SportoweFakty, czyli przekroczona cienka czerwona linia - cz. 2

autor: użytkownik usunięty | 2015-09-02, 23:23 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Witam ponownie wszystkich użytkowników. Na wstępie dziękuję za odzew z Waszej strony pod częścią 1, po ilości i charakterach wpisów widzę, że problem istnieje, a momentami zwyczajnie nie wiemy już jak rozmawiać z "Władzami" o często podstawowych i oczywistych kwestiach.

W drugiej części przede wszystkim będzie o artykułach, ich poziomie i "ewolucjach" na przestrzeni kilku/kilkunastu miesięcy. To tyle tytułem wstępu - zaczynamy!

1. "Słowo pisane jako materiał transkrypcyjno - uzupełniający w artykułach sportowych. Studium przypadku"
Przed napisaniem tego tytułu, aż skusiło mnie, żeby zawarte tutaj słowa przepuścić syntezatorem (a nawet i najprostszą IVONĄ), wrzucić na youtube, wlepić "autoodtwarzanie" i poczekać na reakcje czytelników tutaj. Nie mam jednakże oczywiście czasu, ani chęci (tych złych zwłaszcza), żeby dodatkowo dobijać i tak poirytowanych tutaj czytelników.
Od jakiegoś czasu, w coraz to większej ilości artykułów, redakcja konsekwentnie wrzuca filmiki, z czego zdecydowana większość autouruchamiających się. Do dziś nie potrafię znaleźć wytłumaczenia, coraz częstszego korzystania z filmowych zapychaczy a'la TVN24, Onet i wiele innych portali. Co więcej, wiele z umieszczonych filmików na pierwszy rzut oka nie bardzo koreluje z treścią artykułu, albo jest po prostu już odgrzewanym do bólu kotletem.
Miłościny komentarzy, z pewnością "docenią" fakt, że po umieszczeniu komentarza, nauczą się z szybkością błyskawicy przesuwać kursor myszy na dwie pionowe kreseczki zwane pauzą, albo jeszcze wspanialszy dla nich kwadracik - STOP. To samo chcę przekazać redakcji: STOP bezmyślnemu i nieustannemu wrzucaniu filmików! Nie mam ochoty przeglądając Wasz portal majstrować przy głośnikach (uruchamiające się niektóre filmiki potrafiły rozerwać uszy), po drugie czy pomyśleliście o użytkownikach korzystających z internetu mobilnego, jak zżera im limit danych? Po trzecie: Kiedyś Pan Czechowski wspominał o mechaniźmie uniemożliwiającym automatyczne odtwarzanie filmików? Jak widać, przepadł, może Elżbieta Jaworowicz, albo Archiwum X podejmą się próby poszukiwań...

2.DG (nie Dolce & Gabbana...), czyli prawie jak Prezydent, Premier i lud w jednej osobie.
Nie muszę nikomu mówić, o kogo chodzi, każdy się od razu domyśla, więc pora na konkrety. Wypadałoby zadać pytanie: Kim są dla Pana czytelnicy? Ludzie, którzy tworzą także ten portal, czy po prostu banda, zbieranina ludków, którzy mają za zadanie jedynie klikać? Jaki naczelny, taka reszta portalu. Zachodzę w głowę (i nie tylko ja), albo Naczelny stracił rachubę co się dzieje na jego portalu, albo wybrał sobie taki sposób prowadzenia portalu, albo zwyczajnie ma to gdzieś, byle portal się codziennie klikał i fajrant. Od czasu do czasu Pan Naczelny napisze jakiś artykuł, niby zwyczajne swoje przemyślenia, opinie, analizy regulaminu, itp. W tym roku postanowił wypróbować innowacyjnych rozwiązań. Na pierwszy ogień poszedł rzeszowski klub żużlowy - Stal. Już w trakcie sezonu kibice wyłapali nietypowe jak na portal - pomijanie, lub szczątkowe pisanie relacji spotkań klubu z Rzeszowa, spartańskie fotorelacje. Jednak prawdziwą eksplozją był artykuł, pod tytułem "Komunikacyjne problemy Stali Rzeszów". Od tego właśnie artykułu uświadomiłem sobie, kim tak naprawdę jest Naczelny. Wcześniej jego artykuły - niespecjalnie mi przeszkadzały, część tez była zgodna z moimi, część nie, język może nie urywający tyłka, ale momentami znośny. Tymczasem w niniejszym artykule Pan Redaktor zamieścił następujące perełki (opisuję w formie skróconej, pełne cytaty można znaleźć w artykule):
- "Prezes Marionetka"
- "Nieprzestrzeganie prawa przez rzeszowski klub"
- "Metody w klubie przypominające komunistyczne"
- Sprawy Ljunga, Łabudzkiego i Ślączki.
To nie był artykuł. To była publiczna płakanina, żale i dąsy dziennikarskie, foch na klub, z którym się nie porozumiano, być może na wygodnych wyłącznie dla SF warunkach. Co więcej Redaktor próbował mówić, iż ma na wszystko dowody, w postaci... "powszechnego prawa i dokumentów". No tak, cała Temida jest w idealnej symbiozie z Redaktorem i sama w sobie jest dowodem! Na pytanie, dlaczego ewentualne dokumenty i sprawy nie zostały załatwione po męsku i odpowiednio opublikowane (z wyłączeniem oczywiście kwestii niejawnych) odpowiedzi nie uzyskałem.

