10 najlepszych tenisistek, które nigdy nie wygrały Wielkiego Szlema

autor: Baseliner | 2017-05-05, 00:30 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Tytuł wielkoszlemowy. Marzenie każdego zawodowego tenisisty, cel, do którego dąży każdy zawodnik, a który jest możliwy do zrealizowania jedynie przez nielicznych – w końcu grających profesjonalnie jest tysiące na całym świecie, a turnieje Wielkiego Szlema grane są jedynie 4 razy w roku, gdzie miejsce w głównej drabince jest jedynie dla 128 nazwisk. Dzisiaj skupię się na dziesięciu dziewczynach, które mimo osiągania świetnych wyników na zawodowych kortach, nie potrafiły postawić kropki nad i w najważniejszych startach w sezonie.

Więcej na:
http://baseline.blog.p...zlemowego/

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Mind Control

To gratuluje pamięci. Ja zdecydowanie bym się musiał podpierać. A co do Safiny do dalbym ją na pierwszym miejscu bo w przeciwieństwie do innych karierę zakończyła o wiele przedwcześnie z powodu kontuzji. W innym wypadku szlem bylby tylko kwestią czasu. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Tak szczerze (i może trochę nieskromnie) to większość pisałem z pamięci. :D Przy Nadii tylko trochę sprawdzałem i niektóre daty (np. juniorski Szlem Halep). Jeśli chodzi o Safinę to rozmyślałem tylko...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Tak szczerze (i może trochę nieskromnie) to większość pisałem z pamięci. :D Przy Nadii tylko trochę sprawdzałem i niektóre daty (np. juniorski Szlem Halep).
Jeśli chodzi o Safinę to rozmyślałem tylko nad tym, czy ma być przed Caro czy nad nią. Trzy finały WS i mocniejsza gra przeważyły.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Już tak się w statystyki nie będę zaglębiał, wystarczy, że Ty się napracowaleś. :) Tak czysto z odczuć to na pierwszym miejscu Safina a Dementiewą to bym kilka pozycji w dół zrzucił zdecydowanie.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Już tak się w statystyki nie będę zaglębiał, wystarczy, że Ty się napracowaleś. :)
Tak czysto z odczuć to na pierwszym miejscu Safina a Dementiewą to bym kilka pozycji w dół zrzucił zdecydowanie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Tak, biorąc pod uwagę kilka czynników. ;) Nie tylko ilość finałów WS, a także turniejowe triumfy, ilość, ranga tych turniejów. Lucie ma finał WS, ale taka Daniela dwukrotnie wygrywała IW, Nadia także...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Tak, biorąc pod uwagę kilka czynników. ;) Nie tylko ilość finałów WS, a także turniejowe triumfy, ilość, ranga tych turniejów. Lucie ma finał WS, ale taka Daniela dwukrotnie wygrywała IW, Nadia także zaliczała wygrane (wtedy) w turniejach I kategorii. Zwracałem również uwagę na ogólny potencjał i grę, jaką dana tenisistka potrafiła prezentować będąc w najwyższej formie, stąd Vera przed Agą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

A tak ogólnie to mam rozumieć, że zestawienie pokazuje tenisistki od najgorszej do najlepszej?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

A tak ogólnie to mam rozumieć, że zestawienie pokazuje tenisistki od najgorszej do najlepszej?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Chakvetadze uwzględniałem, była tuż za dziesiątką, ostatecznie wpakowałem na jej miejsce Hantuchovą. Brakuje mi tego pięknego warkocza i bekhendu. :(

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Z tych czynnych Daniela akurat mnie drażni najmniej, jakoś podświadomie uważam ją za tenisistkę która gra już tylko rekreacyjnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Chakvetadze uwzględniałem, była tuż za dziesiątką, ostatecznie wpakowałem na jej miejsce Hantuchovą. Brakuje mi tego pięknego warkocza i bekhendu. :(

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Chakvetadze uwzględniałem, była tuż za dziesiątką, ostatecznie wpakowałem na jej miejsce Hantuchovą. Brakuje mi tego pięknego warkocza i bekhendu. :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

I takie wpisy szanuje. :) Jedynie co mnie drażni to takie zestawienie czynnych tenisistek z tymi które kariery pokończyły. I tak zamiast Halep czy Safarovej których absolutnie bym nie skreślał wolałbym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

