Adeo - komentarze

  • Adeo napisał/a komentarz do Karol Gruszecki rozstrzelał Polfarmex!

    Być może jestem zbyt krytyczny w stosunku do Łączyńskiego, ale swoją opinię wyrobiłem sobie na postawie czterech ostatnich meczy. Trzy oglądałem na żywo a ostatni w TV. Grał fatalnie i być może był to efekt okresowej zniżki formy, a może niewłaściwego ustawienia przez trenera. Opinia jest surowa, ale do jasnej anielki, jak masz rozstrój żołądka to nie grasz i tyle. Od tego jest trener, który tak rotuje składem, aby zniwelować niedyspozycję któregoś z zawodników. Jeżeli jakiś z uporem maniaka wali raz za razem głową w mur to rolą trenera jest ściągnięcie delikwenta do bazy i wyperswadowanie mu dalszych takich destrukcyjnych zagrań. Niestety trener jest niereformowalny i dalsza dyskusja w tym temacie mija się z celem.
    Ok., przechodzi mi złość, ale upieram się przy jednym. Na jedynce reprezentacji, przynajmniej na dzisiaj, lepiej znaleźć, mówiąc zgodnie z poprawnością ogłupiającą, jakiegoś beżowego.

  • Adeo napisał/a komentarz do Karol Gruszecki rozstrzelał Polfarmex!

    Dzięki za miłe słowa, które jeśli padają z Twojej strony są zawsze, dla każdego zresztą, niezwykle cenne.
    Ciekawi mnie tylko, o których 20% napisałeś. Tych na początku o Łączce czy tych na końcu o trenerze. Zresztą to chyba nie ma aż takiego znaczenia. Możesz bronić obydwóch, masz takie prawo, ale w tym aspekcie raczej nie zmienię zdania.
    Mnie jest bliskie dobro drużyny, której kibicuję oraz dobro kadry narodowej, której z racji pochodzenia również jestem kibicem. Egzaltowanie się przez tak zwanych ekspertów Polsatu nad umiejętnościami rozgrywania naszej jedynki, najzwyczajniej wprawiło mnie w furię. Gdybym wczoraj po meczu napisał komentarz to pewnie z uwagi na inwektywy musiałby być usunięty. Dzisiaj emocje opadły, więc na spokojnie powiem, że z Łączyńskiego jest taka jedynka jak z koziej…. , przynajmniej w drużynie ekstraklasowej, nie wspominając kadry.

  • Adeo napisał/a komentarz do Karol Gruszecki rozstrzelał Polfarmex!

    Czytając poniższe komentarze odnoszę wrażenie, że telewizyjny komentarz sponsorowany, bo trudno o nim mówić inaczej, zrobił swoje. Jeżeli Łączyński jest bohaterem i w ogóle świetnym zawodnikiem to mnie coś trafia. Boże, chroń kadrę od Łączki. On bezproduktywnie klepie piłką w miejscu przez 20sekund po czym rzuca ją jak kartoflem lub oddaje komuś na przymus rzutu w ostatniej sekundzie. Obrona to jakiś dramat, dno i niewiele trzeba się znać na koszu by to dostrzec. Nie rozumiem jak to jest, że po straconym koszu on podaje piłkę, zamiast wychodzić do podania. Kilka razy jego nieporadne poruszanie się po boisku wymuszało niejako rozgrywanie na Audzie, Bartoszu czy Wołoszynie.
    I jeszcze jego uwagi w na boisku w stosunku do kolegów. Można je jakoś przełknąć, ale zastępowanie trenera podczas czasu jest niesmaczne. Chociaż z drugiej strony trener i tak nie miał nic do powiedzenia, więc mam propozycję dla Zarządu. Podrzucić ten duet największemu wrogowi na przyszły sezon, przynajmniej mamy dwie pewne wygrane. Rosie Radom udało się pozbyć Łączki i mają teraz całkiem przyzwoite miejsce w tabeli.
    Co do innych polskich zawodników Kutna to:
    Malczyk bardzo dobry i solidny w obronie, ale w ataku to mniej niż zero. Gdyby można było zastosować lotne zmiany, jak w piłce ręcznej, to gościu nie powinien nigdy przechodzić połowy.
    Wołoszyn poprawnie.
    Grochowski niestety nie jest wykorzystywany. Ma za mało minut, aby mógł się pokazać, poczuć piłkę i grę. Szkoda, że nie inwestuje się w chłopaka.
    Bartosz jest jakiś zagubiony, przestraszony. Facet nie wie co się wokół niego dzieje. Jego drewniane rzuty wołają o pomstę do nieba. Wielkie rozczarowanie.
    Jakóbczyk również niewykorzystywany. Wydaje mi się, że zagrywka polegająca na staniu i czekaniu w narożniku na piłkę nie jest właściwa, zwłaszcza, kiedy rozgrywający nie ma zamiaru jej podać. To samo dotyczy ustawień na pozycji tak zwanej trójki.
    Jarecki, wielka niewiadoma. Wejście w 38minucie Jordana też niewiele by zmieniło.
    Ósemka została przegrana dużo wcześniej, jak ktoś już zauważył. Niestety z całą pewnością dzięki trenerowi, który zamiast cementować zespół próbował go rozwalić.

