Dokąd zmierzasz rzeszowski żużlu? - cz. 2

autor: użytkownik usunięty | 2014-11-13, 23:04 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Jak obiecałem, tak kontynuuję moje przemyślenia na temat Marty i sytuacji speedway'a w Rzeszowie. Dziękuję na wstępie za odzew i miłe słowa na temat części pierwszej moich przemyśleń.
W tej części będzie oczywiście kontynuacja, tego co w pierwszej, postanowiłem rozbić to na dwie z uwagi na tyle myśli, iż umieszczanie w jednej byłoby po prostu nieczytelne i niewygodne w lekturze - poza tym też ostatnie kwestie chciałem jeszcze przemyśleć i jak najlepiej ubrać w słowa :)

DO RZECZY :)

Ciąg dalszy punktu 5)

Jak wspomniałem w poprzedniej części w punkciku numer 5, Martę cechowała silna skłonność do władztwa. Niestety szybko to się przerodziło we władzę praktycznie absolutną. Oprócz wspomnianej dominacji w kluczowych funkcjach (ach to jej sławne ganianie po parku maszyn i chęć bycia sterem, żeglarzem, okrętem, a nawet wodą, wiatrem i Wszechświatem!) przybrało to jeszcze inne, niewiele mniej niekorzystne postacie. Idźmy po kolei
a) Nowy (czy aby na pewno?) Prezes. W bieżącym roku Marta postanowiła ku zaskoczeniu wielu zejść ze stołka prezesa i przekazać go Andrzejowi Łabudzkiemu. Szybko ustalono, że jest to... jej krewny. Już każdy, nawet mniej zorientowany domyślił się, że tak naprawdę to będzie quasi-marionetka w jej rękach, a tak naprawdę będzie przepychać jej pomysły z tylnego fotela. Potwierdziło się to zresztą podczas sezonu. Wypowiedzi i wywiadów Prezesa Łabudzkiego można było policzyć na palcach pociętej ręki Nickiego, za to Marty - znacząco więcej. Klasyczna zagrywka, ale jednak wiele mówiąca i o Marcie i o Łabudzkim (grunt, że chociaż on przynajmniej sprawował się "jako tako").
b) Fatalnie prowadzona polityka transferowa. Ktoś może mi powiedzieć - ale dlaczego? Czy to dziwne, że chciała ściągnąć najlepszych żużlowców świata? Oczywiście, że nie, ba nawet pożądane, tylko znów mały szkopuł: nie można ich mieć wszystkich jednorazowo! Na pewno każdy wie, że oczkami w głowie Marty byli m. in.: Jarosław Hampel i Tomasz Gollob. Tylko, że wystarczyło uważnie śledzić ruchy zwłaszcza tego drugiego. Wydawałoby się, że Gollob mówi o Marcie w samych superlatywach, sam zresztą jest złotówą (razem z Hampelem), więc jazda w Rzeszowie byłaby dla niego eldorado! Dlaczego nie chciał więc wpaść choć na sezon mimo prawie 10 lat starań Carycy? A bo zwyczajnie Marta nie chciała dostrzec, że to nie tylko zwykła złotówka, ale i leniuch! (tak mówię leń, bo żaden profesjonalista nie zwala powodów na odległość!). Jakoś Tomaszowi do Tarnowa turnusy nie przeszkadzały. Tymczasem Hampel i Gollob mając jakieś wewnętrzne powody szybciutko zwietrzyli, że Marta jest doskonałą osobą, ale wyłącznie do podbijania kasy, gdy mieli już zaplanowane starty gdzie indziej. Marta niestety do tego nie dopuszczała do siebie i konsekwentnie zasadzała się na całą czołówkę, w szczególności któregoś z tej dwójki. Jak wyglądały transfery w naszym klubie na przestrzeni lat, też każdy widział. Niby były i te mocne nazwiska (zagraniczne), udało się nawet ściągnąć Grzesia Walaska.
A może Pani Marcie zapomniało się wyprowadzić także następujący, ważny wniosek: Jak ona chciała ściągać najlepszych zawodników, skoro niemal ciągle straszyła odejściem i bez przerwy coś ciągle krytykowała? Ja rozumiem, nawet jeśli jest słuszna sprawa, ale są momenty, kiedy trzeba stonować emocje (nie mówić pas, tylko chwilowo coś zawiesić), albo po prostu nie przenosić tego na grunt bezpośrednio z zawodnikami. To też ludzie mający cierpliwość i nerwy, które mimo wszystko im się udzielają. To na dłuższą metę zarówno wnerwia, ale i zwłaszcza zniechęca!
Niestety ciągle brakowało tej atmosfery, która w żużlu jest bardzo ważnym elementem... To też pokłosie sposobu prowadzenia klubu - choćby ubiegłoroczne lajtowe podejście Dzika do jazdy i wiele innych...
c) Pozostali sponsorzy. Żeby tutaj nie rozpędzić się, nie będę pisać zbyt rozlegle, bo sam nie jestem pewien niektórych faktów, jednakże: doszły do mnie informacje, że paru sponsorów za czasów Marty odeszło. Druga sprawa, rozwala mnie fakt, że firma SPAR, która ma bodaj główne biuro w Rzeszowie (sic!) jest sponsorem... w Zielonej Górze! Jak to możliwe, że nawet nie poszły "pocztą pantoflową" informacje o zainteresowaniu taką firmą w Rzeszowie? Czyżby monopol MPF-PGE?
d) Ostatni - szczególnie mnie irytujący skutek jej rządów - co po odejściu? Otóż Pani Marta postanowiła, że po odejściu... nadal będzie wspierać klub! Czy ktoś rozumie takie postępowanie? Zabrała swoje pieniądze, wycofała się (oficjalnie zresztą powiedziane) i chce nadal wspierac klub? Gdzie tu jest logika? Jak ona chce wspierać ten klub? Bo chyba nie duchowo!? Może zamierza pokryć koszty sprzątaczek budynku klubowego? Jakaś totalna sprzeczność, której nawet nie potrafię zobrazować przykładem z życia codziennego (no chyba, że tak: biorę ślub z kobietą, by potem jej powiedzieć: Nie chcę Ciebie, ale będę z boku, jednak zapomnij, że zgodzę się na rozwód...)

