Klucz do sukcesów Unii Leszno?

autor: pawel92a | 2015-11-16, 15:21 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Sezon 2015 został zdominowany przez jedną drużynę - Unię Leszno. Byki w cuglach wygrały rundę zasadniczą, a następnie potwierdziły swoją klasę w Play Off. Co prawda nie byliśmy świadkami serii pogromów w wykonaniu drużyny z Wielkopolski, ba, wygrane w wielu przypadkach były bardzo skromne, nawet u siebie! Jednak mimo, że skromne, ale były. Praktycznie z każdym i wszędzie. Ale co tak naprawdę stało za sukcesem Unii?

Jasne, ktoś może powiedzieć, że mając w składzie Pedersena, Sajfutdinowa czy Piotrka Pawlickiego sztuką byłoby nie wygrać ligi. I jest w tym dużo prawdy. Jednak cofnijmy się do roku 2014, kiedy zamiast Emila jeździł notujący zdecydowanie słabsze wyniki Kenneth Bjerre, Grześkowi Zengocie daleko było do formy, którą osiągnął rok później, a twardym orzechem do zgryzienia było obsadzenie ostatniej pozycji seniora, bowiem zarówno Damian Baliński, jak i Mikkel Michelsen zdecydowanie nie spełnili oczekiwań. A mimo to zespół został Vice-Mistrzem Polski, pokonując w obu meczach półfinałowych murowanego kandydata do złota, swoją imienniczkę z Tarnowa. Gdzie zatem jest przysłowiowy pies pogrzebany?

Odpowiedzi należy szukać w najbardziej przełomowym momencie w sezonie 2014, a więc zastąpieniu Romana Jankowskiego Adamem Skórnickim. Faktem niezaprzeczalnym jest, że w tym momencie Unia zaczęła notować zdecydowany progres po słabszym początku sezonu, a zwieńczeniem wszystkiego był właśnie srebrny medal DMP. Pytanie tylko dlaczego zmiana trenera tak wpłynęła na zespół. Bardzo wątpliwe, żeby "Skóra" nagle nauczył tych chłopaków jeździć, bo przecież każdy z nich umie to doskonale. Poza tym, to jego pierwsza przygoda w roli trenera, a samych umiejętności czysto "jeździeckich" to "Jankes" posiadał zdecydowanie więcej. Odpowiedź zatem leży gdzie indziej. Pierwszym tropem może być warunek, jaki Skórnicki postawił włodarzom Unii - zatrudnienie klubowego psychologa.

Nikomu chyba nie trzeba uświadamiać, że tym, co z całą pewnością Skórnicki wniósł do drużyny, to atmosfera. Ze zlepku gwiazd i gwiazdeczek stworzył zgrany, współpracujący ze sobą zespół. Nawet taki torowy egoista jak Pedersen miał przebłyski jazdy parą, jazdy zespołowej, kiedy widać było, że oprócz swojego indywidualnego dorobku punktowego zależy mu też na wyniku drużyny. Co prawda jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jeżeli zdarzyło się to prawdopodobnie po raz pierwszy w prawie dwudziestoletniej karierze Duńczyka, to chyba już o czymś świadczy.

No dobra, atmosfera atmosferą, ale co z tym psychologiem? Z pewnością jego obecność w parku maszyn podczas meczów pozwala zawodnikom podchodzić do każdego z biegów z chłodną głową. A jak ważne jest nastawienie psychiczne chyba nikomu nie trzeba przypominać. Prosty przykład - w sezonie 2015 zawodnicy Unii Leszno zanotowali łącznie tylko 2 taśmy. Obie były dziełem Piotrka Pawlickiego, któremu jest to wybaczone ze względu na swój wiek. Jest to najlepszy wynik w Ekstralidze. W zeszłym sezonie, gdzie przez większą część wspomniany psycholog również był obecny, były 3. Dla porównania w sezonach 2013 i 2012, kiedy psychologa w parkingu nie było, zawodnicy "Byków" taśmę zrywali odpowiednio 4 i 8 razy. To mówi samo za siebie. Oczywiście to nie coraz mniejsza ilość falstartów spowodowała, że Unia zamiast błąkać się między 5 a 6 miejscem, jak to było w latach 2012-2013, zaczęła z powodzeniem walczyć o medale. Są też inne aspekty, które praca z psychologiem poprawia, jak choćby podchodzenie z mniejszym strachem do silniejszego rywala czy większa odwaga widoczna na torze. Ale to i tak nie wszystko.

Obserwując różne media, które podają informacje ze światka żużlowego (i nie tylko), zauważyć można często, jak prezesi, trenerzy czy zawodnicy różnych drużyn wylewają publicznie swoje brudy. Oskarżają się na przemian, prezesi publicznie mówią, jakie to kary nie czekają ich zawodników, a zawodnicy z kolei publicznie oskarżają trenerów o złe przygotowanie toru czy inne problemy. Jaki to daje obraz? Ano taki, że w zespole jest konflikt. I konflikt będzie, bo kto lubi być oczerniany przed kamerami? Kto lubi, jak krytykę pod jego adresem słyszy cała żużlowa Polska? Nikt. Zdecydowanie nikt.