I takie wpisy szanuje. :)
Jedynie co mnie drażni to takie zestawienie czynnych tenisistek z tymi które kariery pokończyły. I tak zamiast Halep czy Safarovej których absolutnie bym nie skreślał wolałbym zobaczyć taką Anne Chavetadze (tak wiem, że była tylko w 1/2 uso, ale co mi tam, tak uważam)
No ale ogólnie świetna robota. :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 5 maja 2017 [7 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pao

Ciekawy blog. Jak dla mnie każda z tego grona mniej lub bardziej zasłużyła sobie na szlema w przeszłości, pełna zgoda co do Dementevej na pozycji nr 1. Moim zdaniem wśród tych grających jeszcze, najbardziej tego tytułu brakuje w kolekcji Caro Wozniacki, bo biorąc pod uwagę jej młody jeszcze wiek, jest niezwykle doświadczona, była zasłużonym nr 1 przez pewien czas, ma na koncie wiele tytułów WTA, zawsze gdy była w formie potrafiła nawiązać walkę z czołówką, ale tego najważniejszego tenisowego skalpu niestety brak. Myślę że w kwestii pewności siebie i mocnej psychiki też można ją tu uznać za jedną z lepszych, moim zdaniem lepszą nawet niż Safina, ale tak jak wspomniałeś ma pewne mankamenty, braki w swojej grze, nie potrafi agresywnie atakować. Też jej nie skreślam i myślę że może jeszcze o szlema powalczyć, celem będzie zdecydowanie jej ulubiony USO.
Zgadzam się też z resztą tu komentujących co do Simony Halep, ona ma raczej największe szanse na wygranie jeszcze tytułu WS spośród wszystkich wymienionych w tym wpisie. Jeśli chodzi o podobne zestawienie u Panów, dla mnie zdecydowanie Berdych. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Brałem pod uwagę XXI wiek. ;) "nieco starsza epoka" tj. lata 2005-2008.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Może napisałeś przypadkiem, haha. Jestem wrażliwy na tym punkcie. ;) Co do tenisistek z nieco starszej epoki też się uśmiecham, wyjaśnię dlaczego. Po wygranym Mastersie poszukałem informacji jak w gronie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Może napisałeś przypadkiem, haha. Jestem wrażliwy na tym punkcie. ;) Co do tenisistek z nieco starszej epoki też się uśmiecham, wyjaśnię dlaczego. Po wygranym Mastersie poszukałem informacji jak w gronie slamless radzi sobie Aga i okazuje się, że jest w ścisłej czołówce. Ale w ostatnich kilkunastu latach. Uznaną komentatorką jest Mary Joe Fernandez, która znalazła się dwukrotnie w finale AO i raz w RG, najwyżej czwarta w rankingu. Helena Sukova przebiła ją, bo w AO i US Open osiągnęła łącznie cztery finały i to na przestrzeni dziewięciu lat - także ona miała najwyżej nr 4 w rankingu. Pam Shriver co prawda tylko raz zanotowała finał w Nowym Jorku, ale poza tym aż sześć półfinałów nie licząc tych na US Open - najwyżej na trzecim miejscu. Dała się zapamiętać jednak nie tyle jako świetna singlistka, co jedna z najlepszych deblistek w historii.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Brałem pod uwagę zarówno Dominikę jak i Sarę, jednak z kilku powodów zdecydowałem się ich nie umieszczać. W przypadku Domi "dałem jej jeszcze czas" - do tej ścisłej czołówki weszła dopiero w trakcie minionego...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Halep już ponad 3 lata siedzi w czołówce, kilka okazji zmarnowała. Uznałem, że nadaje się do uwzględnienia, jednocześnie myśląc, że ona ma największe szanse na nadrobienie zaległości.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Świetny blog bardzo dobrze napisany. Myślę, że jest jeszcze zbyt wcześnie by do tego grona zaliczyć Simonę Halep. W przeciwieństwie do Agnieszki Simona ma na pewno przed sobą jeszcze trzy-cztery lata...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Nie wiedziałbym, kogo tam umieścić - na myśl przychodzą mi na dzień dzisiejszy co najwyżej Majoli oraz Myskina. Ale na pewno rozważę to. ;) Kolejny wpis raczej poświęcę tematowi, który budzi tutaj największe emocje. :D
Ferru i Berdyszek. :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

jak dla mnie w tej chwili to jest najciekawszy tenisowy blog. ogólnie naszła mnie taka myśl o wpisie dotyczącym "najgorszych zwyciężczyń wielkoszlemowych", babkach, które po zdobyciu tego upragnionego...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Baseliner