6) Zmierzając powoli do końca swoich rozważań, szczególnie wartym uwagi jest także to, iż Marta poniosła dwie, ale za to istotne i prestiżowe porażki.
Pierwsza porażka to konfrontacja z rządami innej kobiety w żużlu - Pani Krystyny Kloc. Owszem Krysia nie była też jakąś orlicą, bo Wrocław też przez ostatnie lata mozolił się i wręcz na fuksach przejeżdżał sezony, jednak, czy było aż tak wiele narzekania ze strony Wrocławia? Nie. Z pewnością Krysia też próbowała i próbuje po swojemu robić, nie zawsze dobrze, bo efektów też nie widać, jednakże przy jej towarzystwie nie ma aż takiego zgiełku. Nie jest to jakaś klęska, jednak mimo wszystko "ta cisza" zaważyła na wygranej Klocowej.
Druga porażka to na polu biznesowym - z Romanem Karkosikiem. Oczywiście i tutaj też należy zwrócić uwagę, że Marta choć ma kupę szmalu, Karkosik to miliarder, o wiele potężniejszy i bogatszy, jednakże są to biznesmeni, co by nie mówić. Za to Karkosik może stanowić za wzór, jak należy z klasą i profesjonalnie odejść ze sponsoringu sportowego. Do dzisiaj - choć Karkosika generalnie nie lubiłem i do tej pory średnio za nim przepadam - szanuję za sposób, w jaki zakończył wspieranie Torunia. Mistrzowsko, zostawiając klub pod równie mocnym wsparciem, ODPOWIEDNIO WCZEŚNIEJ INFORMUJĄC dzięki czemu Toruń został przejęty przez równie mocnego następcę, mając czas na poukładanie spraw i przygotowanie się do nowego rozdziału w historii klubu. Mało tego mimo zapowiedzi odejścia pozostał jeszcze przez ostatni rok dopinając całkowicie i oczywiście profesjonalnie kwestie finansowe klubu. O długach oczywiście nie mogło być żadnej mowy, bo Karkosik to za profesjonalny człowiek na tego typu akcje.
A jak odeszła Marta? - w szczycie sezonu ogórkowego, niemal tuż przed rozpoczęciem okna transferowego, kiedy paradoksalnie właśnie teraz najmocniej rozmawia się z zawodnikami! Zawodnicy oczywiście teraz pouciekali, bo kto przyjdzie do klubu, z którego zwija się sponsor? Tylko szaleńcy i desperaci (a takich mimo charakteru dyscypliny w żużlu i tak nie ma). Klub został na lodzie, ba nawet diabli wiedzą, czy i gdzie wystartuje! To był podręcznikowy przykład nieprofesjonalizmu biznesowego! Pytanie retoryczne: Czy pomyślała w ogóle o klubie i kibicach? Odpowiedź nasuwa się sama... W konfrontacji z Karkosikiem - przykro mi, ale to była po prostu klęska... Tak się nie postępuje, nawet jeśli są za tym powody i to uzasadnione... Jakoś nie widziałem, żeby Pan Karkosik trąbił dzień w dzień wywiadami, narzekał, klął itp. Twardo walnął pięścią i podjął decyzję, ale zachował też rozsądek i chłodną głowę!
Co teraz? Teraz prezes Łabudzki ma dwa tygodnie, żeby znaleźć kogoś, kto sypnie 4 milionami? Czy to jest możliwe? Każdy doskonale wie, jakie są "szanse". No chyba, że w odwodzie jest "wariant Cocomo", czyli organizuje się spotkanko z prezesem jednej z najbogatszych spółek, podaje mu się "szampana" i inne "trunki", po czym po kilku godzinach prezes w dość dziwnym stanie (nie tylko upojenia), traci z konta okrągły MILION ZŁOTYCH. Do dzieła, w końcu to "tylko" 4 prezesi :)

