Ipkiss - lubi

  • Ipkiss lubi Komentarz

    1. Zmiana prezesa. Trzeba pozbyć się Termińskiego. Gość traktuje zawodników jak maszyny do robienia punktów, nie potrafi zarządzać klubem. Od czasu przejęcia przez niego klubu klub idzie po równi pochyłej. 2015 i 2016 jeszcze poszedł jako tako, ale już 2017 to byłby spadek gdyby nie wpadka Łaguty, 2018 też dno, a 2019 to już blamaż na całego. Nie zna się na sporcie, nie potrafi zbudować dobrej otoczki i atmosfery w klubie lub dobrać takie osoby, które za to by odpowiadały.

    2. Odchodzą z Torunia. Safutdinov, Doyle, Vaculik, Hancock, G.Łaguta. Za kadencji tego prezesa z Torunia uciekali najlepsi zawodnicy. Gdy przejął klub we wrześniu 2014 z Torunia uciekł Emil Sajfutdinov (teraz średnia 2,22). W 2015 jeździł tu G.Łaguta i po roku też odszedł (teraz śr. 2,04). W 2016 Vaculik jeździł i też odszedł (teraz śr. 2,28). W 2015 jeździł tu Doyle i też odszedł kosztem C.Holdera. Teraz Doyle ma 2,42. Hancock też odszedł. Wszyscy najlepsi odchodzili, pytanie czemu?

    3. Nie chcą przyjść do Torunia. Dlaczego Dudek, Kołodziej, Hampel czy inni zawodnicy nie chcą przyjść do Torunia? Dlaczego Krakowiak mówi, że teraz jest szczęśliwy w Zielonej Górze, a w Toruniu był pozostawiony sam sobie głównie? Dlaczego Jakub Miśkowiak wybrał Czewę i teraz chwali swój wybór?

    4. Nietrafione transfery. Jw. Zatrzymywanie Chrisa Holdera, a oddawanie młodych, zdolnych zawodników. Gdzie jest Max Fricke, a gdzie Chris Holder. Przed sezonem mogli podpisać z Thomsenem, Michelsenem, a woleli Chrisa Holdera. Ściąganie do Torunia na seniorkę Kacpra Gomólskiego, zamiast Szymona Woźniaka, który wybrał Wrocław. Gdzie jest Gomólski, a gdzie Woźniak wszyscy widzimy. Jak teraz jeździ Marcin Turowski, a jak Igor Kopeć-Sobczyński wszyscy widzimy. Zatrzymanie dziadka Holty odcinającego już tylko kupony od swojej kariery też było obarczone sporym ryzykiem.

    5. Brak atutu własnego toru. Zamiast przebudować nawierzchnię, dosypać/odjąć mączki, zmienić jej zawartość, dosypać/nawieźć granitu, solidnie go ułożyć i przetrenować. Może toromistrz nie potrafi zrobić toru w porozumieniu z zawodnikami? Wszystkie drużyny poza Toruniem równają tor zgodnie z kierunkiem jazdy żużlowców, może zmienić kierunek równania toru? Może trzeba zacząć go inaczej przygotowywać, by był trudniejszy do odczytania przez zawodników przyjezdnych? U nas nachylenie łuków jest większe niż na innych torach i rzeczywiście logika nakazuje równać pod prąd, ale może warto spróbować innego rozwiązania?

    6. Szkolenie. Od wielu sezonów nie wyszedł ze szkółki żaden dobry junior poza Przedpełskim (aktualna średnia to 1,10). Może do szkolenia trzeba zatrudnić nowego trenera, młodego typu Robert Kościecha. Motocykle się zmieniają, stylistyka jazdy się zmienia, teraz startuje się na pół gazu i wkręca później, może trzeba młodszego trenera, który ma max 50 lat? Sawina mówi, że tor jest za łatwy i uczą się na zbyt łatwym torze. Pewnie ma rację.

