Baseliner - lubi

  • Baseliner lubi Komentarz

    O przegranej zadecydowały 2 rzeczy. 1- na początku spotkania nie poradziła sobie z presją. Bardzo niepewne wejście w mecz, same niewymuszone błędy i szybki odjazd Watson na 4-0, jak się okazało za dużo żeby wrócić w 1 secie. 2- Dwa dotakowe mecze w kwalifikacjach, w koncu dały o sobie znać w tym tropikalnym klimacie. Podczas wizyty trenera w decydującym secie mówiła, że zwyczajnie nie ma już siły. A szkoda bo "przymasowana" Watson też pierwszej świeżości już nie była, z resztą przy siatce po meczu dziewczyny powiedziały sobie, ze obie padają z nog.
    Dodałbym jeszcze, że niezbyt sobie radziła z 1 serwisem Watson, ale to było do przejścia.
    Tak czy inaczej bardzo dobry tydzień dla Fernandez, mnóstwo doświadczenia ale i bardzo duży skok rankingowy. Za rogiem kolejny turniej Montterey gdzie dostała SE, pierwszy mecz z Lauren Davis z którą przegrała w 1r AO, ale w tym krótkim czasie sporo się zmieniło. Meksykańska przygoda trwa. :)

  • Baseliner lubi Komentarz

    Mój komentarz który zamieściłem wczoraj pod artykułem:
    O przegranej zadecydowały 2 rzeczy. 1- na początku spotkania nie poradziła sobie z presją. Bardzo niepewne wejście w mecz, same niewymuszone błędy i szybki odjazd Watson na 4-0, jak się okazało za dużo żeby wrócić w 1 secie. 2- Dwa dotakowe mecze w kwalifikacjach, w koncu dały o sobie znać w tym tropikalnym klimacie. Podczas wizyty trenera w decydującym secie mówiła, że zwyczajnie nie ma już siły. A szkoda bo "przymasowana" Watson też pierwszej świeżości już nie była, z resztą przy siatce po meczu dziewczyny powiedziały sobie, ze obie padają z nog. Dodałbym jeszcze, że niezbyt sobie radziła z 1 serwisem Watson, ale to było do przejścia. Tak czy inaczej bardzo dobry tydzień dla Fernandez, mnóstwo doświadczenia ale i bardzo duży skok rankingowy. Za rogiem kolejny turniej Montterey gdzie dostała SE, pierwszy mecz z Lauren Davis z którą przegrała w 1r AO, ale w tym krótkim czasie sporo się zmieniło. Meksykańska przygoda trwa.
    Jeśli chodzi o zachowanie pomiędzy punktami i gemami to wyglądało to tak w każdym meczu, ale każdy poprzedni był też dwusetowy. Chyba faktycznie przeceniła swoje możliwości w tym elemencie. Ostatnie gemy już przechodzone, niby broniła tych piłek meczowych ale było widać że to gra na ostatnich nogach, byle przebić jakolwiek na drugą strone siatki.
    Doświadczenie turniejowe bezcenne, zobaczymy co pokaże w Monterrey. W pierwszej rundzie zagra jednak z Vogele, a potem ewentualnie rozstawiona z 1 albo slabo prezentująca sie w tym roku Svitolina więc wydaje się, ze sa szanse na kolejny dobry wynik. :)

