Od 2015 żużel głośniejszy czy ściszony w stosunku do lat 2010-2014,

autor: kataryniarz | 2014-03-02, 17:13 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
oraz tłumika Demskiego?
Jest to forum miłosników żużla, a nie jest jasno powiedziane czy żużel według norm na 2015 będzie głosniejszy czy cichszy? Trochę to śmieszne. Według wiekszości kibiców cichszy, ale według poniższego artykułu, jasno wynika, że głosniejszy. Według logiki także. Bo skoro tłumik pierdziawka jest cichszy niż stary tłumik Kinga, a tłumik Demskiego ma 112 dB przy max obrotach i odległości pomiaru 45 cm, to jasnym jest, że będzie cichszy niż tłumiki na 2015 nie przekraczające 112 dB przy 11 tysiącach obrotów i 2 metrach odległości pomiaru. Proszę stanowczo eksperta SF o jasny wywód dla kibica, który nie jest tuzem dedukcji, czy tłumiki na 2015 rok bedą głośniejsze niz tłumik Demskiego.

Dave King, producent tłumików do żużlowych motocykli, wykonał testy głośności swojego starego przelotowego tłumika z sezonu 2010. Urządzenie mieści się w normie na 2015 rok.
Informacja brzmi wręcz sensacyjnie. Jeśli wyniki testów zrobionych przez producenta potwierdzi komisja techniczna FIM, to wrócą czasy, za którymi tęsknią zawodnicy i kibice. Od przyszłego roku zmieniają się przepisy związane z homologacją tłumików i znowu będzie można stosować urządzenia mające pełny przelot. Stary tłumik Kinga taki właśnie jest. W dodatku, tak przynajmniej wyszło z badań przeprowadzonych na wewnętrzny użytek firmy, urządzenie mieści się w normie głośności, który od przyszłego roku będzie wynosić 112 decybeli. Jak to możliwe? Otóż od pewnego czasu obowiązuje nowa zasada pomiaru.

Kiedyś było tak, że silnik musiał wejść na maksymalne obroty, a urządzenie badawcze było umieszczone 45 centymetrów od rury wydechowej. Teraz wystarczy 11 tysięcy obrotów, a urządzenie jest ustawione 2 metry od rury. King zrobił wszystko wedle nowych reguł i wyszedł mu poziom głośności 110 decybeli. – Zmieniono metodę pomiaru i nagle się okazało, że kilka lat temu niekoniecznie chodziło o parametry głośności – mówi nam nasz ekspert Jacek Gajewski. – Jeśli stary tłumik Kinga wrócić, to na pewno będzie bezpieczniej i ciekawiej. Wielkiej rewolucji w układzie sił nie będzie. Szkoda natomiast tych czterech straconych lat i walki zawodników o normalność.

W świetle artykułu tłumik Demskiego w 2015 roku będzie czymś wstecznym dla polskiej ligi i żużla, bo bedzie zwyczajniej cichszy niż nowe/stare na 2015, a tym samym mniej atrakcyjny dla kibica.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
milan49

Tak wiem i ja to wszystko rozumiem. Wg mnie nieprawdopodobne wydaje się powrót do starego kinga, przecież a angii czy szwecji ludzie mieszkający blisko stadionów na nie strasznie narzekali. Wg mnie king weźmie stary swój tłumik, wrzuci jakieś materiały wyciszajace i będą mieć cichszy tłumik.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

No tak, ale popatrz na to co napisałem ja odnośnie decybeli i odleglosci pomiaru, obrotów silnika.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kataryniarz
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
milan49

Jak za rok wróci stary king to będzie pachniało lekkim skandalem. A czemu? Bo badania starego kinga przeprowadziła też firma Moto Service, ta sam która ma produkować tłumik Demskiego. Otóż w ich pomiarach stary King miał 120dB a tłumik Demskiego 111,7dB. pomiar przeprowadzano na nowych zasadach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 6 marca 2014 [6 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Specem od spraw technicznych nie jestem, mogę bazować jedynie na tym, co przekazują mi media. Gajewski ma jednak rację (tak "na chłopski rozum") i na pewno mówi prawdę, więc coś w tym jest.
Teraz pytanie o jakiej atrakcyjności mówimy. Jeśli "Kingowski" wszedłby z powrotem i rzeczywiście byłby "identiko" ze starym modelem (choć według nowych pomiarów cichszy), to tłumik Demskiego, jeśli będzie dopuszczony będzie po prostu konkurencyjny i to zawodnicy sami zdecydują, który lepszy i na którym będą śmigać.
Dla kibica główną rolę odgrywać będzie głośność. Nie wiemy jednak jak tak naprawdę pracuje tłumik Polaka, bo Kinga raczej pamiętamy. Polskiego nie słyszeliśmy, więc nie mamy porównania i nie wiemy też jak by się to odnosiło do atrakcyjności w kwestii rywalizacji na torze, choć skoro to "przelotówka", to takiego piachu jak obecnie być nie powinno i myślę, że czy jeżdżono by na Kinga czy Demskiego różnicy nie będzie, sprzęt będzie reagował podobnie.
Myślę jednak odnośnie głośności, że czasem słuch człowieka może być złudny, stąd czeka nas niewiadoma (wierząc pomiarom), aczkolwiek skoro to przelotówka, to dźwięk powinien być nieco inny od obecnego. Coś może mieć rzekomo mniej decybeli, a człowiek będzie to odbierał jako głośniejsze. Pomiary robią przecież odpowiednie sprzęty i one wykazują ile decybeli itd., a "ucho" człowieka nie jest tak precyzyjne i stąd nasze złudzenie. Dopóki nie usłyszymy nie dowiemy się.
Ostafiński powołał się na Gajewskiego, więc niczym się tak naprawdę nie wyróżnił poza zebraniem informacji i wstukaniem tego w klawiaturę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.