Podsumowanie
Tak wiem, że już wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliście tego słowa. Przyznać się :D To Was dobiję, jeszcze sporo pisania :D :)

Te 10 lat obecności Pani Marty to barwny rozdział w historii rzeszowskiego speedway'a. To co napisałem, w większości może u Was wysunąć jeden wniosek: Miażdżąca krytyka. Zgadzam się, że był ton ostrzejszy, ale mimo wszystko nie do końcaNie zapominam, kiedy Marta tu przyszła. W końcu (choć byłem wtedy kurduplem) to jednak pamiętam, że sytuacja naszego klubu była dość nieciekawa. Kasy mało, ogólnie do d..y. Marta wpakowała sporo kasy, wyciągnęła klub z marazmu, wprowadziła stosunkowo szybko do ekstraligi, pojawili się najlepsi zawodnicy i Rzeszów był o krok od medalu. Pamiętam też i piękne momenty, chociażby złoto MPPK Darka Śledzia i Kuciapssona, zwłaszcza bieg dodatkowy, albo cudny bieg z 2007 meczu Kuciapssona i Watta vs Hampel i Balina - aż się płakać chce, że to tak odległa przeszłość... :(, pojawił się Dawid Lampart, może nie wyjadacz, ale zawsze swojak, chłopak, który coś jednak pokazał, sprawił, że może nie za głośno, ale jednak o nas mówiono! Pamiętacie też zapewnę ciekawą parę juniorską Dawid Stachyra i Paweł Miesiąc (też im wpadł medal) Parę medali też za jej kadencji wpadało! Szkoda jednak, że ciut za mało...
Potem jednak od 2008 zaczęło się to wszystko jakoś walić. Wtedy były coraz mocniejsze straszenia, pół odejścia, Hadykówka, kiblowanie w 1 lidze, potem znów awans, 2013 spadek, teraz "awans" i brak przyszłości.
Niestety ten ponury stan od 2008/09 roku trwa, ze względu moim zdaniem na powtarzające się błędy Marty od tego okresu. Marta według mnie za główne cele obrała sobie:
- próbę zdyskredytowania, czy wręcz cichego rozbicia GKSŻ I PZM. Inicjatywa odważna i godna pochwały, ale niemożliwa do realizacji w pojedynkę! To, stało się także, jej głównym celem w czasie jej pobytu w żużlu, co sprawiło, że źle odczytywała nastroje i postawy w klubie
- nadmierne skoncentrowanie władzy w klubie wokół własnej osoby. Trener, menadżer (szkoda, że jeszcze nie mechanik, wirażowa i polewaczkowa, byłby komplet!). Próby ingerencji niemal w każde sfery.
- zbyt częste straszenia, urażona duma i próby robienia medialnego show wokół siebie. To musiało się odbić także na atmosferze całego klubu...

