• Stanislaw Balicki

    Kiedyś było cięzko wyobrazić sobie tenis bez Beckera, Samprasa czy Agassiego, dziś pewnie bez Federera. Niech gra jak najdłużej, ale sam będzie wiedział kiedy "ze sceny zejść" to inteligentny facet. Przez sport ani nie jest fajnie stracić zdrowie, ani narazic się na drwiny. Trzymam za niego kciuki i żegnam "jeszcze warkniemy" :)