Brałem pod uwagę zarówno Dominikę jak i Sarę, jednak z kilku powodów zdecydowałem się ich nie umieszczać. W przypadku Domi "dałem jej jeszcze czas" - do tej ścisłej czołówki weszła dopiero w trakcie minionego sezonu, w roku 2014 faktycznie osiągnęła finał Szlema (polemizowałbym też z zaciętością finału z Li, najwyżej przez seta, jak Chinka jeszcze była przestraszona możliwością wygranej), jednakże nie poszła za ciosem, jeśli dobrze pamiętam to jej najwyższa pozycja w tamtym okresie to 10. miejsce czyli ledwo weszła do top 10. Co do Errani to moim zdaniem nie ta liga mimo wszystko. :) Poza tym zależało mi na uwzględnieniu kilku zawodniczek z nieco starszej epoki jak Elenka, czy właśnie Nadia.
Nawiązując do Petrovej wspomniałem o Mastersie, ponieważ dostawała się ona do tej ósemki, kiedy cykl kobiecy stał na dużo większym poziomie - zawodniczkom było zdecydowanie ciężej dostać się do turnieju mistrzyń, Szlemy były zdominowane przez Henin i siostry Williams.
Co do Radwańskiej odniosłem się do słynnego pożegnania, bo była to głośno komentowana oraz krytykowana sytuacja (nie tylko w Polsce). Wypomniałem również Verze jej histeryczne zachowania, co okraszyłem linkiem do jej szału z Charleston - nie sugeruj mi proszę, że chciałem przedstawić Radwę w gorszym świetle od pozostałych. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Bardzo dobry blog. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Przy pisaniu opracowałeś osiem tenisistek pasujących do klucza, pomyślałeś - przecież zestawienie musi mieć pełną liczbę - i dodałeś Nadię oraz Danielę....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Bardzo dobry blog. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Przy pisaniu opracowałeś osiem tenisistek pasujących do klucza, pomyślałeś - przecież zestawienie musi mieć pełną liczbę - i dodałeś Nadię oraz Danielę. Dwa półfinały wielkoszlemowe Rosjanki i tylko jeden Słowaczki to dość skromne wyniki jak na te prestiżowe progi. Szczególnie, że nie uwzględniłeś Dominiki Cibulkovej - wicemistrzyni AO z 2014 i Sary Errani - wicemistrzyni RG z 2012. Włoszka w Paryżu przez cztery sezony z rzędu notowała co najmniej ćwierćfinały (w dwóch pierwszych edycjach odpowiednio dwa i jedno oczko wyżej), dodatkowo w Nowym Jorku sięgnęła po półfinał. Nie jest to postać, która przez lata pojawiała się w pierwszodziesiątkowej czołówce, właściwie miała tylko dwa mocne sezony, jednak dla mnie kryterium wieloletniej obecności wśród elit rankingowych nie jest wyznacznikiem miana jednej z dziesięciu najlepszych slamless. Co do Słowaczki po QF szlema sięgała wszędzie, w Melbourne przed trzema laty rozegrała wyrównany, pierwszy set z Nalinką w swoim jedynym finale wielkoszlemowym. Pierwszy półfinał w karierze osiągnęła na paryskich kortach w 2009 roku. Właśnie od siedmiu lat Dominika znajduje się w gronie szeroko pojętej czołówki, a od 2014 dobija mniej lub bardziej regularnie do ścisłego topu - kontuzji nie liczę. Wielkim atutem Słowaczki jest umiejętność pokonywania najlepszych - oprócz Sereny trzykrotnie zwyciężała Vikę, podobnie Maszę - choć bilans z Rosjanką jest cenniejszy, bo przegrała z nią tylko trzy mecze, a z Białorusinką siedem.
Podczas czytania pojawiły się kolejne uwagi. Przy Nadii uśmiechnąłem się przy zdaniu "grała również w „turnieju Mistrzyń”, gdzie prawo do gry otrzymuje najlepsza ósemka zawodniczek danego sezonu". Wydaje mi się, że gra w turnieju Mistrzyń nie jest czymś niezwykłym wśród wszystkich pań na podanej liście, bo wszystkie w nim grały. Natomiast skoro podałeś przykład złotego medalu olimpijskiego Jeleny - do której już lata temu TenSybil porównywał Agnieszkę - to powinieneś wspomnieć, że w odróżnieniu od koleżanek z zestawienia Agnieszka wygrała Mistrzostwa WTA w 2015. Bo o drobnej złośliwości z handshakiem nie zapomniałeś, a pozostałe panie potraktowałeś łagodnym okiem - jeśli wypominasz, to tylko grę. ;)
Do wiadomo kogo powtórzę, że czekam na powrót Nerwicy od lat, a Ferru także jest moim numerem jeden w zestawieniu męskim. Tyle, że takich zestawień pojawiła się już masa w sieci. Dobrze, że Baselinerze zająłeś się tym bardziej niszowym tematem. Swoją wypowiedź także zakończę cytatem, gratulując jeszcze raz dobrej, rzetelnej pracy przy wpisie.
"A tych, których przekonuje tylko sukces w wielkim szlemie, nawet nie zamierzam tu namawiać. I tak nie zrozumieją"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|2)