Mimo, że jestem bardzo zły na Martę, to jednak wypada i podziękuję jej, za to, że w pierwszych latach sponsoringu wyciągnęła dłoń, klub mógł wyjść z g...a i zacząć normalnie funkcjonować. Nigdy też nie było długów, zawsze dotrzymywała umów finansowych, teraz klub też jest na 0. Kiedyś te kwestie były abstrakcją, ale dzisiaj wreszcie się o nich mówi głośniej - między innymi dzięki Marcie - za to brawo dla niej! Niestety potem nieuzasadniony upór, ale przede wszystkim sposób w jaki zostawiła klub, sprawiły, że po prostu to wszystko jakoś zniknęło, to był po prostu dla mnie za duży cios jako kibica. Liczyłem chociaż, że:
- jeszcze ten rok zostanie i zastosuje taktykę Karkosika
- ma następcę od razu
- zgłosi do II ligi, ale ma też opracowany i pewny plan, jak rozwalić całą ligę w kraju (tak według mnie teoretycznie było to możliwe!)
Niestety nic takiego nie miało miejsca... Klub leży i nie wiemy co go czeka... Najbliższe dwa tygodnie będa decydujące. Wspierajcie nas kibice!

Na chwilę obecną nie wiem, czy znajdzie się jakikolwiek klub sportowy z jakiejkolwiek dyscypliny, który poważnie ją potraktuje jako sponsora (bo na razie takich przesłanek po prostu nie widać).
A może Marta jeszcze jednak przemyśli swoje postępowanie i może jeśli nie teraz, ale... później? W końcu 10 lat to szmat czasu, szkoda, żeby tak to kończyć... :(

Ze swojej strony serdecznie Wam dziękuję za poświęcony czas, za lekturę!
Zapraszam też oczywiście do dyskusji! :)
Pozdrawiam!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
SWAG

Fajnie się to czyta - pogratulować :) nie ze wszystkim się zgadzam bo stojąc z boku jako kibic mam troche inne spojrzenie na pewne rzeczy i tam wiele spraw jest bardziej skomplikowanych jak to opisałeś. Brakuje mi argumentu o frekwencji a raczej jej braku od paru dobrych lat :) Kiedyś na Hetmańską komplety czy to 1 czy EL - teraz jest tragicznie aż smutno - nie wiem czy to znak czasów czy klimatu wokół żużla w Rzeszowie albo klimatu wokół polskiego żużla wogóle (czyt. do doopyyy)
pozdro! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pavlus

Fajny (troszkę długi :P) blog, ale trudno zaprzeczyć temu, co napisałeś. Oby wyszło to lepiej, niż się zapowiada. Można tu też zobaczyć 2 pewne analogie do Falubazu:
1. zła atmosfera nie pomaga w uzyskiwaniu wyników;
2. jedna osoba może pomóc uratować klub, żeby po latach wyniszczać go.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
KATO

