WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dramatyczny finał ELeague Major: polski Virtus.pro poległ na własne życzenie

Podopieczni Jakuba "Kubena" Gurczyńskiego przegrali w finale prestiżowego turnieju z duńską formacją Astralis. Pojedynek przyniósł jednak ogromne emocje. Polski team wyjechał z USA bogatszy o 150 tysięcy dolarów.
Szymon Łabiński
Szymon Łabiński
Getty Images / Fot. ELEAGUE

Virtus.pro rozpoczął turniej ELeague Major Counter-Strike: Global Offensive (CS:GO) od trzech zwycięstw z rzędu, dzięki czemu razem z Natus Vincere jako pierwszy przedostał się do fazy play-off bez żadnej porażki. "Złota piątka" pokonała między innymi Optic Gaming, drugą drużynę rankingu HLTV.

W ćwierćfinale Polacy zmierzyli się z duńskim North. Mecz od początku układał się po myśli Taza i spółki. Nasi rodacy bardzo pewnie wygrali mapę wybraną przeciwnika 16:4. Później przyszedł mały kryzys, bo to przeciwnicy pokazali się z lepszej strony na Cache-u i wyrównali stan rywalizacji. Trzecia odsłona widowiska była istnym popisem Emila "Magisk" Reif'a, który poprowadził swoją drużynę do prowadzenia 12:3. Po zmianie stron do gry wróciło Virtus.pro i po wspaniałym pościgu pokonali Duńczyków 16:13.

Kolejnego dnia zawodów naprzeciwko polskiej formacji stanęli Brazylijczycy z SK Gaming. Stawką spotkania był wielki finał. Drużyna dowodzona przez Filipa "Neo" Kubskiego przyzwyczaiła nas już do istnych horrorów w meczach na szczycie. Nie inaczej było i tym razem. Polacy w świetnym stylu pokonali rywali najpierw po dogrywce na mapie Train 19:17, a później na Cobblestone 16:14.

W niedzielę przyszedł czas na wielki finał, w którym to Virtusi zmierzyli się z obecnie najlepszą drużyną rankingu - Astralis. Duńczycy w półfinale pokonali szwedzkie Fnatic.

Na początek Polacy po dość zaciętym partii wygrali na Nuke 16:12. Kolejną mapą był Overpass, wybrany przez Astralis. Po pierwszej połowie nieznacznie prowadzili Duńczycy, losy spotkania mocno skomplikowała druga przegrana runda pistoletowa, na szczęście kolejna padła już łupem Virtus.pro.

Virtus.pro w Atlancie: z lewej Janusz Virtus.pro w Atlancie: z lewej Janusz "Snax" Pogorzelski, z prawej Wiktor "TaZ" Wojtas. Fot. Kevin C. Cox/Getty Images.

Polacy robili wszystko aby dogonić rywala, w końcówce mieli nawet szansę na punkt meczowy, niestety Januszowi "Snaxowi" Pogorzelskiemu nie udało się wygrać starcia 1 vs 1 i to reprezentanci Danii wygrali rundę. W końcówce Virtusi zmuszeni byli do grania rundy eco, przez co mocno ułatwione zadanie miało Astralis, które ostatecznie wygrało mapę i doprowadziło do wyrównania.

Decydujące starcie rozegrało się na Trainie, na którym dzień wcześniej świetnie zaprezentowali się nasi rodacy. Początek mapy należał zdecydowanie do Virtusów, którzy szybko wyszli na prowadzenie 7:0. Na nieszczęście polskiej drużyny w miarę upływu czasu do głosu dochodzili przeciwnicy, którym do przerwy udało się zniwelować straty do zaledwie 3 rund. Wygrana druga pistoletówka i prowadzenie 12:6 przyniosło sporo optymizmu polskim fanom. To co wydarzyło się w końcówce meczu nie miało prawa się wydarzyć. Virtus.pro wygrało jeszcze tylko dwie rundy. Astralis po stronie terrorystów w bardzo łatwy sposób zajmowało bombsite'y. Polscy zawodnicy na pewno zapamiętają rundę, w której to Duńczycy grali na samych pistoletach, a mimo to potrafili ją wygrać. Gdyby podopieczni Kubena wygrali to starcie wygrywali by 14:7, a Astralis nie miałoby żadnych pieniędzy. Niestety, stało się inaczej i to formacja z Danii po niesamowitym pościgu wygrała 16:14 i sięgnęła po tytuł najlepszej drużyny ELeague Major.

