SportoweFakty.pl - lubi

  • SportoweFakty.pl lubi Komentarz

    Pracujecie???
    1. Wasz jedyny problem to to żeby nie obciążać za bardzo serwerów na relacji, a dało się wcisnąć jeszcze tam reklamę! Nie jestem informatykiem, a to wiem...
    2. Ponieważ nie dostosowaliście się do mojej rady, by trochę popracować i samemu popisać na relacjach, by wychwycić mankamenty, radzę ponowo...
    - posty z relacji widać tylko w kokpicie. Niby nic, ale nie widać ich w zakładce kibice, a to wielu osobą ułatwiało przemieszczanie się po portalu i mogły przekierowywać się tam gdzie są ludzie, obecnie trzeba celować na intuicję lub liczyć na lajki... Dla was to też minus, bo nie ma tylu wejść.
    - w kokpicie nie widać za to odpowiedzi którą napisał ktoś do nas. Jak sobie pogadałem z Przemkiem )o dziwo na temat meczu) na relacji Everton - Arsenal to nie przeszkadzało, ale przy hicie ekstraklasy już te odpowiedzi mogły uciekać...
    - z punktu widzenia mobilnego... Jak wejdę na relację to komentarze odświeżają się automatycznie, ale wtedy widać też co piszą osoby zablokowane. Problem o którym wspominała moja siostra Abak. Ona jest wstrzemięźliwa i rzadko ostatnio pisze, bo pewnie i ją krew na to wszystko zalewa. Dlatego też widzi zablokowanych...
    - najgorsze... Wchodzę na relację, czytam, lajkuję itp. itd... Po czym piszę posta i... wszystko wraca do stanu pierwotnego... Nie widać, nowych komentarzy, nie widać komentarzy które doszły między moim wejściem, a napisaniem posta. Nie widać lajków które dałem... W zasadzie to panuje nicość, żeby coś się zmieniło to muszę wychodzić z Internetu i wszystko na nowo, ponieważ jak się cofnę do kokpitu, to po kliknięcie w relację docieram w punkt jaki zastałem za pierwszym razem.... Uciążliwe na komórce, spróbujcie sami...
    Lepsza była zakładka z innymi relacjami, bo ten paseczek na górze dobry jest jak są jakieś 4 mecze góra... Przy większej ilości trudno tam się odnaleźć...

    - poziom artykułów spada... Pan Kmita odpowiada gdy to user nie ma racji, ale brakuje jaj gdy to jednak ten czytelnik wytknął mu błąd i z cichacza edytuje się tekst, bez słowa przepraszam, masz pan rację...
    - stronniczość redaktorów przekracza czasem granice. Pomijanie faktów, obniżanie tego na co zasługuje dany klub... Sami dobrze wiecie o czym piszę...
    - zaginął w akcji jeden fan Chelsea, w zamian odpowiada podobnie Pan Mierzyński, zaginął fan Romy, nie widać Pana Kostorza... Kiedyś próbowaliście mi wmówić, że nikt z redaktorów nie ma tu drugich drugiego konta... Kłamstwo! Nie odbierajcie mi inteligencji, wystarczy, że sam to co jakiś czas robię...
    - skoro do relacji wystarczy się przyzwyczaić to dlaczego nie wprowadziliście tego nowum na wszystkich dyscyplinach???


    P.S. Wykonałem za was kawał solidnej roboty... Teraz czas na was. Czy szanujecie swojego czytelnika? Członka elity którą sami stworzyliście? Wszakże zajmuję obecnie trzecie miejsce w rankingu wszechczasów... Czekam na 100 lajków od redakcji do tego posta. Jeżeli ich nie będzie to usuwam konto i nie bierzcie czasem tego za szantaż, bo ja odwaliłem za was, jak już wspomniałem, kawał roboty... Albo się szanujemy, albo nie. Albo jesteśmy dorośli i przyjmujemy krytykę konstruktywna, taką która pomoże uzdrowić portal, albo jak dzieci lajkujemy: "Wystarczy się przyzwyczaić". Daję wam czas do mojego piędziesięciotysięcznego wpisu... Potem usuwam...

  • SportoweFakty.pl lubi Komentarz

    Ja nie zauważyłem by obecnie występował...

  • SportoweFakty.pl lubi Komentarz

    Już jest OK, dziękuję za reakcję.

  • SportoweFakty.pl lubi Komentarz

    a jesli chcecie poprawiac funkcjonalnosc serwisu, to zrobcie tak zeby po wylogowaniu nie bylo przekierowania na strone glowna, tylko zostawalo sie na stronie w ktorej sie bylo podczas klikniecia "wyloguj". ja osobiscie czytam sf bez logowania, loguje sie tylko gdy chce dodac komentarz, pisze go, wylogowuje sie i chce dalej czytac, ale wtedy wyrzuca mnie na strone glowna, przez co musze od nowa dokopywac sie do strony na ktorej bylem. to jest naprawde irytujace.