Karkosik po prostu bezboleśnie się wycofał a Marta zdaje się chce jeszcze komuś nauczkę dać. Niestety przy okazji cierpi Wasz klub.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dzięki za komentarz! Warto jeszcze mówić o sposobie odejścia. Nawet nielubiany Karkosik pokazał, jak to się robi, co w porównaniu do Carycy po prostu ją miażdży.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ksfalubazks

Kurcze naprawde fajny blog-felieton.Mimo,ze jest raczej o dramatycznej sytuacji klubu to jest napisany w fajny ,luzny sposob(Cocomo).Trudno sie z Toba nie zgodzic,bo przytoczyles wiele dzial(argumentow).W tym przypadku mam nadzieje ze kobieta zmienna jest i nie zostawi klubu w "snieznej zawieji".Czego tobie i sobie zycze.Tyle ze soba czasu juz piszemy,a nie mowimy sobie po imieniu.Jestem Slawek.Pozdrawiam z Ziel Gory.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mam to w ...

SEDNO PROBLEMU !!! Można odejść !!! Nie wolno uciekać :( FAJOWE ROZWAŻANIA

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dzięki za komentarz! Warto jeszcze mówić o sposobie odejścia. Nawet nielubiany Karkosik pokazał, jak to się robi, co w porównaniu do Carycy po prostu ją miażdży.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CT

Dzięki za komentarz! Warto jeszcze mówić o sposobie odejścia. Nawet nielubiany Karkosik pokazał, jak to się robi, co w porównaniu do Carycy po prostu ją miażdży.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Przemyślenia Kolego rzeczywiście masz obszerne ale trudno się z nimi nie zgodzić. Niezależnie od powodów "dezercji" Marty mnie przeraża fakt, że wiele ośrodków w Polsce funkcjonuje tylko dzięki kaprysowi...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
KATO

Przemyślenia Kolego rzeczywiście masz obszerne ale trudno się z nimi nie zgodzić. Niezależnie od powodów "dezercji" Marty mnie przeraża fakt, że wiele ośrodków w Polsce funkcjonuje tylko dzięki kaprysowi lokalnego bogacza czytaj sponsora tytularnego. Tak nie może być, to jak siedzieć na beczce prochu. Życze szybkiego unormowania sytuacji i pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 15 listopada 2014 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
darek1979 Ostrovia
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CT

Dzięki Rysiu :) Również życzę Wam w Bydzi powodzenia, zwłaszcza odpowiednich decydentów poza stołkami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Jestem pełen podziwu dla twojego felietonu.Czytanie tej "lektury" było dla mnie przyjemnością.Przedstawłeś tutaj takie fakty o których nie miałem najmniejszego pojęcia,przekonując mnie tym samym,aby "inaczej"...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CT

Dzięki wielkie :) Wysiłek się opłacił! :D Marta na pewno chciała rozwalić Witka i stracha na wróble Szymańskiego, ale ciągle będę forsować - samemu to nierealne. Za twardy beton, a ona mogła zgarnąć paru sojuszników. Cóż, kobiety... FIM i tak ma nas w d...e dosłownie, bo dzięki Witkowi nie ma tłumików i... cholera wie, czy będą. Oto "patriota", żenada...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dopiero dzisiaj przeczytałem na swojej tablicy zaproszenie na Twojego bloga. Dzieki. Właśnie skończyłem czytac I i II część. Napiszę tak, tekst swietny, rozważania bardzo mądre. Przemyślenia daleko idące,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rysio-z-Klanu

Jestem pełen podziwu dla twojego felietonu.Czytanie tej "lektury" było dla mnie przyjemnością.Przedstawłeś tutaj takie fakty o których nie miałem najmniejszego pojęcia,przekonując mnie tym samym,aby "inaczej" spojrzeć na osobę Marty jak i rzeszowski klub.Z wielkim zainteresowaniem będę czekał na dalszy rozwój wydarzeń w Rzeszowie.Życzę Tobie oraz pozostałym fanom Stali,aby sytuacja w klubie się jak najszybciej wyjaśniła i była taką jaką sobie wymarzyliście.Pozdrawiam i przekazuję jeszcze raz wyrazy szacuku i wielkiego podziwu za tak wspaniale i bezstronnie napisany blog.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 15 listopada 2014 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Czarny Charakter. Szkodnik.