    7. Marketing szkolenia. Dlaczego nigdzie w mediach, gazetach, radiu nie mówi się o naborze do szkółki żużlowej? A potem dziwić się, że szkolenie w Toruniu wygląda tak, że w tym XXI wieku (od roku 2001) bardzo mało żużlowców wyrosło na prawdziwych żużlowców. Gdzie są akcje marketingowe w szkołach itp? Ale kto ma do nich wychodzić, jak jeździmy dwoma polskimi seniorami, z czego jeden z nich nie mówi po polsku, a drugi ma 35 lat i od wielu lat jest to jego pierwszy sezon w ekstralidze? Kto ma być twarzą Torunia i kto ma zachęcać młodych do uprawiania tej dyscypliny? Dlaczego Leszno ma tak dużo zdolnych zawodników? Bo małe miasto? To dlaczego Gorzów ma zdolnych zawodników, tj. Zmarzlik, Karczmarz, Bartkowiak, Nowacki. Bez polskiego seniora dobrego Toruń nic nie osiągnie samymi najemnikami. Trzeba pracować u podstaw. Zielona chodzi na Dudka, Wrocław chodzi na Janowskiego czy nawet Drabika, Leszno chodzi na Pawlickiego czy juniorów i takie kluby górują. Bez polskich seniorów, a wcześniej wyszkolenia zdolnych toruńskich juniorów na dobrych polskich seniorów nic klub nie osiągnie w dłuższej perspektywie.

    8. Celmer, M.Jaguś, Kalwasiński, Kłos, Kościelski, Krzyżanowski, Lampkowski, Michnicki, Pietrykowski, bracia Pulczyńscy, Stachowiak, bracia Wiśniewscy, Wolender. Można do tego doliczyć całą plejadę zawodników, która zdała egzamin, a nie wystąpiła w lidze jak Gut, Pieniążek i inni. Niby szkolenie jest, ale nic z tego nie wynika - mówi Żabiałowicz. Może klub nie pomaga zawodnikom? Dlaczego gdy ktoś przychodzi do Torunia, to jeździ nagle słabiej? Może trzeba wymienić ludzi decydujących o kontraktach, sposobie funkcjonowania klubu, marketingu, budowania atmosfery z zawodnikami, osoby decyzyjne, które podejmują nietrafione decyzje?

    9. Spadek do 1 ligi, a polityka klubu. Jak spadniemy do 1 ligi, to po co jeździć zawodnikami z corocznym regresem? Lepiej zakontraktować młodych, gniewnych typu Łogaczow (który był u nas już), niż Chrisa Holdera, który od kilku sezonów regularnie zawodzi. Wrocław postawił na młodych i ambitnych zawodników, i bardzo na tym skorzystali. Miedziński co raz bardziej zaczyna cieniować (śr. 1,24), w odrodzenie Przedpełskiego jeszcze wierzę, bo jest młody. Trzeba postawić na młodych zawodników, którzy mogą się rozwinąć.

    10. Silniki. Dlaczego 4 zawodników z Torunia ma silniki od Petera Johnsa? Dlaczego nie przygotowywuje nam silników Rysiek Kowalski z Cierpic? Dlaczego Tai Woffinden podstawia silniki i mechaników np. Jamrogowi czy Milikowi, a u nas Doyle nikomu? Gdzie jest #teamspirit i gdzie atmosfera?

    11. Get Well. Dlaczego w nazwie tytularnej mamy Get Well? Nie widzę nigdzie napojów Get Well w sklepach. Lepiej wziąć prawdziwego tytularnego sponsora, który wyłoży jakieś pieniądze, np. Apro, bo tak nazywa się drużyna młodzieżowa, a nie wkładać w nazwę firmę prezesa, który chce rozwijać swoją firmę w oparciu o klub żużlowy. Lepiej byłoby w tym miejscu mieć prawdziwego sponsora, a kasę przeznaczyć chociażby na szkolenie, silniki, akcje marketingowe celem przyciągnięcia młodych osób do uprawiania sportu żużlowego. Stop prywatnemu folwarkowi prezesa Termińskiego.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Fakt, a kiedyś to była kuźnia talentów: Kuczwalski, Kowalik, Sawina, Krzyżaniak, Derdziński, Świątkiewicz, Jaguś, Walczak, Bajerski.... Ząbik, Miedziński. Teraz młodzież już się tak nie garnie do tego sportu jak kiedyś, mają inne pomysły na życie.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Trudno się nie zgodzić z redaktorem. A wersje jakie słyszymy z Toruńskiego klubu, no cóż.....

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Pieknie wypunktowane, nic dodac nic ujac. Mialem te same odczucia kiedy czytalem wypowiedz Kruzynskiego odnosnie szacunku dla Holty. Czyli Norbiemu a rok temu Pawlowi ten szacunek sie nie nalezal? My juz nie mamy miejsca na pomylki, a Rune jakos nie specjalnie sie garnie do turniejow indywidualnych czy innych lig. Malo mial czasu zeby sie rozjezdzic?

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Maciej Polny ukatrupił Gdańskie Wybrzeże i nadal działa w Polskim Żużlu jego firma zawiera kontrakty z PZM ! Ludzie co to jest ? kto następny za chwilę Nawrocki z Rzeszowa i Rusiecki z Gniezna zaczną też "współpracować " z PZM ?

