KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

List otwarty Adama Lisewskiego

Prezes Polskiego Związku Szermierczego, Adam Lisewski wystosował do Minista Sportu i Turystyki Mirosława Drzewieckiego otwarty list. Tyczy się on ostatnich doniesień medialnych na temat prezesa Lisewskiego.

 Redakcja
Redakcja

MINISTER SPORTU i TURYSTYKI
PAN MIROSŁAW DRZEWIECKI

List otwarty


Szanowny Panie Ministrze,

Zmuszony jestem napisać do Pana ponieważ ostatnie doniesienia medialne i wypowiedzi na mój temat i mojego Związku są obraźliwe. Z tych relacji wynika, że zostałem "bohaterem" Igrzysk Olimpijskich w Pekinie i niedostateczne wyniki w szermierce ale i w całym sporcie polskim są moją zasługą.

Ja zgodziłem się działać w Związku Szermierczym kosztem pracy zawodowej i zrobienia kariery naukowej ponieważ pracowałem na Politechnice Warszawskiej. Przyszedłem do Związku w momencie najgorszego wyniku szermierzy na IO w Montrealu (najlepsze 6 miejsce). Przez te 32 lat, które rzetelnie przepracowałem szermierze zdobyli 271 medali na wszystkich imprezach mistrzowskich we wszystkich kategoriach wiekowych. To daje przeciętną roczną 8,5 medali. W tym roku zdobyliśmy już 13 medali a jeszcze mamy Mistrzostwa Europy juniorów. Życzę wszystkim Związkom i ich prezesom takich osiągnięć.

Sport Polski stanął w miejscu i w Londynie nasze sukcesy będą również liczone na palcach. Przyczyną tego jest brak klubów. Nie ma przepisu gdzie ma się urodzić talent. Może to być w Zgierzu, w Kutnie, w Lublinie i w wielu tysiącach miast i wsi w Polsce ale tam nie ma sportu. Danie Związkom środków na przygotowania olimpijskie nie zmieni tej sytuacji ponieważ przy zmniejszonej konkurencji reprezentanci czują się bezpieczni i nie muszą specjalnie się wysilać aby być w kadrze. W szermierce w reprezentacji Polski byli zawodnicy z Lublina z Opola z wielu klubów śląskich i warszawskich ale tych klubów już nie ma.

Mówi się o złej pracy Związku. My organizujemy 5 Pucharów Świata dla juniorów i 2 Puchary Świata dla seniorów. Proszę dowiedzieć się jak organizowane są zgrupowania letnie dla młodzieży. W doskonałych warunkach za niewielkie pieniądze w Człuchowie co roku szkoli się w lipcu i sierpniu około 700 dzieci. Musimy nadrabiać szkolenie klubowe, które z braku środków nie jest wystarczające. Jeżeli sekcja dostaje 8 000 zł rocznie to jest szczęśliwa ponieważ rok temu dostała tylko 6 000 zł. W tej sytuacji niedługo nie będziemy mieli trenerów bo nawet istniejące kluby nie są w stanie ich utrzymać.

Budowanie reprezentacji jest zadaniem pracochłonnym. Przypomnę wszystkim, że 3 miesiące przed IO w Seulu do Niemiec wyjechało 3 szpadzistów, którzy przyjęli obywatelstwo niemieckie i dla tego kraju przez wiele lat zdobywali złote medale. Kiedy nam się udało po wielu latach stworzyć nowy zespół nasi trenerzy pracujący na amerykańskich Uniwersytetach namówili 3 zawodników na studia w USA. Nie wyjechał tylko Tomasz Motyka ponieważ nie zdał egzaminu w ambasadzie amerykańskiej z języka angielskiego. Ściągani na Uniwersytety zawodnicy nie są przygotowywani pod kątem naszej reprezentacji ale dla zdobywania punktów w rozgrywkach akademickich, za które dostają dotację. Nasi zawodnicy stanowili chlubę swoich uczelni ale nie polskiego sportu. Jak wiele wysiłku Związku i trenera kadry kosztowało aby mimo tego przygotować ich jak najlepiej. Wiercioch, który mówi o braku opieki jest normalnym kłamcą. Studiował (nie są to studia tylko szkoły pomaturalne nie dające żadnego tytułu) 3 lata w USA a potem 2 lata we Francji. Ponieważ kadra francuska nie dopuszcza nikogo do wspólnych treningów musiał trenować z przeciętnymi zawodnikami. Trener kadry musiał dla niego przygotowywać specjalny pogram aby mógł znaleźć się w reprezentacji. Nawet koledzy z reprezentacji nie bardzo widzieli go w drużynie ze względu na niedostateczną pracę jaką wykonał w sezonie olimpijskim.

