Agnieszka Mnich to sześciokrotna mistrzyni świata w futbolowym freestyle'u, która w Gdańsku zdobyła srebrny medal. Za występ dziękowała Bogu, podkreślając, jak ważna jest dla niej wiara.
Finałowe starcie w Ergo Arenie było emocjonujące. Mnich, znana jako Aguśka, rywalizowała z Isabel Wilkins. Deklaruje, że choć przegrała, kibicowanie polskiej publiczności było dla niej cennym doświadczeniem.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
- W życiu wygrywamy i przegrywamy, ale Jezus pomaga mi w najtrudniejszych chwilach. Osiem lat temu nie chciałam żyć, ale Bóg dał mi nowe życie - wspominała Mnich, wzruszona po zawodach.
Mnich nie tylko zachwyca umiejętnościami, ale także angażuje się w inicjatywy edukacyjne. Planuje pokazy i naukę trików dzieciom w Afryce oraz rozdawanie tam Biblii.
W swoich występach często nawiązuje do cytatów z Biblii, pokazując, jak głęboko religia zmieniła jej życie. - Oddaję wszystko Bogu. To on dał mi pasję do tego, co robię - mówiła Mnich.