Tłumik jako pretekst do dyskusji.

autor: miroslaw998 | 2014-08-31, 12:31 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Ja poza faktem iż należy to zmienić bo to jak nasz klasyk mawiał "oczywista oczywistość" chciałbym zwrócić uwagę czytelników na taki drobny szczegół.
Jesteśmy potęgą w tym sporcie i to utrzymującą pod każdym względem ten sport na całym świecie.Czy jeszcze kilka lat temu ktoś wyobrażał sobie brytyjską ligę bez zawodników ze światowej czołówki? To był nie tylko prestiż ale wręcz obowiązek.Jak przysłowiowe muchy do gooowna wszyscy cudów wręcz dokonywali aby tam startować.Dziś to pole do eksperymentów,do testowania sprzętu bo mecze rozgrywa się bardzo często.Jak nie na cały sezon to jako gość można na chwilę tam zakotwiczyć i poukładać sobie to wszystko co potem ma funkcjonować przez cały sezon.
Mamy medalistów mistrzostw świata i to zarówno indywidualnych,drużynowych czy parowych.O juniorach nawet nie wspominam bo tu ponownie można zacytować klasyka z dodatkiem "z przerwami pewnymi".
Mamy też chyba najbardziej zbiurokratyzowaną pod względem regulaminowym jak i osobowym ligę świata co też należy zauważyć.To my dyktujemy pewne trendy w tym sporcie ale za to śmietankę spijają już niestety inny.
Popatrzmy na same stadiony.
Liga brytyjska i zamiast polewaczki starszy gość z wężem ogrodowym z odpowiednią końcówką rozpylającą na wirażu.
Przypomnę przypadek awarii polewaczki w Tarnowie co niemal wywołało ogólnopolską dyskusję ile to polewaczek powinno znajdować się w parkingu w trakcie meczu?
Liga szwedzka i widok trybun.Przepięknych i ekologicznych, zieloną trawą pokrytych gdzie trybuna znajduje się tylko w miejscu start-meta.Reszta to kocyki i przyniesione ze sobą krzesełka turystyczne.
Jak to się ma choćby do Motoareny w Toruniu? I nie porównujmy tego do Cardiff bo tam układa się tor na zawody tylko,podobnie jak Motoarena chcąc żyć też czasami zmienia przeznaczenie ale to sporadycznie.Trudno w tym miejscu wyobrazić sobie awans do EE choćby powiedzmy ...Łodzi z obecnym obiektem.
Idźmy dalej i aby to skrócić - tłumiki.
Armando Castagna.
Owszem nazwisko znane ale co poza tym?
A nasze od lat przewijające się nazwiska Witkowski,Szymański,Cieślak że wspomnę to tylko.W tym miejscu powinienem wypisać całą listę ludzi od lat siedzących w tym sporcie posiadających tytuły i medale a których na listach działaczy międzynarodowych długo szukać bez skutku.
Myślę że to nasza ...kompletna niemoc!!!
Poza faktem zaproszeń na sympozja,debaty czy wszelkie inne spotkania,jesteśmy po prostu dojną krową.Gdzie sport który nas jednoczy stał się typowym eldorado dla cwaniaków myślących jak tu wydoić tą krowę i zarobić i to w czasach gdy wielu z naszych fachowców i to z najróżniejszych branż szuka zarobku i możliwości godnego życia poza granicami.Skubią nas z każdej strony,dyktując wysokie ceny za rundy GP,wprowadzając zmiany sprzętowe które obowiązują do czasu aż ktoś raczy zauważyć fakt iluś tam kontuzji zawodników.Narzucają co tylko chcą a my?
A my jak ślepi i głupi wprowadzamy wszystko bez mrugnięcia okiem mając w perspektywie spotkanie gdzieś w Genewie mogące zaowocować kolejnym odznaczeniem lub okazją do egzotycznego wyjazdu [z rodziną] jako przedstawiciel władz FIM-u.
Rzygać się chce jak człowiek popatrzy na to jako całość.
Ta całość to niszowy dla wielu a dla nas kochany żużel.
[Wczoraj na meczu siatkówki!!!! było 62 tysiące ludzi]
Funduje się nam ligę która okazała się farsą.Wprowadzane są przepisy które nie mają nic wspólnego ze sportem czy rywalizacją jako taką że wspomnę licencje.Doprowadza się do sytuacji że kluby należące do spółki wzajemnie się wyniszczają a wprowadzone przepisy tego nie regulują.Co gorsze lub więc najgorsze to zarządcy lub jak kto woli zarządzający ligą za nic nie odpowiadają!!!
Za co więc biorą wcale nie tak małe apanaże?
Robią to społecznie? A może z powołania zasiadają na stanowiskach.
Kończąc pozwolę sobie zauważyć tylko że pozostała runda play off i kwestia rozdania nagród i medali.Bez względu jak się to dalej potoczy i kto gdzie wyląduje jedno jest pewne.Tracimy dwa zasłużone ośrodki żużlowe i to nie wiadomo na jak długo.
Ci jednak którzy do tego doprowadzili swoimi działaniami,pojawią się zapewne na bankietach zorganizowanych przez kluby z okazji zdobycia medali.Szwedzkie stoły,toasty [reszta jest tajemnicą a wiemy wszyscy że jest].
Znajdą czas na odwiedzenie tych których pożegnamy?Którzy potęgą nie dość że nie byli to po ich decyzjach stali się bankrutami?
Sami sobie gotujemy taki los.Kto za to odpowie?
Przepraszam że naszło mnie akurat w niedzielne przedpołudnie ale po tym co wczoraj pokazano z Gorzowa okazuje się że nie tylko potrafimy ale to my powinniśmy o wielu rzeczach decydować a nie liczyć na Castagnę czy innych mając u boku swoich tylko trzeba z nimi się przebić do władz bo jak dotychczas to najbardziej lubimy taplać się w swoim własnym błocie a tu medali nie rozdają.
Cóż z tego skoro za nic się nie odpowiada a dodatkowo spółkę obciąga się z kasy choćby na swoje i kolesi pensje.
Miłego dnia.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.