Żużlowa liga mistrzów.

autor: kataryniarz | 2014-01-21, 20:51 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Do napisania o tejże skłoniły mnie ostatnie, dość niepokojące doniesienia na jej temat.
Chodzi przede wszystkim o to, że 1 turniej w postaci czwórmeczu ma być nazywany szumnie LM. I nie chodzi bynajmniej tylko o nazewnictwo, ale i o to, że to już było PANOWIE I PANIE. Był KPE który okazał się totalną klapą i nie można zapominać, ze w statystykach nie będzie można pomijac tego pełnoprawnego turnieju pod egidą byłej UEM (dziś FIM Europe), który wyłaniał "najlepszą" drużynę kontynentu, a owa planowana liga będzie tylko i wyłącznie kontynuatorką. Zmienią się mistrzowie lig i podobno nie bedzie juz kontraktowania na 1 turniej. Ale to akurat nieistotnie. Istotne, że czwórmecze gdzie startuje 1 zawodnik w biegu maja mało wspólnego z druzynowością i nie są tą drużyna która startuje w lidze krajowej. To podstawa. Takie czwórmecze mamy już w SWC, który cieszy sie coraz mniejszym zainteresowaniem. To już wszystko było Panowie i Panie.  Żużel potrzebuje czegoś nowego.  Taki turniej, w takiej formie nie jest w stanie być dla kibiców żużlowych czymś ekscytującym jak zwykły mecz dwóch drużyn w finale play-off. A poprzez swoją nazwę wypadałoby by tak było. Wystarczy popatrzeć na popularność meczów Polska- Reszta Swiata, by uzmysłowić sobie wyższość meczu 15 biegowego dwóch drużyn nad czwórmeczem. Było już wszystko Panie i Panowie. We Wrocławiu w 1996 roku był turniej pionierski. Byłem na nim osobiście i twierdzę, że taka forma sie nie sprawdzi i aby uniknąć dalszej dewaluacji wartośći klubowego mistrzostwa Europy nie należy wprowadzać takich turniejów do kalendarza, tylko po to by ktoś mógł zarobić. Choć wątpię by w 2 roku rozgrywek gospodarz spoza Polski na tym zarobił, a już na pewno nie przysłuży się to żużlowi wizerunkowo. Nie ma sensu organizować turnieju, bo tak sobie zamarzył ktoś tam, na czele z Panem Dowhanem. Trzeba patrzeć przyszłościowo i przewidzieć, że strata wizerunku tych rozgrywek jest dla żużla dużo wiekszą stratą, przewyższającą znacznie zyski finansowe Falubazu (pierwszy organizator?) z jednego turnieju i fantazje żużlowe (jak w 96 roku w przypadku Pana Rusko). Jak wiadomo mała liczba zawodników znacznie utrudnia, lub całkowicie uniemożliwia powstanie ligi mistrzów. Trzeba sie z tym pogodzić.  Teraz przechodzę do drugiej części mej wypowiedzi.
Mam dla wszystkich marzących o klubowych rozgrywkach międzynarodowych pewna propozycję i nie nazwę jej szumnie Ligą Mistrzów, a jedynie Nieoficjalnym (lub oficjalnym) Pucharem Mistrzów.
Obecnie mamy dwie najmocniejsze ligi świata. Liga Polska i Liga Szwedzka. Proponuję na zakończenie rozgrywek krajowych dogadanie się między federacjami polską i szwedzką na dwumecz pomiędzy mistrzami Polski i Szwecji. Nie upieram sie przy terminie (pogoda).
Zwykły dwumecz, ale połączony z zyskami dla zwycięzcy i przegranego (w nagrodę za tytuły mistrzów krajowych) oraz relację w Eurosporcie, który i tak przymierza się do transmisji z ligi szwedzkiej. Pomysł chwyci lub nie, ale z góry wiadomo, że przy odpowiednim napompowaniu balon może być duuuużo, dużooooo wiekszy niz w przypadku czwórmeczu. Jak mniemam gdy pomysł wypali zgłoszą się Duńczycy, Anglicy lub jeszcze ktoś inny. Zacznijmy coś w okrojonym ilościowo składzie, ale coś co jest nowe i normalne. Nie twórzmy tego co juz było i co sie nie sprawdziło, nawet z udziałem większej ilośći braci żużlowej. Szkoda zachodu!
PS Pierwsze Mistrzostwa Europy w pilce noznej w 1960 roku liczyły czterech uczestników!
PS II. Jak wiadomo problem startu 1 zawodnika w dwóch klubach nadal będzie występował, ale przy jednym dwumeczu na sezon nie będzie to chyba nie do przeskoczenia. Polak w druzyniepolskiej, szwed w szwedzkiej to oczywiste. Inne nacje? Pauza zawodnika, zz-tka w drużynie poszkodowanej, zakontraktowanie dodatkowego zawodnika. Mozliwości jest sporo, a jako, że nie będzie to liga tylko dwumecz problem nie będzię gigantyczny.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kapitan bomba

Masz rację. Forma czwórmeczu to totalne nieporozumienia, widać, że nikt nie wyciąga wniosków z przeszłości. Najatrakcyjniejszą formą żużla dla kibica jest dwumecz ! I jestem w stanie zaakceptować 4, a nawet 8 drużynową ligę mistrzów, ale pod warunkiem, że rozegrana będzie ona w formie dwumeczowej. A jeżeli chodzi o problem zawodników występujących w kilku klubach na raz, to wiem, że FIM ma pewien pomysł, by stopniowo, w kilku etapach doprowadzić do sytuacji, gdzie jeden zawodnik = jeden klub. Na dzień dzisiejszy brzmi to nierealne, ale wygląda na to, że ludzie, którzy mają coś do powiedzenia w światowym żużlu zdali sobie w końcu sprawę, że to jedyna droga do tego, by żużel nie umarł, bo trwająca od wielu lat stagnacja do tego właśnie prowadzi . No cóż, lepiej późno niż wcale,

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.