Strach Simeone i wyjazd Piątka. Co obejrzę w ten weekend?

autor: Łukasz Konopko | 2019-11-29, 13:51 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
W ten weekend z pewnością obejrzę mecze Primera Division i Premiership, ale zamierzam dać kolejną szansę także Serie A. Na początku warto zaznaczyć, że inaczej niż w poprzednich, w najbliższych kolejkach nie ma jakichś wyjątkowych spotkań między mocarzami ligi, żadnych szlagierów czy klasyków. Wyjątkiem jest niedzielna potyczka Atletico Madryt z FC Barceloną. Brzmi nieźle, ale sądząc po ostatnich wynikach drużyny Diego Simeone, to nie zapowiada się jakoś wybitnie. Wystraszony Cholo zapewne ustawi autobus przed polem karnym, żeby tylko się nie skompromitować. A brakiem kompromitacji nie jest już dla Los Colchoneros remis, tylko porażka jak najmniejszą liczbą bramek i brak hattricka Messiego. Albo co gorsze - Griezmanna? Haha, to by dopiero było! Jaki to pech, że akurat przed tym meczem wszyscy eksperci mówią, że Francuz coraz lepiej dogaduje się z Argentyńczykiem, co może oznaczać duże kłopoty dla Alteti. Co Wy na to kibice czerwonej części Madrytu? Trzeba było chyba jednak z większą klasą go potraktować, teraz podrażniony Antoine może być żądny zemsty! Zresztą, i tak mają wyrzucić Wam trenera, więc zaraz tam się wszystko rozpadnie...
hola hola La Liga

Cieszę się w sumie, że będzie dużo meczów gigantów ze słabszymi. Po pierwsze, to dobra okazja, by przygotować jakiś kupon z pewniakami, dobry kuponik z zakładami nigdy nie jest zły a Pudzianowski z Betfan kusi. Po drugie, to zawsze pokazuje prawdziwą klasę wielu drużyn i też piłkarzy. Czy jak Lewandowski są profesjonalistami i strzelają każdemu czy jak Ronaldo, który mobilizuje się tylko na tych największych. No i chętnie, właśnie przed niedzielnym hitem ligi hiszpańskiej, zobaczę w akcji Krzyśka Piątka. Mam nadzieję, że zagra w pierwszym składzie, bo inaczej AC Milan okaże się, kolejny raz, klubem po prostu śmiesznym. Klubem, który już dawno wypadł z elity i zostało tylko logo. Akurat grają z Parmą, czyli średniakiem. Obowiązkiem jest go pokonać i to różnicą 2-3 goli. Milan gra na wyjeździe, ale to akurat dobrze. Piątek nie będzie musiał mierzyć się idiotycznym traktowaniem przez własnych kibiców, którzy zamiast wspierać jego i drużynę, wolą sobie pogwizdać. Takie ananasy.

Myślę, że spojrzę jeszcze w kierunku Bayernu w meczu z Leverkusen. Żyjąc w czasach Lewandowskiego, grzechem jest opuszczać mecze z jego udziałem. A! Pamiętacie, jak traktowali na początku Lewego w Borussii? Żeby później dziennikarzom i kibicom Milanu nie było zwyczajnie wstyd...

Pożyjemy zobaczymy :-)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.