Inaczej ma się sprawa Sylwii Gruchały, która mówi o braku profesjonalizmu w Związku ale chyba tego słowa nie rozumie ponieważ dzień przed startem na Mistrzostwach Europy (miesiąc przed IO) została wyproszona przeze mnie z restauracji o godzinie 23h30 a jak Pan Minister sam mówił w Pekinie poszła się opalać dzień przed zawodami. Gruchała miała stworzone warunki treningów zapewnione przez Państwo jak również przez macierzysty klub, który ściśle współpracuje z AZS-AWFiS Gdańsk, Uczelnią mającą fachowców we wszystkich dziedzinach pomocnych zawodnikowi w przygotowaniach. Najgorsze jest to, że niszczy dorobek znakomitego trenera, któremu zawdzięcza wszystko co osiągnęła. Nie będę opisywał postawy wszystkich zawodników bo to wymagało by napisania elaboratu.

Zajadła napaść na mnie osobiście i na działaczy Związku jest niedopuszczalna. Dotyczy to formy i treści wystąpień. Taka teraz zrobiła się Polska. Poczynając od polityków, którzy bez podstawnie rzucają kalumnie jeden na drugiego jak i dziennikarze sportowi, którzy wolą sensację od rzeczywistych problemów. Najgorsze jest to, że do walki włączają zawodników i chcą z nich zrobić święte krowy. Taka metoda prowadzi do co raz to większych żądań zawodników. Niedługo mogą chcieć aby na trening woził ich kierowca, noszono za nimi bagaże i tym podobne. Mam uwagę do Pana Persona aby podobny dinozaur jak ja zrezygnował z prezesury w Polskim Związku Golfa. Miedzy nami jest jedna zasadnicza różnica, ja jestem związany z szermierką 50 lat i znam ją doskonale a Pan Person w młodości myślał, że golf to sweter.

Chciałbym również zwróci uwagę Sekretarzowi Generalnemu PKOL, który zrobił coś najgorszego bo wmieszał w swoje prywatne rozgrywki zawodników. Wykreślił z IO naszego lekarza ponieważ miał czelność zgodzić się wejść do Zarządu na jego miejsce. Powiedział lekarzowi to "prosto z mostu", że nie pojedzie i dotrzymał słowa. Takiej samowoli nie może być w PKOL. Może teraz o alkoholu. Już krążą legendy o jego piciu praktycznie przez wszystkich związanymi z szermierką. Pijemy od rana do wieczora, a szkolenie, organizację, zawody i papiery biurokratyczne, które obiecał Pan ograniczyć, robią za nas krasnoludki. Cały Zarząd stara się rozwalić szermierkę a zawodnicy na przekór chcą robić wyniki. Na temat naszego sportu można napisać pracę doktorską ale zostawiam to młodym ponieważ oni to wszystko wiedzą.

z poważaniem,

Adam Lisewski
Prezes Polskiego Związku Szermierczego

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (13)
  • coperfield Zgłoś komentarz
    To właśnie pokazuje, że jest bardzo źle i jak trudno to będzie rozbić, ci ludzie chorują na dyktatorstwo i pychę, a to że Gruchała rozmija się ze sportem i przejęła się rolą
    Czytaj całość
    gwiaździochy inna sprawa.
    • mukkoki Zgłoś komentarz
      pytanie co robi prezes o 23.30 w restauracji
      • araas Zgłoś komentarz
        Wartość merytoryczna listu jest wątpliwa, skoro pan prezes złośliwym atakiem odpowiada na zarzuty pana Persona. Poza tym tego czego się mozna było spodziewać - "czego my nie
        Czytaj całość
        zrobiliśmy",a dosłownie zero oceny stanu polskiej szermierki, takie chowanie głowy w piasek.
        • mistrzuniu Zgłoś komentarz
          Panie prezesie pisac to pan możesz papier wszystko przyjmie rzeczywistośc jednak jest jaka jest,odejdż pan lepiej będzie to dla dobra polskiego sportu wspaniała rzecz.P.s celowo pan
          Czytaj całość
          pisałem z małej litery bo na taki honor trzeba sobie zapracowac
          • aga Zgłoś komentarz
            pudzian po tancu z gwiazdami stracil forme az boje sie pomyslec co bedzie z sylwia(tanczy w nowej edycji)
            • milady Zgłoś komentarz
              Ten list dobitnie potwierdza, że zawodnicy mieli rację. Co za bzdurne zarzuty stawia prezes, bo chyba nie ma poważniejszych: że Gruchała dzień przed startem się opalała? A co ma robić?
              Czytaj całość
              Trenować 24 godziny? Myśleć tylko o starcie i spalić się? Śmieszne. A panu prezesowi brak klasy. PS. Znajomości reguł gramatyki j. polskiego też brak - ten tekst roi się od błędów.
              • Pepe Zgłoś komentarz
                Pracował na Politechnice warszawskiej? Ciekawe jako kto? Pewnie tak samo jak Kononowicz w ratuszu w Białymstoku :-) Hehe... Proszę proszę... Miesiąc przed olimpiadą wyprosił Gruchałę z
                Czytaj całość
                restauracji o 23.30. A to zuch! :-)
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×