraińcy giną, bohatersko broniąc swojego kraju i nie tylko swojego kraju, ale całej Europy, Ameryka odwróciła się od nich całkowicie i wręcz przeciwnie, współpracuje z największym przestępcą, Putinem - podkreślał.
- Mieszkałem i grałem w hokeja w Ameryce przez 18 lat, od lat 90. do 2008 roku. To, jak się ten kraj zmienił, jest jednym z moich największych rozczarowań w życiu. To, co robią dzisiaj jej przywódcy... nie wyobrażałem sobie czegoś takiego - podkreślił.