Dopiero dzisiaj przeczytałem na swojej tablicy zaproszenie na Twojego bloga. Dzieki.
Właśnie skończyłem czytac I i II część.
Napiszę tak, tekst swietny, rozważania bardzo mądre. Przemyślenia daleko idące, ale nikogo nie krzywdzące.
Moje przypuszczenia:
Marta chce nasrać w gniazdo gksż i pzm. Zasługują leśne dziadki na to.
Caryca odpuści EE. Wejdzie "ktoś" z ustawionego konkursu i beka na cały żużlowy świat.
FIM sie poszcza ze śmiechu, z tej jak to zwą niektórzy "najlepszej ligi świata".
Jedyny problem, ale wielki, to sposób "odejścia" Marty i to w tym okresie.
Jako prezeska Stali robiła co mogła, ale "ktoś" miał to w doopie, zawodnicy "olewali" ją.
Mimo wszystko, życzę Wam Kibicom (może nie wszystkim) Rzeszowskiej Stali jak najlepszego zakończenia tego "trudnego okresu"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 14 listopada 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
CT

Być może o nich też napiszę, choć myślę, że wystarczającą póki co lekturą są bieżące posty nas wszystkich, a jest ich sporo, ale może kiedyś zrobię pewną kompilację + coś od siebie, to chętnie im dokopię za "twórczość dla dobra polskiego żużla".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Mimo wszystko głównymi winowajcami tego zamieszania jest centrala. Ich trzeba wywalić na zbity pysk, bo widać, że kluby pod ich dyktatem się po prostu "duszą". Szkoda, że prawie cały tekst poświęciłeś...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Maveral

Mimo wszystko głównymi winowajcami tego zamieszania jest centrala. Ich trzeba wywalić na zbity pysk, bo widać, że kluby pod ich dyktatem się po prostu "duszą". Szkoda, że prawie cały tekst poświęciłeś na krytykę Marty, mogłeś troszkę więcej "pojechać" po centrali, bo im się po prostu należy. A tak poza tym, to fajny tekst ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 14 listopada 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Qaz

Przykro sie robi jak sie na to wszystko patrzy. Tutaj nie chodzi tylko o nagly upadek Rzeszowa czy Czestochowy. Sezon 2014 byl zalosny za sprawa Czewy i Gdanska. Sezon 2015 bedzie jeszcze bardziej zalosny. Na placu boju zostaja tylko bezpieczny Torun Leszno i skromny ale stabilny Wroclaw. Zielona Gora i Gorzow maja problemy. Po tym sezonie z tego sportu pouciekaja wszyscy sponsorzy bo wspomnicie moje slowa sezon 2014 to byla bajka (mimo ze byl zalosny) w porownaniu do tego co bedzie w sezonie 2015. Na moje oko to koniec najlepszej ligi swiata. Po tym sezonie (jak nie w trakcie) wszystko padnie. Zuzel trzeba bedzie budowac na nowo a zaczac trzeba bedzie od zupelnie nowych ludzi w centrali bo to wszystko jest ich wina. A co najdziwniejsze - kocham zuzel i zyje nim cale zycie a ciesze sie ze to padnie. Zaczniemy na nowo i wroca stare dobre czasy gdzie o mistrzostwo walczyly kluby ze swoimi w skladzie a zawidnicy byli przywiazani do barw. Dzis to tylko banda najemnikow i bankrutujace kluby. Amen. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
charismatic enigma

A co do startu w e-lidze, to zawsze można mieć nadzieję. Gollob, Lampart, Larsen, Zengota, Ljung/Kildemand/MJJ/Hancock(ale tu już musiałby się wydarzyć cud)/Vaculik(nie no żart), Rempała, Cyło/Bassara, Ślączka trenerem, Stachyra toromistrzem i na utrzymanie powinno wystarczyć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.