Kto ma rację .....

autor: Licher | 2014-01-02, 14:19 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Zastanawiam się często, na jakiej zasadzie powoływani są, a co jednoznacznie za tym idzie dobrze opłacani tzw. ,,sportowi eksperci". Gorąca posada, niesamowita krytyka z ich strony nakręcają ten medialny w tym momencie, bardzo nieobiektywny dziennikarski świat. Sportowe stacje, czy potrale internetowe, lubują się gdy pod słowem, czy artykułem podpisze się, niekoniecznie wybitny, ale jednak były reprezentant Polski, czy sportowy działacz. I tak oglądam, czytam i się zastanawiam, często nie zgadzam się z ich opiniami, ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że można się dobrze pośmiać. Na moim ulubionym portalu internetowym (sportowefakty.pl), kocham żużlowych ekspertów. Weteran, a zarazem najbardziej honorowy człowiek w świecie żużlowym w Polsce - pan Władysław Komarnicki, w swoich wypocinach, zawsze będzie twierdził, że Stal Gorzów będzie mistrzem Polski, nawet jeśli w ciągu sezonu w tym zespole jezdziliby sami młodzieżowcy. I to nie chodzi o to, że nie lubię, czy nie przepadam za Stalą. Osobiście szanuję i kibicuje temu zespołowi, choć jak widać Pan Komarnicki to tylko poruszenie potrafi wywołać na forum tego poratlu, a nic sensownego to nigdy nie powie. Myślałem, że polski Mickiewicz, czy Słowacki to w naszej ojczyznie się już nie pojawi. Myliłem się. Bartłomiej Czekański bo o nim mowa, szkoda, że nie skończył filologii, bo naprawdę niektóre słowa, czy porównania potwierdzają jego zdolności literackie. Tylko czy więcej w nich ironii i zwrócenia na siebie uwagi, niż sensu i trzezwego spojrzenia na speedway. Myślę, że to dobry prowokator i ekspert, który w niektórych momentach powinien zamknąć na chwilę buzię. Eksperci Polsat Sport, dwóch za którymi po prostu szaleję : Darek Dziekanowski i Wojtek Kowalczyk. Pierwszy, ma problemy z dykcją i zbudowaniem zdania prostego, bo o złożonym to już nie wspomnę. Drugi, to największy znawca ligi hiszpańskiej, oraz prorok nad prorokami. Szkoda, że potrafi tylko krytykować, bo takiemu Lewandowskiemu to mógłby buty czyścić i nosić. Bilansu jakiegoś wspaniałego to w reprezentacji Wojciech nie miał, a w lidze hiszpańskiej to w połowie nie był tak skuteczny jak Lewy w Bundeslidze. Medal Olimpijski to oczywiście jego sukces, ale popatrzmy ilu takich ekspertów jak on musi być w Argentynie, czy Hiszpani, gdzie piłkarzy co zdobywali medale olimpijskie jest cała masa. I tak idąc dalej i dalej można byłoby wymieniać i opisywać następnych, ale chyba już starczy. Jedno jest pewne, dopóki ktoś z góry na chwilę nie zamknie im ust, to swój produkt na rynku, czy koncern z czasem może narazić na duże straty. Myślę, że są jeszcze na tym świecie, nieliczni, ale są gatekeeperzzy z prawdziwego zdarzenia, którzy w porę powinni zadziałać.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Licher

Najbardziej zabawne są, niektóre artykuły na stronie Polsatu Sport, dziennikarze rozkminiają takie tematy jak : Dlaczego Madej dostał powołanie na zgrupowanie w ZEA, lub inne artykuły o polskim ligowym dnie, po komentarzach nawet widać, że nikt tego nie czyta, a co dopiero wdaje się w dyskusję.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Wiadomo, że ekspert, ekspertowi nie równy, tym bardziej jak mówimy o Kowalczyku, któremu wielu już wróżyło koniec kariery w "Cafe Football" poprzez jego upodobania trunkowe. Czy ktoś ogląda ten program...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80

Wiadomo, że ekspert, ekspertowi nie równy, tym bardziej jak mówimy o Kowalczyku, któremu wielu już wróżyło koniec kariery w "Cafe Football" poprzez jego upodobania trunkowe. Czy ktoś ogląda ten program dla niego? Raczej nie, ja wolę posłuchać Borka, Iwanowa, Kołtonia(nieprzepadam), czy zobaczyć felieton Godlewskiego. Kowalczyk zaczął się w Barcelonie, a skończył na lotnisku wracając z Igrzysk, dalej to już tylko cień. O wiele lepszym ekspertem, a przy okazji też zdobywcą srebra w 1992 roku jest Juskowiak, chociaż może niepotrzebnie wziął się za komentowanie spotkań i to jeszcze ze Szpakiem:)
Podział jet prosty:
-krzykacze: i tu jest miejsce dla Kowala czy Tomaszewskiego, charakteryzują się odnośnikami do swojej kariery i czasów gdy oni grali. Uwypuklając same plusy, pomijając minusy takie jak chociażby rezygnacja z gry dla kadry.
- inni. Ludzie którzy patrzą na problem piłki w Polsce i starają się go rozwiązać w metorycznych rozmowach, analizach, rzeczowym podejściu do sprawy.
Obie grupy mają to do siebie, że znają i obracają się w środowisku piłkarsko-dziennikarskim przez co mają jakąś tam wiedzę niedostępną dla nas oraz łatwość wypowiedzi.
Jak dla mnie ekspertem może być każdy, ale to słuchacz lub czytelnik nada mu ten tytuł po jakości jego wypowiedzi, bo każdy z nas decyduje czy chcemy jeszcze raz mieć do czynienia z danym jegomościem.
P.S. Na temat żużla się nie wypowiadam gdyż nie jestem "ekspertem" :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 3 stycznia 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.