Finał turnieju w Atlancie był dla Virtus.pro szansą na wygraną drugiego turnieju rangi major. - Szczęście nie było z nami - skwitował krótko na Facebooku, Wiktor "Taz" Wojtas.

Zwycięzca za wygraną zgarnął 500 tysięcy dolarów, Virtus.pro, które zajęło 2. miejsce otrzymało 150 tys. dolarów.

Klasyfikacja końcowa:

Miejsce, zespół Premia (w dolarach)
1. Astralis 500.000
2. Virtus.pro 150.000
3-4. Fnatic, SK Gaming 70.000
5-8. Natus Vincere, Gambit Esports, North, FaZe Clan 35.000
9-11. GODSENT, Team EnVyUs, Team Liquid 8.750
12-14. G2 Esports, mousesports, OpTic Gaming 8.750
15-16. HellRaisers, FlipSid3 Tactics 8.750

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: kosmiczny gol przewrotką! Polski piłkarz wprawił publikę w ekstazę

Czy Virtus.pro na własne życzenie przegrało finał w Atlancie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sebastian Kępczyński 0
    @kris8916 - Polecam Ci obejrzeć:
    - I to nie żaden hejt, tylko serio obejrzyj całe - może coś zrozumiesz.

    PS: początek jest po angielsku, ale później wszystko po polsku. ;)

    kris8916 fascynujace po prostu, moge wam pokazac jak gram w PESa 06 i tez napiszecie o tym artykul? zwykle granie w gierki ktore ze sportem nie ma nic wspolnego mimo iz w nazwie jest slowo sport...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Arek Wiśniewski 0
    Sport tak ale ja osobiscie tego sportem bym nienazwal bo to jest esport. Wiem ze najlatwiej nowosci, zmiany zanegowac ale no niestety idziemy do przodu. W sumie esport to nie nowosc bo juz sa kraje gdzie maja uznane jako narodowe gry ... Np starcraft w usa czy korei... A o tym czy powinno sie tu pisac o tym to juz nie nam decydowac bo co jak co to jest prywatna strona :) I beda tu pisac o czym chca:)
    kris8916 dla kogo sa dlatego sa :). dla mnie szachy, rzutki, snooker i kilka innych tego typu "sportow" to zadne sporty. To sa gry. Jak slusznie zauwazyles trzeba uzywac wysilku mozgu - ale tylko mozgu a nie wysilku fizycznego. A sport to przede wszystkim wysilek fizyczny, fizycznosc. To co jest opisywane w tym artykule to zwykly gaming (nie rozumiem w ogole pojecia e-sport - jak mozna nazywac cokolwiek sportem gdy siedzi sie przy komputerze? Grywam w GTA np i mam nazywac sie sportowcem? smieszne) To zaden hejt, to moja opinia. O tym nie powinno sie pisac na zadnej stronie sportowej, bo to zaden sport. Jakas specjalistyczna strona powinna byc takim zagadnieniom poswiecona. Rownie dobrze mozna tu zaczac pisac o bierkach czy MS w pchelkach (jesli takowe sa).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kris8916 0
    dla kogo sa dlatego sa :). dla mnie szachy, rzutki, snooker i kilka innych tego typu "sportow" to zadne sporty. To sa gry. Jak slusznie zauwazyles trzeba uzywac wysilku mozgu - ale tylko mozgu a nie wysilku fizycznego. A sport to przede wszystkim wysilek fizyczny, fizycznosc. To co jest opisywane w tym artykule to zwykly gaming (nie rozumiem w ogole pojecia e-sport - jak mozna nazywac cokolwiek sportem gdy siedzi sie przy komputerze? Grywam w GTA np i mam nazywac sie sportowcem? smieszne) To zaden hejt, to moja opinia. O tym nie powinno sie pisac na zadnej stronie sportowej, bo to zaden sport. Jakas specjalistyczna strona powinna byc takim zagadnieniom poswiecona. Rownie dobrze mozna tu zaczac pisac o bierkach czy MS w pchelkach (jesli takowe sa).
    Sebastian Kępczyński Mhh, a to czemu sportem również są szachy? - Jest to mimo wszystko 'dyscyplina' gdzie trzeba używać wysiłku mózgu. - Ehhm, hejty, hejty. :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×