  • Baseliner lubi Komentarz

    17 letnia Fernandez nie dała najmniejszych szans notowanej ponad 100 rankingowych oczek wyżej Hibino.
    Moim zdanie jest to zawodniczka pod pewnym względem wyjątkowa. Biorąc pod uwagę standardy panujące w dzisiejszym tenisie Kanadyjka (tata Ekwadorczyk, mama Filipinka) wydaje się nie mieć żadnych argumentów aby rywalizować z dziewczynami z touru, Leylah jest bardzo szczupła, wręcz koścista, patrząc na nią nikt by nie zgadł że ma ona cokolwiek wspólnego ze sportem, tym bardziej zawodowym. Wszystko zmienia się dopiero na korcie. Wydaje się że Fernandez ma w sobie ten prawdziwy talent, factor który i tak znajdzie drogę żeby rozkwitnąć. Ma niesamowite czucie kortu, wszystko co gra ląduje bardzo blisko linii lub na niej. Ja nie widziałem meczu w którym miałaby więcej UE niż W, a tych drugich wcale nie jest tak mało. Zmienia kierunki z niebywała latwością, piłki łapane są bardzo szybko po koźle co pozwala jej bardzo sprawnie i mocno kontrować, i żeby nie było, stojące piłki też potrafi kończyć. Do tego świetne poruszanie się po placu gry, jest nie tylko bardzo szybka ale co ważniejsze zwrotna.
    Oczywiście Japonka mimo swojego rankingu nie jest rywalką wyjątkowo trudną, ale warto przypomnieć że 2 tygodnie temu Fernandez rozprawiła się w 2 setach z Belindą Bencić podczas rozgrywek FedCupu.
    To wszystko sprawia, że moim zdanie warto obserwować młodą Kanadyjkę, ja kibicuje bardzo.

  • Baseliner lubi Komentarz

    O i taką Arynę, to ja lubię. Naprawdę fajnie móc ją znowu oglądać w dobrej formie, bo w ubiegłym roku to tak sobie wyglądała (bardzo dobrze głównie w deblu), po z kolei udanym wcześniejszym sezonie, w którym wbiła do dziesiątki. Sympatycznej Petry, no jak to Petry, zawsze trochę szkoda. Ale jeśli Svieta robiła w tym turnieju niesamowitą furorę, ograła Bencić, jak Bencić, to pal licho, ale samą Igę! (tak, dobrze słyszycie, zwracając się do tych, którym umkłęta ta największa sensacja tygodnia), a Aryna ją zmogła, to sorki, ale białoruska gladiatorka po prostu już musiała wygrać :) aczkolwiek będąc w zgodzie z prawdą, Kvitova po pokonaniu liderki, nie mniej zasługiwała. No ale co do wprowadzenia remisów w tenisie, jeszcze nie zapadły ostateczne decyzje ;)

  • Baseliner lubi Komentarz

    U Polki też. :P

  • Baseliner lubi Komentarz

    To tak jak Petrovą, jeśli dobrze pamiętam. Tamta sparingowała z Domachowską.

  • Baseliner lubi Komentarz

    VAMOS.

  • Baseliner lubi Komentarz

    VAMOS.