Nie wiem, czy to zasługa wspomnianego psychologa, czy trenera Skórnickiego, czy może prezesa Rusieckiego. Może za tym stoi jeszcze ktoś inny. Ale faktem niezaprzeczalnym jest, że w Unii Leszno tego zjawiska nie ma. Czy choć raz Adam Skórnicki skrytykował publicznie swoich zawodników? Czy zrobił to Piotr Rusiecki? Czy zawodnicy narzekają publicznie na sztab trenerski? Albo na siebie nawzajem? Odpowiedź brzmi - nie. Przypominam sobie tylko jedną sytuację, kiedy doszło do sprzeczki Piotra Pawlickiego i Nickiego Pedersena w 2014 roku. Ale konflikt został zażegnany pokojowo i więcej się nie pojawił. Nawet w sytuacjach, kiedy wspomniany Duńczyk był zarzucany krytyką praktycznie z każdej strony, sztab Unii publicznie go bronił. Czy to znaczy, że nie widzą problemu? Czy to znaczy, że nie widzą często agresywnej jazdy "Dzika"? Wątpię. Bardzo wątpię. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby okazało się, że Pedersena czekała w związku z niektórymi wydarzeniami z jego udziałem "męska rozmowa" w klubie. Ale nikt w tym zespole nie pierze brudów publicznie.

Wszystkie opisane zjawiska wpływają na to, że żużlowcom w Unii jeździ się po prostu dobrze. Mało kto odchodzi z tej drużyny sam. Większość, która kończy jazdę z bykiem na plastronie robi to dlatego, że to klub rezygnuje z jego usług. Nawet wspomniany już wielokrotnie w tym wpisie Pedersen przedłużył kontrakt na trzeci sezon, co w całej jego karierze w polskiej lidze zdarzyło mu się po raz pierwszy. A kiedy zawodnicy są spokojni, kiedy panuje pozytywna atmosfera, kiedy tworzą zespół, kiedy tworzą paczkę kumpli, kiedy nie muszą martwić się o to, czy nikt ich publicznie nie obsmaruje - jeżdżą po prostu lepiej. I Unia Leszno jest tego najlepszym przykładem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Koniec Żużla w Ciemnogrodzie

Unia Leszno to chyba najzdrowszy z polskich klubów, a tutaj wszystkie są chore.
Do większości ekstraligowców i niektórych pierwszoligowców pasuje zarówno wielki budżet oparty na jednym sponsorze, jak i artykuł "brak licencji w ...). Do Leszna wyjątkowo nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

Mam rację nie tylko teoretycznie:D
Paweł motory to zapychał Adamsowi:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Teoretycznie jest tak jak mówisz :) W praktyce śmiem twierdzić, że "Pidżej" był tylko od papierkowej roboty, uśmiechania się do zdjęć i, jak sam zauważyłeś, zapychania motorów, a Skóra raczej przejął...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pawel92a

Jasne, że tak. Mam znajomych pracujących w firmie, w której prezesem jest Józef (nazwy firmy raczej podawać nie muszę :) ) i o ile można przyczepić się do jego sposobu zarządzania ludźmi, o tyle wszyscy zgodnie przyznają - choćby nie wiadomo co, kasa jest zawsze na czas. I ja oczywiście nie twierdzę, że to, co napisałem jest jedynym powodem, dzięki któremu Unia została Mistrzem. Po prostu chciałem podkreślić fakt, jak wielki wpływ na zespół ma atmosfera w nim panująca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Wszystko jest prawdą miło się to czyta, można i powiedzieć oh, ah, ale trzeba pamiętać o jednym. Unia Leszno jest na dzień dzisiejszy (bo dalej nie wiadomo) stabilna pod względem finansowym. To duża zasługo...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pawel92a

Teoretycznie jest tak jak mówisz :) W praktyce śmiem twierdzić, że "Pidżej" był tylko od papierkowej roboty, uśmiechania się do zdjęć i, jak sam zauważyłeś, zapychania motorów, a Skóra raczej przejął sporo zadań Jankesa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Byłoby całkiem nieźle, gdyby nie było się do czego przyczepić w kwestii merytorycznej. Adam Sqóra Skórnicki nie zastąpił Romana Jankowskiego, tylko Pawła "Zapychacza Motorów" Jądera. Roman Jankowski...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RadaR RS-WD40

Wszystko jest prawdą miło się to czyta, można i powiedzieć oh, ah, ale trzeba pamiętać o jednym. Unia Leszno jest na dzień dzisiejszy (bo dalej nie wiadomo) stabilna pod względem finansowym. To duża zasługo Józefa który nie szastał kasą i nigdy nie przeinwestował. Wolał z Hampelem sie pożegnać niż dać mu kasę wtedy praktycznie za nic. Tak więc to się też bierze z tego, że nie musimy liczyć każdej złotówki i to też daje pewien spokój. Nie musimy kombinować co tu zrobić zeby ugryźć zawodnikowi jego pensję. A inne kluby niestety kombinują i później są kłotnie i niesmaczki..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 17 listopada 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

Byłoby całkiem nieźle, gdyby nie było się do czego przyczepić w kwestii merytorycznej. Adam Sqóra Skórnicki nie zastąpił Romana Jankowskiego, tylko Pawła "Zapychacza Motorów" Jądera. Roman Jankowski pozostał na swoim stanowisku:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)

ostatnia odpowiedź: 17 listopada 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.