ostatnia odpowiedź: 5 maja 2017 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
LW

Świetny blog bardzo dobrze napisany.
Myślę, że jest jeszcze zbyt wcześnie by do tego grona zaliczyć Simonę Halep. W przeciwieństwie do Agnieszki Simona ma na pewno przed sobą jeszcze trzy-cztery lata gry na najwyższym poziomie ( o ile zdrowie pozwoli).
Po za tym mankamentem zgadzam się z większością przedstawionych nazwisk :)
Tylko czekać aż napiszesz kolejny ciekawy artykuł ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 5 maja 2017 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Paper Monster

jak dla mnie w tej chwili to jest najciekawszy tenisowy blog.
ogólnie naszła mnie taka myśl o wpisie dotyczącym "najgorszych zwyciężczyń wielkoszlemowych", babkach, które po zdobyciu tego upragnionego skalpu totalnie wymiękły. gdyby Cię taki temat zainteresował, to byłabym ciekawa Twojego spojrzenia.
a w analogicznym rankingu slamlessów ATP, to dla mnie numerem 1 byłby nasz King Ferru :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)

ostatnia odpowiedź: 5 maja 2017 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Sharapov

fajny ranking, według mnie największe szanse ma Halep bo miała finał Garosa przeciwko Maszy już i ogólnie dobrze spisuje się na każdej nawierzchni a to duzy plus bo szlemy są grane na róznej i jak ktos sobie upodoba trawke to ma tylko jedna okazje rocznie na to. Halep to moja faworytka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ACElina

Świetny wpis, Baseliner! Fajne podsumowanie wszystkich slamless pań, niektóre z nich mogą jeszcze zmienić ten przydomek, największe szanse z grona Radwańska, Wozniacki, Safarova i Halep (bo zmierzających do emerytur Hantuchovej i Jankovic już niestety w ogóle nie biorę pod uwagę) myślę, że ma Rumunka, może w nadchodzącym Roland Garros? Pamiętam jak czarowała w 2014 roku, piękny finał z Marią Sharapovą. W przypadku Simony jednak chyba bardziej nie mogę odżałować półfinału pamiętnego US Open 2015, piękny mecz z Azarenką, a potem ta gładziutka porażka w półfinale z Flavią Pennettą to dla Halep chyba taka sama "golgota" jak dla Radwańskiej mecz z Sabine Lisicki - w finale nie byłoby Sereny, ale Vinci... Taka szansa może już się nie powtórzyć. Myślę, że Simona nie udźwignęła tego spotkania mentalnie, trochę jak Agnieszka w starciu z rozpędzoną Dominiką w Australii. (Co nie zmienia faktu, że Flavię bardzo lubiłam i cieszył mnie taki obrót spraw, należało się Włoszce za całą karierę). Ale np. Elena Dementieva która słusznie moim zdaniem pojawiła się na szczycie Twojej listy już tego nie zrobi, a uważam, że zasługiwała na Szlema jak mało która tenisistka...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.