  • Baseliner lubi Komentarz

    VAMOS.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Biorąc pod uwagę okoliczności, naprawdę dobry mecz Clijsters. Jakoś mi się przyjemnie ogląda jej tenis, ma taką łatwość uderzeń. Ale powiedzmy sobie szczerze: powinna schudnąć. Nigdy nie była szczupłą zawodniczką, ale teraz jest jej naprawdę za dużo.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Przy kawie – o wypowiedziach różnych i takich sobie.
    Podczas AO i krótko po AO padło ze strony tenisistek i trenerów kilka ciekawych wypowiedzi.
    Ash i Simona po przegranych półfinałach wypowiadały się w duchu szacunku dla przeciwnika. Oczywiście obie dostrzegały własne błędy, obie zdawały sobie sprawę, że być może w decydujących fragmentach gry zabrakło im zdecydowania. Jednocześnie szybko uświadomiły sobie – tak sądzę – że ten brak zdecydowania był efektem gry przeciwniczek na najwyższym poziomie. Obie – pozwolę sobie użyć szumnego stwierdzenia – potrafiły odważnie stawić czoła realiom sportowym. Uznały, że tego dnia były w jakimś drobnym elemencie gry słabsze od tenisistki, z którą przyszło im się zmierzyć. I potrafiły tę tenisistkę docenić, wyrazić swoje uznanie i szacunek dla zaprezentowanego przez nią poziomu gry. Chociaż w środku czuły na pweno paskudną gorycz porażki tuż przed finałem. Bardziej ten niedosyt odczuwała Simona, tak można wnioskować z jej słów.
    Na drugim biegunie trzeba ulokować fatalną wypowiedź Sereny, która nie potrafiła docenić poziomu gry, jaki w meczu z nią zaprezentowała Qiang Wang. Serena uznała, że jej porażka w meczu z Qiang była efektem własnej słabej gry. Ale Serena grała bardzo dobry mecz. Przegrała, ponieważ Qiang była lepsza. Być może ta wypowiedź była efektem szoku po porażce, której się nie spodziewała. Trochę przykro, że również Garbi w jednym z wywiadów zasugerowała, że przegrała finał z powodu własnych błędów. Tutaj, taką mam nadzieję, wyszedł po prostu niepotrzebnie spory żal po przegranym finale w sytuacji, gdy Conchita nakręciła Garbi na wygranie turnieju. Mam przynajmniej taką nadzieję. Jest to o tyle ważne, że lepiej zdawać sobie sprawę z tego, że nawet przy najlepiej ustawionym treningu i będąc w optymalnej formie, można przegrać mecz. Dlaczego? Gdyż tenisistka po drugiej stronie siatki może być jeszcze trochę lepsza. Wtedy analiza własnych błędów popełnionych w meczu jest konstruktywna, pozwala coś przyszłościowo poprawić w swojej grze, w zdrowej atmosferze, zgodnie z aktualnymi realiami. Jeżeli jednak tenisista wbije sobie do głowy, że wszystko zależy wyłącznie od poziomu własnej gry, jeżeli nie docenia przeciwnika, wpada w pułapkę własnego błędnego nastawienia psychicznego. Przede wszystkim przestaje rozumieć źródło własnej porażki (a zapewne także następnych porażek). Porażka przestaje być konstruktywnym bodźcem do poprawy jakichś elementów w grze, a staje się jedynie źródłem frustracji. Bo przecież to moja wina… Bo za mało trenuję, bo źle trenuję, bo coś robię nie tak… A tymczasem trening może być w pełni prawidłowy, postępy widoczne… Jednak są porażki, a skoro są one efektem wyłącznie moich błędów, to może trener źle mnie prowadzi, może trzeba natychmiast coś zmienić. Najlepiej zmienić zupełnie plan treningów, chociaż jest całkowicie prawidłowy, może nawet najlepszy z możliwych. I tak można biec donikąd.
    Podczas wywiadów w trakcie dużej imprezy sportowej, podczas wypowiedzi na konferencjach pomeczowych, łatwo powiedzieć coś w sposób nieprzemyślany, to jest zrozumiałe. Nie odnoszę się negatywnie do wypowiedzi Garbi, jedynie zauważam, że coś mnie w tej jej wypowiedzi uwiera, że zapaliła się jakaś lampka alarmowa. Conchita wykonała niesamowicie dobrą robotę, znakomicie zmotywowała Garbi, ale musi uważać, aby nie przeszarżować. Aby przy motywowaniu do ciężkiej pracy, nie wmówiła swojej podopiecznej, że jeśli zrealizuje w stu procentach założenia treningowe, na pewno wygra turniej. Najlepsi trenerzy potrafią w swoich podopiecznych wypracować postawę – nie boję się tego słowa – pokory. Ta postawa wcale nie wyklucza wiary we własne możliwości, ale pozwala także przyjąć spokojniej wyższość przeciwnika lub swój słabszy dzień. Można się wtedy skupić na realizowaniu planu treningowego, bez panicznego poszukiwania sposobów na rozwiązanie nieistniejącego, bo źle nakreślonego i zdefiniowanego, problemu. Rola trenera jest zatem kluczowa, oczywiście wraz z charakterem i osobowością sportowca.
    W przypadku Garbi i Conchity opisałem tylko moje wrażenie, zapewne przesadzone. Sądzę, że wyjaśnią sobie całą sytuację. Oczywiście inaczej sprawa będzie wyglądać w układzie innego trenera z inną tenisistką – gdy pewien „trener” wmawia tenisistce rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, tworzy mistyfikacje, których jedynym celem jest możliwość budowania swojego biznesu na wizerunku tejże podopiecznej. Jej kosztem. Za wszelką cenę.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Jeszcze raz dziękuję Prowadzącemu Szakiemu za profeskę w przeprowadzeniu tego etapu typerkowego :) Gratuluję Koledze RedNowowi wygranej, Koledze Sargonowi miejsca na podium, a wszystkim DZIĘKUJĘ ZA UDZIAŁ!!! :)
    >>> policzyłem poniżej punkty do RO za etap AO, gdyby znalazła się jakaś dobra dusza, by to pododawać do tabeli ogólnej (jest na moim blogu w headerze) i poukładać ranking, to byłbym bardzo wdzięczny, bo jestem na smarcie ze słabym netem...a jak nie to sam to może w poniedziałek zrobię :)
    >>> Jeszcze mamnpytanie, czy nie chciałby ktoś zrobić etapu Miami, IW robię ja. Jak się nikt nie znajdzie, to pociągnę oba ;)
    Miłego weekendu i ZAPRASZAM NA IW20 W TYPERKU!! :)