  • Adeo napisał/a komentarz do Myles McKay w pojedynkę rozstrzelał Polfarmex. Udany rewanż MKS-u

    Wyszedłem z meczu zdegustowany i chyba zrobię sobie malutki urlop od koszykówki. Nie każdy ma nerwy ze stali, przynajmniej ja ich nie mam i przeżywam bardzo boleśnie każdą porażkę.
    Kiedy po 10 kolejkach nasz bilans porażek bilansowała identyczna ilość zwycięstw zaczęły się schody. Postanowiono (prawdopodobnie z inicjatywy trenera) pożegnać się z kilkoma zawodnikami, żądano wzmocnień. I co?
    Po kolejnych dziesięciu kolejkach i wzmocnieniach mamy bilans trzech zwycięstw i siedmiu porażek. Przy czym zwycięstwa były raczej prezentem od przeciwników niż wynikiem dobrej, finezyjnej i drużynowej gry. A ona jest chaotyczna, rwana bez jakiejkolwiek taktyki oparta na czterech bezkarnych zawodnikach. Grają co chcą i jak chcą.
    Przypuszczam, że atmosfera, która towarzyszyła drużynie na początku sezonu zginęła, chyba bezpowrotnie. To są dwa różne oblicza zespołu.
    Czy ktoś wie dlaczego?

  • Adeo napisał/a komentarz do Jarosław Krysiewicz: Musimy wziąć tę sytuację na klatę

    We wcześniejszych komentarzach po jakimś meczu broniłem go twierdząc, że potrzeba ewolucji a nie rewolucji. Uważałem skład za zbilansowany i przy odpowiedniej rotacji można daleko zajść. Byłem daleko od zwolenników żądnych krwi. Sobotni mecz, przynajmniej tak wyglądało, chyba został przegrany z premedytacją. W końcowym rozrachunku przed play-offami jeśli zabraknie jednego punktu, albo kilku koszy to co wtedy powiesz?
    Zęby zjadłem w sporcie i denerwuje mnie brak walki do końca. Lepiej przegrać 29 punktami niż 30, niby żadna różnica a jednak różnica, która może mieć kiedyś kolosalne znaczenie. Stąd moja wściekłość za ten, konkretny mecz.