- Darcy Ward, czyli "doskonała okazja" do przypomnienia sobie historii upadków.
Ponieważ to jest delikatna sprawa, to nie będę zbytnio się rozpisywać. Proponuję natomiast Redaktorowi Naczelnemu następujący eksperyment (do wyboru):
- Zdradzonej kobiecie zacząć opowiadać, o innych zdradach, kulisach, historiach, może do tego doprawić próbą podrywu. Stawiam: solidny plaskacz w twarz, kop między nogi, w najlżejszym wypadku cały słownik najbardziej obelżywego słownictwa występującego w języku polskim,
- Ciężko chorej osobie, rozpocząć cykl wykładów o genezie i podobieństwie chorób z danej grupy, dopieścić innymi groźnymi chorobami (np. autoimmunologiczne, dla chorego na białaczkę) wraz z rokowaniem. Podejrzewam, że skończy się to załamaniem nerwowym, a dla Pana PERMABANEM na kontakty z tą osobą.
Na koniec, niech Pan na litość boską przeczyta, czym jest TAKT. Nie muzyczny, tylko we wzajemnych relacjach. Nie jesteśmy bandą osłów, która nie wie, jak urazowym i wypadkowym sportem jest żużel.

- Co wolno Wojewodzie, tfu... Naczelnemu...

W jednym z artykułów red. Gapińskiego spotkałem niezbyt eleganckie słowa (o kibolach na torze). Te same słowa używane przez użytkowników - lecą. Albo wszyscy się trzymamy pewnych reguł, albo mamy cyrk. Jako redaktor Pan powinien znać inne słowa (zamienne). Rozumiem jednak, że Pana poniosły emocje, a temat był podniosły. Może spróbuje Pan to powiedzieć osobom, które oberwały bany, za podobne sytuacje. Kiboli oczywiście nie bronię...
Bardzo ciekawe zdanie wypowiedział Pan Naczelny na temat swoich dyskusji. Otóż uznał on, że jest... zwykłym użytkownikiem. Nie przeszkadza mu to jednak w nieustannym przenikaniu w swoich wypowiedziach do swojej właściwej funkcji, nie mówiąc już o stylu, w jakim odpowiada. Prawdziwa cnota krytyki się nie boi, skoro ponad 90% użytkowników mówi, że coś jest źle, to może jednak warto się zatrzymać i rozważyć ten problem? Zamiast wytykać komuś, ile miał banów, czy żalić się publicznie, jacy to kibice niektórzy są źli, zastanowić się też nad sobą? Nie od dziś mówi się, że Pan nie przepada za krytyką, a zwłaszcza, gdy artykuł nie do końca jest w smak czytelnikom...

PODSUMOWANIE
Drodzy użytkownicy, skróciłem nieco swoją wypowiedź. Chciałbym Wam podziękować za lekturę, za wiele ciekawych polemik - odkąd założyłem konto. Nie mniej po długim namyśle zdecydowałem, że zdecydowanie ograniczę wejścia na portal, to samo zrobię (bądź całkowicie wstrzymam) komentowanie na portalu. Z takim sposobem postępowania, jaki prezentuje SF zgodzić się nie mogę. Moja cierpliwość ma jednak też swoje granice, mam też swoją godność i swoje prawa. To sam Wam mówię i pamiętajcie o tym, że macie prawo do szacunku. Do końca tego tygodnia utrzymam względną aktywność, potem na jakiś czas odbijam...
A Pan Panie Naczelny, zastanowi się najpierw nad sobą, potem na polityką portalu, czy rzeczywiście robi Pan, wespół z Panem Czechowskim i resztą portalu, żeby podnosić jego jakość. Póki co dobijacie do Pudelka stylem artykułów to raz, po drugie mam wrażenie, że kwestie prawne, to nie jest Pana najmocniejsza strona. Proszę także zwrócić uwagę na jakość swojej moderacji. Na obecną chwilę nie widzę siebie na tym portalu, zapamiętałem wiele osób tutaj niegdyś udzielających się, a dziś - albo z usuniętymi kontami, albo niekorzystających. Tak będzie szło dalej, głosów niezadowolenia jest dużo jak nigdy, brak polityki, niekonsekwencja, mało elegancki styl. Portal jest na ostrym zakręcie, zakręcie DO DNA...

PS. Prawdopodobnie wprowadzę jeszcze pewne modyfikacje i uzupełnienia do tej części, o wszystkim będę informować na bieżąco.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Polonia nigdy nie zginie

Brawo kolego,z mojej strony szacunek dla ciebie i pelna zgoda z twoim zdaniem. Na temat Gapinskiego dodalbym jeszcze kilka zdan,ale tekst musialby byc widoczny tylko dla osob po 25 roku zycia ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rysio-z-Klanu

Bardzo ładnie i rzeczowo napisane obie części z którymi całkowicie się zgadzam.
Na temat Gapcia się nie wypowiadam bo nie lubię rozmawiać o totalnym zerze.
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Multi11 Przemek

Portal ratuje się nadal tym, że jest taki społeczny.
Przejrzysty sposób widoczności komentarzy, odpowiedzi, polubień itd.
To sprawia, że użytkownicy stają się sobie bliżsi.
Jednak nie przeczę, że poziom wielu artykułów jest słaby.
Ja oczywiście stąd nie odchodzę, a z braku czasu też mało walczę o to by było lepiej.
Założyłem ileś tygodni temu bloga/ankietę.
Obiecuje do tego wrócić mając kilka dni wolnych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 4 września 2015 [4 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.