  • Baseliner lubi Komentarz

    Musisz uważać na Bejsa....pewnie da na Garbinkę, Ty na Sofiję i będzie liczył, że Cię przegoni ;)
    Ps. ja na Ciebie muszę uważać, dlatego dałem na Kenin :D

  • Baseliner lubi Komentarz

    Tak, tak, tak. Tylko się cieszyć. :))))) Nastąpiła bardzo pozytywna ewolucja trenerskiego myślenia o tenisie. Wreszcie podstawą jest technika, a nie siła. Praca z młodzikami bez żadnych półśrodków - trzeba opanować każdy element, nie idzie się na skróty. Mnie cieszy przede wszystkim to, że wreszcie myśli się więcej o zdrowiu młodych tenisistek, stąd konieczny powrót do "starszej" szkoły tenisa - z prawidłowo wyprowadzanym backhandem, z ćwiczeniami wolejowymi chociażby.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Jeeest TAJ dla RAFY!! :DD

  • Baseliner lubi Komentarz

    Rozwija się bardzo, bardzo prawidłowo. Systematyczna. Czeska szkoła tenisa ma ten ciekawy i konstruktywny wpływ, że nie generuje "gwiazdek", ale tenisistki świadome realiów sportu. Na jakim etapie będzie, gdy osiągnie wiek Weroniki? Hmmm......

  • Baseliner lubi Komentarz

    O Oksanie wczoraj znalazlem artykuliki na stronie ITF - latwo znalezc,bedziesz mial czas to przejrzyj.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Również jestem pod wrażeniem jej techniki, lubię ten typ zagrań. U mnie akurat jest tak, że grę Lindy zdarzyło mi się widzieć, natomiast Weroniki po prostu nie widywałem, właściwie nic a nic o niej nie wiem. Szczerze jednak powiem, że ten mecz wzbudził moje wątpliwości. Pewnie będzie się mówiło o sukcesie Weroniki, ale jaką wartość ma ta jej wygrana? Kwestia różnicy wieku. Linda to niekwestionowany talent, ma wysoki ranking. Ale jednak, moim zdaniem, wygrana Weroniki jest czymś naturalnym, zwłaszcza przy tak ciekawej technice.

  • Baseliner lubi Komentarz

    Widziales ?
    Fruhrvirtowa out
    Oksana out......( buiuuuuuuu....:(((( placz smutku.....

  • Baseliner lubi Komentarz

    Komentarz usunięty