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Wojtek jak zwykle ma rację wszak to legenda Toruńskiego zespołu

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Tomasz Janiszewski +. Zgadzam się z tym tekstem. Toruń nie jest już swój ;/

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Pan Redaktor jest dokładnie tego samego zdania co Ty, tylko głośno się dziwi i ubolewa, że w Toruniu nie będzie żadnego miejscowego na pozycji seniora. Nie jest złośliwy tylko niemile zdziwiony. I dużo bardziej elokwentny niż Ostafa, który ma problem zarówno z Toruniem jak i Gorzowem.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Myślę, że Pan Janiszewski nie obrazi się, jeśli wystąpię jako jego niejako ADWOKAT. Ale na pewno nie diabła, bo ja się z nim zgadzam i twierdzę, że ma rację. I dlatego wkurza mnie gdy ktoś na siłę podważa racje.
    1. Igor ma ważny kontrakt.
    2. Tak, Fajfer dołączył na 2014 rok. Czyli cztery lata, a pięć lat temu to faktycznie duża różnica, no naprawdę. Wcześniej też jednak były wyjątki, ale "kosmetyczne" jak Marcinkowski, Księżak. Dziękujemy za info o OAG. Nie wiedzieliśmy. Generalnie ja nie wiem, o co chodzi ci w tym punkcie :)
    3. Żeby porównać średnie biegowe, porównaj je po rundzie zasadniczej, a nie po PO, gdzie jechali najlepsi. Miedziński po RZ był lepszy od Holty w prawie każdym aspekcie. Zresztą. Ta zamiana od początku była pozbawiona logiki i jeśli ktoś na niej wyszedł jak Zabłocki na mydle to toruniacy.
    4. No właśnie? I co w związku z tym? :))
    5. To Ty manipulujesz i do tego sprytnie. Zieliński w Grudziądzu był już w kwietniu, Kościecha dołączył (oficjalnie) w maju. Trzymajmy się faktów.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Zgasiłeś kolesiowi światło -:)

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Ha ha ha ha, nie ośmieszaj się CKM_. Przepraszam, "specjalisto" od dziennikarstwa :)
    Raczej autor nie wykluczył, że to było szczęście, skoro jest podane, że taka sytuacja miała miejsce wcześniej zaledwie 4 razy przez 12 lat. Czytanie ze zrozumieniem i między wierszami, bo to, że Pitas miał fart nie ulega przecież wątpliwości. A wyczynem i sztuką samą w sobie jest już jazda w GP i osiąganie tam choćby takich wyników. Jeden punkt mniej i nie byłoby półfinału.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Miód na me serce. Miód, miód, miód. Witamy w Anglii raz jeszcze Mr. Guardiola, ha ha ha! :)

  • Ipkiss lubi Komentarz

    A jednak... Huckenbeck trzeci. Decyzję szybko zmieniono jak widać. Chociaż coś, bo zaliczenie barażu i na tej podstawie ustalenie klasyfikacji końcowej byłoby skrajną niesprawiedliwością i naginaniem regulaminu zawodów. Szkoda jednak, że wielu telewidzów jest przekonanych, że to Kołodziej był trzeci, bo z tym kończono relację w Eurosporcie. Wyszło z tego wszystkiego błoto, takie samo jakie było na torze.

  • Ipkiss lubi Komentarz

    Idź do kina, oglądaj film i nie obejrzyj finalnej, decydującej sceny, bo ktoś nagle zgasi ci ekran... SEC miało być podobnież nową jakością we współczesnym speedwayu, a jedna decyzją przekreśliło cały dzisiejszy wysiłek i dało kibicom po twarzy. W o ile gorszych warunkach pojechaliby finał od barażu? Mogli robić jeszcze dłuższe przerwy między biegami (choć wiedzieli doskonale, że deszcz cały czas pada, mniej lub bardziej) i dłużej celebrować wybór kasków w parkingu obok blond lalek. Słabo niestety. Nie tak to miało wyglądać dziś w Guestrow.
    Co do wyników. Idealnie. Trójka Polaków i Słowak, jeżdżący dla Apatora na szczycie klasyfikacji. Tyle tylko, że baraż oszukał kolejność na podium, bo najwyżej poza finalistami sklasyfikowany był Huckenbeck. Dlatego należy zadać sobie pytanie, po co się odbył baraż, który narobił tylko kibicom smaku? Kompletny brak zrozumienia dla działań pana Krużyńskiego i jego ludzi.