  • Adeo napisał/a komentarz do Jarosław Krysiewicz: Musimy wziąć tę sytuację na klatę

    Mija parę godzin od newsa a tu komentarzy zero. Miałem się nie wychylać, ale zadziwiające jest milczenie w nurtującym nas temacie Czyżby przemyślenia trenera były mniej istotne od poruszanego ostatnio tematu?
    Zacznę więc pierwszy do rzeczy .
    - Nie jesteśmy w stanie wygrywać kiedy zmiennicy grają tak słabo, nie jesteśmy w stanie wygrywać, jeśli nasz podstawowy strzelec trafia tylko trzy razy z gry (Bartłomiej Wołoszyn - przyp.). Dużo nauki, dużo pracy jeszcze przed nami - dodawał Krysiewicz.. Czterech zawodników z zakontraktowanego składu nie grało. O jakich zmiennikach mówił trener? Chyba nie o juniorach, którzy weszli pod koniec meczu.
    - Mamy słabszy moment i choć przykro to mówić, to wydaje się, że niektórzy koszykarze mają problem grać skutecznie na poziomie ekstraklasy. Którzy, bo niewielu grało? Więc ci co grali powinni myśleć o przyszłości w innych realiach.
    Mimo wszystko jednak musimy wziąć tę sytuację na klatę i spróbować ją poprawić.Kto niby ma to na klatę wziąć, trener, zawodnicy czy Zarząd?
    Forma nam ucieka, to nie będzie łatwe, ale musimy się podnieść już w najbliższym meczu - zakończył trener kutnowskiego zespołu.Ciekawe jaki to pomysł, nagle w okresie świąt, przyjdzie do głowy trenerowi?
    Ja mam bardzo proste rozwiązanie dla trenera. Sprowadzić na każdą pozycję nowego gracza. Zaczniemy od LeBron Jamesa, Kobe Bryanta, Dwyane Wadea itp., Krysiewicz z całą pewnością da sobie z nimi radę.


  • Adeo napisał/a komentarz do Dwóch Polaków opuszcza Polfarmex Kutno

    Z tego co wiem Dłuski był gotowy na sobotni mecz, a co do Stelmetu to kto według ciebie cokolwiek pozytywnego wniósł wyłączając Mitchella? Z całą pewnością nie trener. We wcześniejszym przegranym meczu z Treflem obaj nie grali z powodów kontuzji a Mitchell zawiódł na całego. Zapomnijmy, że on jest niepsującą się maszynką do zdobywania punktów.

  • Adeo napisał/a komentarz do Dwóch Polaków opuszcza Polfarmex Kutno

    Napisałem wcześniej, że założenia przedsezonowe zakładały ca 10 miejsce. Kiedy po 10 kolejkach jesteśmy na 7-8 miejscu i przed nami z wyjątkiem Zielonej Góry mecze raczej do wygrania to czegóż szukać? Czy to budziło niepokój, że wszyscy uważali nas za rewelację?
    Ze Stelmetem okazało się, że mogliśmy wygrać, bo przeciwnicy grali wyjątkowo kiepsko. Zabrakło dosłownie odrobiny szczęścia, notabene Dłuski miał kapitalne wejście z ławki i poderwał drużynę do walki. Niestety niefortunny upadek wyeliminował go z dalszej gry. Jakóbczyk w tamtym meczu, jeżeli ktoś się zna na koszu to zagrał bez zarzutu, zabrakło mu szczęścia rzutowego, bo idealnie wychodził i uwalniał się od przeciwnika. Mówi się trudno.
    Wczoraj powinniśmy wygrać bezproblemowo, ale odsunięcie od meczu dwóch bohaterów tego newsa i przy usadzeniu na ławce kolejnych dwóch "do odstrzału" z całą pewnością nie pomogło i o to trudno pochwalać Zarząd.

  • Adeo napisał/a komentarz do Dwóch Polaków opuszcza Polfarmex Kutno

    Sęk w tym, że Zarząd nie musiał żadnych decyzji podejmować. Wszystko szło w dobrym kierunku. Nie zawsze się jest w optymalnej dyspozycji. Teraz tak zwana chemia w drużynie, raczej już się nie wytworzy. Zbudować ją jest piekielnie trudno, a rozpirzyć można bardzo szybciutko, zwłaszcza gdy "Zarząd ma szersze spojrzenie".

  • Adeo napisał/a komentarz do Dwóch Polaków opuszcza Polfarmex Kutno

    Oczywiście ja tak odczułem, być może jeszcze ktoś.